Listy
Aktualności

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
Polska NERKĄ Europy
Polskość to stan ducha ● Marsz Niepodległości



Z perspektywy ewolucyjnej Polska jest subtelną nerką Europy, która filtruje cały kontynentalny organizm. Jesteśmy też „pępkiem Europy” – geograficzny środek kontynentu europejskiego znajduje się w naszym kraju koło Suchowoli. To wszystko tłumaczy, dlaczego cała furia hedonistycznego Wschodu i Zachodu koncentruje się na nas.

Cudzoziemiec, który chce poznać, jacy są Polacy, powinien przyjechać do Polski 1 listopada i udać się na nasze cmentarze. A jeśli chce poczuć, czym jest polskość, niech nas odwiedzi 11 listopada. A kiedy zapragnie pooddychać bożonarodzeniowym klimatem i zobaczyć na ulicach żywe, ozdobione bombkami choinki, niech pojawi się w grudniu.

Wszystkie rdzenne kultury na Ziemi pielęgnowały swoje korzenie i tradycje, czciły pamięć przodków. Te wartości są ponadczasowe. Skoro zbliżamy się do finału 13-letniego cyklu przebudzenia na skalę masową, nic dziwnego, że zaczynają akcentować się one coraz dobitniej.

My, Polacy mamy wiele wad, ale mamy też zalety. Na co dzień jesteśmy pozornie obojętni wobec tego, co dzieje się wokół nas, ale nie tam, gdzie chodzi o naszą suwerenność. Zbyt długo byliśmy pod zaborami... Historia nauczyła nas, że niepodległość nie jest dana na zawsze. Trzeba jej bronić, strzec, pielęgnować, cenić. Stąd nasz sentyment do symboli narodowych, korzeni, tożsamości, tak niezrozumiały dla ludzi Zachodu.

Im bardziej w Europie nasila się kurs na zaburzania tożsamości jednostek i narodów i z pomocą prawa zwalcza wiarę, tym większy wzrasta w nas opór i bunt. Przejawem tego są marsze niepodległości, wykreowane w 2010 r. przez młodych ludzi, gniewnych, zbuntowanych jak kiedyś hipisi. Mimo niechęci ze strony ówczesnych władz, wielu prowokacji i zamieszek, z roku na rok przybierały one na sile. Od dwóch lat przebiegają one spokojnie, bo zmieniła się nasza narodowa optyka.

W tym roku, w 99-tą rocznicę odzyskania niepodległości, przez stolicę przemaszerowało kilkadziesiąt tysięcy osób. Na trasie ludzie przyłączali się spontanicznie, bo chcieli zamanifestować swoją polskość, zjednoczyć się ponad podziałami. Nikomu nie przeszkadzało, że organizatorem marszu było stowarzyszenie wywodzące się z narodowców, a hasłem „My chcemy Boga”. Hasło to było głośnym „nie” dla dyskryminacji chrześcijan przez unijnych technokratów.

Józef Piłsudski, uznany przez Brukselę za dyktatora, porównywalnego z gen. Franco i Mussolinim, mawiał: „Naród, który traci pamięć, staje się grupą ludzi, czasowo żyjącą na danym terytorium”.




Lewicowe dzienniki zachodnie nazwały Marsz Niepodległości największą manifestacją faszystowską, a wszystkich uczestników – faszystami, nazistami, rasistami itp. Czy można nazwać faszystami 60 tysięcy ludzi, którzy z potrzeby serca i ducha przyszli zamanifestować swoją radość, że mogą żyć w wolnym kraju, jak również rodziców i dziadków, którzy przybyli na Marsz z dziećmi, by zaszczepić w nich ducha patriotyzmu i polskości? □ Ci, którzy tak twierdzą, albo nam zazdroszczą, że mamy tożsamość narodową, albo są głupi, zboczeni intelektualnie. Nie warto się na nich obrażać, bo na zarzut głupoty wrażliwy jest tylko głupiec. Osoby zdrowe na umyśle nigdy by się nie zdobyły na tak niedorzeczne sformułowania.

Faktem jest, że na Marszu pojawiło się kilka skandalicznych ksenofobicznych transparentów. Ale zarówno rząd, jak i organizatorzy manifestacji wyrazili swoje zdecydowane potępienie. Sprawcy zostaną ukarani. Zamiast robić z tego drobnego incydentu aferę światową, media i przywódcy zachodni niech zajmą się własnymi problemami: Niemcy delegalizacją legalnie działającej partii neofaszystowskiej, Izrael rozwiązaniem konfliktu palestyńskiego, a doradcy Hillary Clinton, którzy wraz ze swą mocodawczynią mają wiele za uszami, sprzątaniem własnych brudów.


Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 13.11.1017



8 listopada 2017
„Profetyczny dzień” dla świata i ludzi



Dziś mamy dzień podglądu kluczowej problematyki na rok 2018/2019. Wszystko, co wydarzy się od godz. 0.00 do 24.00, wskaże nam, z czym będzie się mierzyć świat i ludzkość w następnym roku według rachuby 13 księżyców/28 dni+1. Warto zwracać uwagę, co dzieje się na świecie, w środowisku i regionie, ale nie kodować samych negatywnych informacji. Szczególnie istotne są te pozytywne, ponieważ to one będą siłą nośną w następnym roku .

Obserwacja wydarzeń, przywódców, ludzkich zachowań w tym dniu nie służy zaspokojeniu ciekawości. Jest ona wskazówką, na czym należy skupić uwagę, co pielęgnować, co ulepszyć, aby zawczasu złagodzić ciężar wyzwań na 2018/19 rok z kinem 13 Księżyca.



Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 8.11.2017



SENTYMENT nie zwalnia od ROZWAGI
Walka o krzyż na pomniku



Polskie społeczeństwo ma wyjątkowy sentyment do papieża Jana Pawła II, jednak sentyment nie zwalnia od rozwagi. Chodzi o pomnik papieża Polaka w jednym z bretońskich miast. Pomnik stoi tam od 10 lat. Teraz Francuska Rada Stanu nakazała usunięcie krzyża, bo narusza on ustawę z 1905 r. o laicyzacji państwa. Decyzja jest ostateczna. I znów historia pokazała, że demokracja bez wartości przemienia się w jawny albo zakamuflowany totalitaryzm.

Premier Szydło zaproponowała Francuzom przeniesienie pomnika do Polski. Propozycja była pochopna i nieodpowiedzialna. Zapomniała , że Jan Paweł II był papieżem wszystkich katolików na świecie, a nie naszą „własnością” i „dobrem narodowym”. Nie powinniśmy mieszać się w dziejowe kwestie Francuzów i ściągać do siebie tamtejsze „demony laicyzacji”, bo pokarmiczny kurz każdy naród musi usunąć sam. Więcej rozwagi wykazał mer Ploermel, który uznał polską deklarację jako akt poparcia, a nie obrazę lokalnej społeczności. Rozważa on zmianę klasyfikacji miejsca, na którym stoi pomnik, z publicznego na niepubliczny.

I jest nadzieja. Akcja „bretoński opór”, uruchomiona przez stowarzyszenie pod nazwą „Nie dotykaj mojego Papieża”, zyskała poparcie nawet neutralnych środowisk we Francji. Zebrano już 100 000 euro na zakup ziemi, na której znajduje się pomnik.

Niestety, bezmyślna laicyzacja życia i co za tym idzie – fanatyczne wręcz zwalczanie chrześcijaństwa, stwarza niebezpieczną pustkę, którą wcześniej czy później musi coś wypełnić. Będzie to islam. Jeśli nie zmieni się nurt powszechnego myślenia Francuzów, to w niedalekiej przyszłości prezydent i pierwsza dama będą musieli zrzucić kosztowną garderobę i wraz z narodem przywdziać szarawary, galabije, zawoje, czadory, burki.

„Francjo, najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim Chrztem?” – pytał Jan Paweł II podczas swojej pierwszej wizyty we Francji. □ Naród, który traci swoją tożsamość i wartości, skazany jest na zagładę. Przypomina tonący Titanic…





Data publikacji: 31.10.2017



BUNT przeciwko własnej DUSZY
Sampodpalenie na Pl. Defilad w Warszawie



Jest to mocno kontrowersyjny temat, ale skoro zaistniał w przestrzeni, to trzeba się z nim zmierzyć. Zaznaczam, że każdy ma prawo do własnego zdania.

SAMOBÓJSTWO – jak by nie patrzeć – jest wyrazem zaburzeń psychicznych, wynikających ze słabości charakteru, zagubienia, tchórzostwa, autoagresji, opętania myślą posłannictwa itp. Nie czyńmy więc z samopodpalacza sprzed Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie ani bohatera ludu, ani „pisowskiej pseudoofiary”. To, że ktoś był kiedyś działaczem „Solidarności”, nie ma dziś żadnego znaczenia. Nie wolno wykorzystywać ludzkiej tragedii do gry politycznej.

Jak podała rodzina samobójcy, mężczyzna od kilku lat leczył się u psychiatry na depresję. Żył jednak podwójnym życiem; rodzina nie zauważała niczego niepokojącego w jego zachowaniu; wiedziała tylko, że nie zgadzał się z wizją polityki obecnej formacji rządzącej. Zamiast wdawać się w dzikie kampanie przeciw wyimaginowanej dyktaturze władz i obarczać winą rządzących, podarujmy duszy desperata modlitwę albo prośmy, aby zamiast błądzić w astralu, skierowała się ku boskiemu światłu.


Wszystko jest informacją

Dzień śmierci samopodpalacza – 29 października z kinem 3 WICHRU na Fali Ziemi, to kin narodzin Lecha Wałęsy. Można to odczytać jako znak wypalenia się mitów – wszystkich bez wyjątku – autorytetów dawnej „Solidarności”.

Do przemyślenia:

»Każdy człowiek, który bezpośrednio lub pośrednio zdecydował się na przedwczesne odejście, nie rozpoznał swoich inkarnacyjnych zadań na Ziemi. Dzieje się to zwłaszcza wtedy, kiedy dusza wybiera sobie szczególne utrudnienia, wstępując w życie. Dochodzi wówczas do nierozpoznania zadań w tu-i-teraz… Z trójwymiarowego punktu widzenia zmagania z życiem stają się wprost nieznośne i wciąż dokręca się „śruby”. Do tego dołącza ubolewanie cierpiącego ego, uwikłanego po uszy we wszystkie możliwe iluzje, tak że, myśląc po ziemsku, nie pozostaje mu nic innego, jak położyć kres rozpaczy i ulotnić się z tego świata!
(…)
Samobójstwo jest jedną z największych iluzji człowieka, rodzajem buntu przeciwko własnej duszy… Taki człowiek, nie znajdując radości ani sensu życia, rozwija w sobie niechęć do świata [□ w tym przypadku: do PiS], która powoli przeradza się w długotrwałą frustrację [□ obsesyjną nienawiść albo obsesyjną bezsilność]. Świadomość takiego osobnika sama się uśmierca w powolnym procesie. [□ od pół roku przygotowywał się do desperackiego czynu] W świetle praw spirytualnych, każda nieakceptacja życia – świadoma czy nieświadoma – jest tak właśnie pojmowana. Ujawnia się tutaj kompletne nierozpoznanie faktu, że życie jest czymś wspaniałym, sensownym, czymś, co służy ważnemu celowi. « (J.Kössner, Czas i przeznaczenie, s. 61–62)

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 30.10.2017



Niepodległość KATALONII
● Konflikt OSŁA z BYKIEM
● Dwa monologi zamiast dialogu



Hiszpanie i Katalończycy są dumnymi narodami, dlatego jakiekolwiek ustępstwo oznaczałoby porażkę strony ustępującej. Konflikt hiszpańsko-kataloński przypomina dwa pociągi pędzące naprzeciw jednym torem. Jeśli w porę nie znajdzie się neutralny mediator, może dojść do frontalnego zderzenia. Unia Europejska umywa ręce, bo nie chce mieszać się w wewnętrzne sprawy Hiszpanii, uwielbia za to mieszać się nasze, polskie. Świat milczy, choć nieoficjalnie większość krajów popiera Hiszpanię, bo tak nakazuje poprawność polityczna. Jedyną bazą, na której buduje swoją pozycję rząd kataloński, są obywatele.

Od XVII w. Katalończycy nie raz zrywali się do walk o swoją niepodległość. Na przemian przyznawano im i odbierano autonomię, zakazywano używania języka ojczystego, symboli narodowych, nazywania siebie narodem, pozwalano zaś określać się narodowością pochodzenia katalońskiego; dzielono ich terytorium niczym tort między Francję i Hiszpanię. Z czasem konflikt katalońsko-hiszpański przeniósł się na płaszczyznę społeczną i kulturową.

Z biegiem lat Katalonia stała się jednym z pionierów industrializacji w Europie, znów zaczęły narastać tendencje autonomistyczne; przywrócono język kataloński, zapoczątkowano szereg inwestycji infrastrukturalnych. W końcu Hiszpanie zgodzili się przyznać Katalonii autonomię w ramach republiki. Dziś Katalonia odprowadza największe podatki do kasy państwowej, ale z budżetu dostaje niewiele. Cierpi na tym infrastruktura, szkolnictwo, badania naukowe, wdrażanie nowoczesnych technologii... Nic dziwnego, że w społeczności katalońskiej narasta bunt.

W tym miejscu przywołam Proroctwo MM „Do Narodów Starej Europy”, m.in. Hiszpanii; wnioski wyciągnijcie sami:

»Nastał czas, w którym przeszłość ukazuje się jako obraz waszej teraźniejszości. To, co wnieśliście do świata, teraz do was powraca. Rany, jakie zadaliście temu światu, zadaliście sobie samym. Prowadziliście nieskończoną liczbę wojen i wiele wojen toczących się dzisiaj na Ziemi jest kontynuacją tamtych krwawych działań… Waszym zadaniem jest zwrócić ojczyznę tym, którzy ją stracili. Jeśli pójdziecie za tym apelem, powstrzymacie burze, które grożą wam ze strony tych narodów. Lecz jeśli za nim nie pójdziecie, ruszą na was tłumy, abyście dostali zasłużoną nauczkę. Macie na to ściśle wyznaczony czas. Wykorzystajcie go właściwie!« (za H.K., „2012. Początek końca czy radość początku”, wersja elektroniczna str. 191–196)


ZRYWY niepodległościowe wg Tzolkin

● 6 października 1934 r. – kin 1 P, 1 SMOK w portalu – PRAWO do ziemi PRZODKÓW:
Ówczesny prezydent Katalonii proklamował powstanie Republiki Katalońskiej jako państwa, co spotkało się z represjami ze strony Madrytu.

● Styczeń 2013 – SIÓDMY miesiąc uwalniania od cudzych ciężarów:
Parlament Katalonii przyjął deklarację suwerenności, która uważana jest za pierwszy krok do przeprowadzenia referendum dotyczącego niepodległości.

● Listopad 2015 – CZWARTY miesiąc wizji celu i strategii:
Parlament kataloński uchwalił deklarację niepodległości, w myśl której parlament w Barcelonie uznano za „jedyny nośnik suwerenności narodowej” oraz zapowiedziano w ciągu 1,5 roku „demokratyczne, systematyczne i pokojowe odłączanie się od państwa hiszpańskiego”, czyli proklamowanie republiki. Wypowiedziane zostało zarazem posłuszeństwo „wszelkim instytucjom państwa hiszpańskiego”, w tym trybunałowi konstytucyjnemu. Rząd Hiszpanii zignorował „zagrożenie”.

● 1 października 2017 – kin 131 C, 1 MAŁPA w pępku Tzolkin – IMPULS NIEUSTRASZONOŚCI:□ W Katalonii przeprowadzono referendum niepodległościowe, wbrew Madrytowi. □ Znak: Ruchy pronarodowe stały się faktem.

● 27 października 2017 r. – kin 157, 1 ZIEMIA – WSPÓLNOTA, ojczyzna, siła nawigacji: □ Lokalny parlament proklamował Republikę Katalonii; w odpowiedzi Madryt zarządził odwołanie miejscowego rządu i rozwiązanie parlamentu katalońskiego.

Przypominam, że siła sprawcza liczby 1 wnosi do świata impulsy twórcze płynące bezpośrednio z Uniwersalnego Źródła; zapowiada, że to co przyciągnie szczególną uwagę w tym dniu, będzie miało ciąg dalszy. Nie wiadomo, jak zakończy się konflikt. Jednak Hiszpania, zamiast wdrażać art. 155 konstytucji (pierwszy raz od czasów gen. Franco), powinna podjąć dialog, aby zapobiec wojnie domowej. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że w przeciwieństwie do Basków Katalończycy nie utworzyli tajnych bojówek terrorystycznych.


MOWA symboli narodowych

Symbolem Hiszpanów jest temperamentny i porywczy BYK. Symbolem Katalończyków jest mądry i spokojny OSIOŁ, uparcie dążący do celu.



Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 28.10.2017




CZWARTY księżyc roku
● Jaki duch – taka rzeczywistość



18 października – 14 listopada

W czwartym SAMOISTNYM księżycu na plan pierwszy wysuwa się ludzki intelekt, bo w intelekcie człowieka odbija się twórczość ducha. Jaki przyświeca nam DUCH, taka jest nasza rzeczywistość.




Energią nośną czwartego miesiąca jest Żółta Wiodąca GWIAZDA w portalu (w skrócie 5 Gwiazda P). To oznacza, że teraz główną problematyką jest ukierunkowanie ludzi na przywracanie ładu i porządku w życiu według zasad Uniwersalnego Kodeksu Etycznego. Wiodąca Gwiazda to najbardziej drobiazgowy kontroler, przed którym nie uchowa się żaden szczegół. Dlatego dyscyplinowanie jednostek, środowisk i rządów stanie się tutaj sprawą priorytetową.

Czwarty miesiąc ma siłę nadającą „formę, kształt i kontury”. To, co zacznie przybierać wyraźne kształty w światowych i lokalnych wydarzeniach, będzie informacją o przyjętej koncepcji odnowy i sposobie jej wdrażania. W ciągu 28 dni wyklaruje się, w jakiej formie wyłoni się proces odnowy, dzięki komu zostanie on uruchomiony i jak będzie przebiegać. Już dziś wiadomo, że najbardziej palącą kwestią jest reforma służby zdrowia i sądownictwa, bo te tematy zaakcentowały się najmocniej na finiszu trzeciego miesiąca.


Indywidualna praca z energią

Przez 28 dni warto obserwować siebie i swoje otoczenie przez pryzmat spolaryzowanej osobowości „czwórki” (kin narodzin nie ma tutaj znaczenia).

● Po JASNEJ stronie:
„4” są inteligentne, praktyczne, kompetentne do zaprowadzania ładu w otoczeniu; nie zaprzątają sobie głowy banałami, nie lubią jałowych rozmów ani bezproduktywnych działań; nie ulegają sugestiom, mają własne zdanie.

● Po CIEMNEJ stronie:
„4” są przemądrzałe, uparte; zaprzątają sobie głowę drobiazgami; do znudzenia rozpamiętują słowa i zdarzenia – tak że od myślenia może rozboleć je głowa.

Zwracaj uwagę na wszelkie „fenomeny” w twoim polu, jak np. przypadkowe spotkania, zbiegi okoliczności, zrządzenia losu, pecha, synchroniczność myśli i zdarzeń itp. Słuchaj mądrych rad, ale kieruj się prawdą własnego serca. Mierz siły na zamiary. Ćwicz samodyscyplinę i samokontrolę.

In lak’ech

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 17.10.2017




Dziesięć dni z PORTALAMI
Poznaj swoje zalety, wady, kompleksy



W Tzolkin są dwie fale – WĘŻA i ZIARNA (obecnie), które odpowiadają za harmonizowanie lewej i prawej półkuli mózguoraz transformację pola zmysłów. Procesy te intensyfikują się w dniach z 10 portalami (P). Tu bowiem dokonuje się aktywacja czterech mniej znanych zmysłów, czyli:

● zmysłu równowagi ukrytego w DNA
● zmysłu czasu
● zmysłu jaźni lub zmysłu duszy – krytyczne patrzenie, ale nie krytyka
● zmysłu hiperkomunikacji – intuicja, olśnienie, telepatia.

Zaznaczam, że proces transformacji dostosowany jest do indywidualnego rytmu każdej jednostki ludzkiej. Dlatego jedni mogą go jeszcze nie zauważyć, dla innych może być nieco uciążliwy. Na przykład: ludzie częściej niż zazwyczaj mogą mieć bóle lub zawroty głowy, zaburzenia rytmu snu, huśtawki nastrojów, wykazywać nietypową nadpobudliwość lub labilność. To znak, że coś równoważy się w ich osobistym polu i ma to jak najbardziej pozytywne oddziaływanie.

Dodam, że dni z portalami stanowią subtelne strefy naprowadzania, punkty odgórnej korekty; tu siła oddziaływania kinów zostaje zwielokrotniona. Dlatego w dniach między 16 i 25 października br. każdy, kto jest otwarty na prawdę, pozna swoje zalety, wady, kompleksy. – Nie cudze, ale własne! Warto być tego świadomym, lecz nie należy niczego przeceniać ani na nic się nastawiać. Chodzi głównie o to, aby być bardziej czujnym i wyrozumiałym wobec innych.



In lak’ech

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 16.10.2017, poniedziałek



Protest GŁODOWY medyków
Poświęcenie czy hipokryzja?



Zgodzimy się, że sektor zdrowia od dziesięcioleci był najbardziej zaniedbywanym sektorem. Ważne, że problem został zauważony, ale potrzeba co najmniej kilku lat, aby nadrobić drastyczne zaległości. Na tym polu nie wystarczy samo tylko zwiększenie nakładów finansowych, bardzo ważna jest także wola współpracy środowisk lekarskich z resortem zdrowia.

W odniesieniu do obecnego strajku, każda ze stron sporu ma swoje uzasadnione racje. Jednak lekarze rezydenci, korzystający ze stypendiów ministerialnych, powinni wykazać więcej powagi. Skoro rząd wyszedł im naprzeciw, powinni zakończyć głodówkę i zasiąść do rozmów. W przeciwnym razie w przestrzeń pójdzie przekaz, że wyrasta nam kolejna nadzwyczajna kasta, a dobro pacjenta to fikcja.

Wzajemne zaufanie pacjentów i lekarzy jest podstawą prawidłowego funkcjonowania systemu opieki medycznej. Wyniki ostatnich badań jednoznacznie pokazują, że lekarz jest w Polsce zawodem braku zaufania publicznego.

Spójrzmy na problematykę z zupełnie innej perspektywy – WIARYGODNOŚCI.

● Kontrowersje budzi nie tylko hasło strajku „Niech poleje się krew”, ale również jego forma i miejsce – protest głodowy w szpitalu pediatrycznym przeciwko głodowym pensjom. Czy nie jest to HIPOKRYZJA? Problem oczywiście istnieje, ale pensje lekarzy rezydentów nie są głodowe.

● Kolejna kwestia: Każdy absolwent kierunku lekarskiego składa uroczyste „Przyrzeczenie Lekarskie” zgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej, w którym przysięga m.in. służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu oraz przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom. □ Głodówka, szczególnie dłuższa niż trzy dni, jest niebezpieczna dla zdrowia. Lekarz z powołania zapewne nie podjąłby protestu głodowego z powodu pieniędzy. Zdrowie jest przecież bezcenne. Młodzi lekarze rezydenci, którzy podjęli strajk głodowy, igrają z czymś, co zasługuje na największy szacunek.

Wiedział to już Jan Kochanowski, pisząc:

„Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz”...


UWAGA:

W artykule nie chodzi o głodówkę leczniczą, lecz o strajk głodówkowy jako formę zaburzonej komunikacji Starego Czasu, opartą na graniu na emocjach, szantażu, subtelnych manipulacjach itp. W Nowej Etycznej Ziemi drogą rozwiązywania konfliktów jest konstruktywny dialog.



In lak’ech


Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 12.10.2017



» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33
   następne 8 »