Listy
Aktualności

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
LALKI VooDoo i RETROAKCJA
● Zanim będzie za późno



Jakież było moje zdumienie, kiedy w ubiegłym tygodniu usłyszałam w telewizji o apelu jednego z działaczy regionalnego ośrodka Komitetu Obrony Demokracji, który nawołując do antyrządowych protestów 13 grudnia br., wezwał uczestników do przyniesienia ze sobą lalek VooDoo nakłutych szpilkami, dedykowanych „pisowcom, których najbardziej nie lubią”.

Tym razem granice zostały przekroczone. Niezależnie od tego, czy kryje się za tym tylko chęć zwrócenia na siebie uwagi swoją oryginalnością czy ładunek złych intencji, to ci, którzy podchwycą ten pomysł, muszą liczyć się z konsekwencjami. W zachodniej społeczności magia lalek VooDoo jest powszechnie znana, dlatego oddziałuje na nieświadomość zbiorową. Większości kojarzy się ze złowrogim działaniem, ale lalki VooDoo wykorzystywano najczęściej w dobrym celu, by pomóc człowiekowi w potrzebie.

To, co kiedyś nazywano magią i czarami, współczesna nauka nazywa transmisją myśli „nadawca-odbiorca”, funkcjonującą według praw fizyki. Każdy rytuał to technika. Podczas rytuału przekaz energii-myśli dokonuje się w polu elekromagnetycznym, zaś forma i sposób wykorzystania tej techniki zależy od intencji nadawcy. Jest jednak jedno ale… Każde działanie pociąga za sobą określony skutek. Tak też jest w przypadku wykorzystywania symbolu VooDoo chociażby dla żartu, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy. – Istnieje bowiem coś takiego jak prawo retroakcji.


PRAWO RETROAKCJI

W tym miejscu odwołam się do książki Heike Owusu Rytuały VooDoo (KOS, 2003).

„W przypadku czarów z lalkami VooDoo aranżuje się pewną sytuację w skali mikro, która oddziałuje w skali makro – zgodnie z duchową zasadą, która stanowi podstawę tego rodzaju magii. Wszystko, co dzieje się w mikrokosmosie, ma swoje odzwierciedlenie w makrokosmosie (wspólna skarbnica doświadczeń wszystkich ludzi). Czary z użyciem lalek są znane na całym świecie i traktuje się je zazwyczaj poważnie, co znacznie ułatwia uprawianie związanych z nimi czarów. Zbiorowa NIEŚWIADOMOŚĆ jest otwarta na tego rodzaju czary, dzięki czemu łatwo jest dotrzeć do stanu podświadomości ofiary.
(...)
Przy uprawianiu czarów trzeba się zawsze liczyć z retroakcją, czyli tym, że lalki mogą oddziaływać na los swojego stwórcy, szczególnie w przypadku czarów szkodliwych.
Takie czary mogą zresztą odnieść zamierzony skutek tylko wtedy, gdy sama ofiara nosi w sobie wystarczające pokłady zła lub dopuściła się podłych czynów… W przypadku nieuzasadnionego ataku [□ jeśli ofiara nie zła jak się powszechnie sądzi], stwórca lalki musi liczyć się z odwróceniem zaklęcia. W ramach równoważącej sprawiedliwości – w zależności od intencji i ładunku energii – mogą go spotkać wypadki, choroby lub śmierć… Z etycznego punktu widzenia nie można niczego zarzucić czarom VooDoo polegającym na retroakcji, ponieważ służą one samoobronie i działają wtedy, kiedy mają uzasadnienie.
(...)
Dla ostrzeżenia należy powiedzieć: Nasłanie demona na wroga może być niebezpieczne dla samego maga. Jeśli bowiem duch nie znajdzie u swojej ofiary wystarczających pokładów negatywnej energii, zwróci się przeciwko temu, kto go przywołał, aby dopełnić dzieła zniszczenia… Jeżeli czarownik zgromadzi w sobie wiele negatywnych uczuć, takich jak nienawiść i wściekłość, wówczas czary zadziałają na pewno – tylko nie wiadomo na kogo – na czarownika czy wskazaną przez niego ofiarę.
(...)
Magowie posługują się metodą psychologiczną o wysokiej skuteczności, mianowicie SUGESTIAMI oddziałującymi na podświadomość. Z ich pomocą może zadziałać przekleństwo wypowiedziane całkiem otwarcie”. [Koniec cytatu]


Zanim będzie za późno

Jeśli lalki VooDoo pojawią się na masowych manifestacjach, napędzanych zatomizowaną energią nienawiści (□ demon), to retroakcja może zadziałać z adekwatną mocą na wszystkich uczestników (□ magowie), wpisujących się w tę narrację – niezależnie od tego, czy niosą lalkę, czy nie (□ grupowa współodpowiedzialność). Igranie z okultyzmem to nie głupi żart jakiegoś nieodpowiedzialnego ego, ale świadome działanie na szkodę wielu (□ żywe tarcze magów).

Dlatego WŁĄCZ się w uświadamianie nieświadomych.

In lak’ech

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 12.12.2016, poniedziałek
dzień Silio /czakra serca
Kin 98, 7 Etznab /Białe Zwierciadło /Fala EB



Znaki i ŻYWIOŁY
● Głuptactwo moralne ● Szaleństwo jako metoda



Rok 2015/16, dziesiąty rok w 13-letnim cyklu masowego otrzeźwienia, ukazuje pierwsze SKUTKI 10-letnich działań światowych organizacji, rządów i zwykłych ludzi. Ich naprawą i ulepszaniem zajmiemy się w roku Spektralnego WICHRU. Więcej na temat doczytacie w opracowaniu pt. „Co przyniesie rok 2016/17? Natomiast dwunasty krystaliczny księżyc pokazuje wyniki zbiorowych dokonań ludzi w tym roku, które po zweryfikowaniu przez energię trzynastego kosmicznego księżyca zaktualizują bilans 13-letniego cyklu. Dlatego dwunasty księżyc jest tak znaczący – umożliwia nam wgląd i ogląd sytuacji i co więcej, pozwala ulepszyć wynik tuż przed metą. Mimo iż dwunasty miesiąc jeszcze się nie domknął, warto zwrócić uwagę na znaki i wydarzenia między 17–21 czerwca, dotyczące naszej rodzimej przestrzeni. W tym miejscu zaznaczam, że to, co poruszę dalej, to będą krytyczne rozpoznania, a nie krytyka, pochwały bądź zarzuty. Jest oczywiste, że każdy ma prawo myśleć inaczej.


Żywioły i ludzie

W piątek, 17 czerwca, w dniu 11 SŁOŃCA/Ahau, przeszły nad Polską nawałnice; w porywach prędkość wiatru dochodziła do 100 km/h. W wymiarze subtelnym była to przestroga, że kierunek narodowego rozwoju, który jak pamiętamy wyznacza premier kraju, prowadzi ku samozniszczeniu. Dominuje tu wstecznictwo, pamiętliwość, zniewolenie umysłów, kult jednostek, uprzywilejowanie Kościoła, a brakuje chrześcijańskiej miłości do bliźniego, woli dialogu, szacunku dla godności przeciwników. Program prospołeczny rządu jest w założeniach bardzo dobry – to trzeba otwarcie przyznać, jednak strategia jego wdrażania pozostawia wiele do życzenia; jest dyletancka, nieodpowiedzialna, rujnująca finanse państwa. Reformy administracyjne, zamiast naprawiać państwo, niszczą ład społeczny, dzielą ludzi, stawiają kraj na głowie, np. reforma policji czy służby celnej. Zwracam na to uwagę, ponieważ 11 SŁOŃCE będzie kinem analogicznym roku 11 WICHRU. Jeśli teraz zlekceważymy te przestrogi, to w nadchodzącym roku analogiczny AHAU zamiast inspirować ludzi do budowania zgody i jedności, będzie usuwać piętrzące się zwały i zgliszcza, a wtedy nie obędzie się bez strat, bólu, płaczu.




Znaki Czasu

Drugim wydarzeniem, które może mieć potencjalne reperkusje, była szokująca decyzja prezydenta. W sobotę, 18 czerwca, na wniosek pani premier prezydent podpisał postanowienie o wysłaniu dwóch kontyngentów wojskowych do Kuwejtu i Iraku i czterech myśliwców F-16 w celu wsparcia koalicji walczącej przeciwko ISIS – bez mandatu NATO czy ONZ. Tym samym prezydent Duda powielił błąd prezydenta Kwaśniewskiego, który na wniosek premiera Millera wysłał polskich żołnierzy do Iraku, nie informując sejmu. Jednak decyzja obecnego prezydenta jest bardziej nieodpowiedzialna i groźna. W sytuacji gdy Polskę czeka organizacja dwóch poważnych imprez – szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży, jego decyzja może być postrzegane jak depesza wysłana do ISIS. Wcześniejsze deklaracje, że żaden polski żołnierz nie będzie wysłany na wojnę, okazały się manipulacją wyborczą, były "jak wiatr o poranku, który już w południe wytracił swoją siłę". Argumenty, że obecne misje mają mieć charakter szkoleniowo-rozpoznawczy, zaś myśliwce są nieosiągalne dla rakiet islamistów, są mydleniem oczu Polakom. Przypomnijmy sobie okoliczności zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą. Nikt do końca nie wie, jakim arsenałem dysponuje tzw. „Państwo Islamskie”. Natomiast każdy myślący człowiek wie, że rozpoznania robi się na terenach zajętych przez wroga. Nawet jeśli myśliwce latają na wysokości 10 tys. metrów, to przecież startują z ziemi i lądują na ziemi – więc teoretycznie mogą się znaleźć na celowniku wroga. Nadgorliwość władz jest kompletnie nietrafiona, ponieważ – z uwagi na zaangażowanie militarne 22 krajów i skomasowane naloty – tzw. "PI” się kurczy.

W dniu złożenia niefortunnego podpisu, na misjach wojskowych przebywało 400 polskich żołnierzy. Od 20 czerwca jest ich już 610. Wmawianie społeczeństwu przez rządzących, że polska misja wojskowa poprawi naszą wiarygodność na arenie międzynarodowej, to już nie przejaw ignorancji, lecz raczej obłędu moralnego tych, którzy to mówią. Psychiatria opisuje obłęd moralny jako głuptactwo moralne lub szaleństwo, charakteryzujące się chorobliwym wypaczeniem naturalnych odczuć, skłonności, postawy moralnej i naturalnych odruchów, bez zaburzeń wiedzy, funkcji intelektualnych czy zdolności rozumowania, ale bez jakichkolwiek urojeń. Oby nie sprawdziło się znane powiedzenie „w tym szaleństwie jest metoda”. Potencjalny atak terrorystyczny pozwoliłby na bardzo wiele. Miejmy nadzieję, że nasi decydenci, mimo utopijnych wizji i pozorowanej troski o wizerunek Polski, są jednak zdrowi, więc w żadnej głowie nie zrodzi się pokusa wystawienia ludzi na strzał terrorystom celem realizacji jakiegoś tajemniczego planu. Skoro mamy dwunasty krystaliczny księżyc, to czas nazywać rzeczy po imieniu.

Jeszcze tydzień temu prezydent miał blisko 55-procentowe poparcie społeczeństwa, teraz może zacząć ono spadać. Jednym nieprzemyślanym podpisem przypieczętował on swoje totalne ubezwłasnowolnienie – nie jest tajemnicą przez kogo. To samo dotyczy pani premier. Wysyła żołnierzy na misję, a nie chroni granic na wschodzie kraju. Strajk celników wypadł spod kontroli wszystkim, także związkowcom. Jak podały media, tiry z Białorusi, Ukrainy i Rosji wjeżdżają do Polski bez kontroli i nie są to incydentalne przypadki jak tłumaczą władze. Wjechać może każdy i wwieźć wszystko, nawet „czołg”. Nikt nie pobiera cła, straty dla budżetu idą w miliardy złotych. Po przekroczeniu granicy wyrywkowe kontrole robi straż graniczna.

Nieuniknione przed nami… Dotyczy to także losu decydentów… Także w szaleństwie może skrywać się uzdrawiająca metoda lub sposób na samozniszczenie albo na wymiecenie zakulisowych szkodników przez rozgniewanych, zdesperowanych ludzi… Program „500+” nie będzie zasłoną dymną wiecznie. Jeśli obóz rządzący się nie opamięta, może spaść ze sceny szybciej niż się na nią dostał, kiedy z wygnania powróci były lider opozycji. Wtedy mielibyśmy kolejną, niepotrzebną powtórkę z lekcji historii i „powrót starego na nowo”. Do jedenastego księżyca prezydent i pani premier mieli energetyczne wsparcie z naszej strony; miałaby je każda nowa ekipa. Natomiast "dwunastka" to czas na wyciągania wniosków. Rządzący mają jeszcze trochę czasu na opamiętanie, choć coraz mniej. „Przed nimi otchłań, za nimi stroma góra”. – Na to zwraca uwagę heksagram 39, skorelowany z okresem 18–21 czerwca.

Prześledź rysunek i sam dopowiedz resztę. Dodam tylko, że heksagram 39 – „Przeszkoda – Zatrzymanie się”, będzie heksagramem kauzalnym (przyczynowym) przez cały rok Spektralnego Wichru. Uwzględnia on genezę, jak i proces dalszego rozwoju sytuacji. Nie ma tego złego – co by na dobre nie wyszło.




„Przeszkody, które się pojawiają, są naturalnym elementem drogi, po której podąża ludzkość. Dzieje się tak dlatego, że jako społeczność ziemska wybraliśmy odległy i ambitny cel [□ etyczna ludzkość, przyp.]. Na pozór może się wydawać, że znaleźliśmy się w potrzasku… Nie jest to jednak sytuacja beznadziejna. Przeszkody da się przezwyciężyć, zachowując niewzruszony spokój… Fanatyczne parcie naprzód jest daremne [□ wskazówka dla rządzących], a ignorowanie przeszkód może być groźne [□ strajk celników]. Rozsądny kompromis będzie najwłaściwszy i spotka się z uznaniem [□ apel do posłów ws. TK]. Trzeba natychmiast włączyć się do walki, gdy innym zagraża niebezpieczeństwo [□ rola społeczeństwa]… Trzeba przemyśleć sytuację i na bieżąco modyfikować plany i strategie [□ słuchać i usłyszeć]. Trwanie w nienawiści, agresja, pałanie chęcią odwetu zwrócą się przeciwko tobie i tym, z którymi trzymasz. Poniesiecie straty moralne, materialne, wizerunkowe i wrócicie do punktu wyjścia” [□ do prezesa i jego formacji oraz opozycji]. (Za I Cing w obrazkach M.Pisecka i I Cing Pu R’Tsy Yang).

Wariant moralnego szaleństwa

Na pokrzepienie serc dodam, że „wariant moralnego szaleństwa” na świecie został przewidziany w planie ewolucji. Polska nie jest wyjątkiem. Ameryka ma swojego Donalda Trumpa. Rosja – Władimira Putina. Europa – Angelę Merkel. Bliski Wschód – islamistów. Zatem bez obaw. Kulminacja zagrożeń, chaos, załamanie zawsze zwiastują przełom. Ćwiczmy więc cierpliwość, zmiany nadejdą, muszą nadejść.
Póki co, od siebie życzę prezydentowi i pani premier olśnienia, a mówiąc po naszemu – doznania „błyskawicy we krwi”. Wyjdzie to na dobre nam wszystkim.

In lak'ech

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 22.06.2016, środa
dzień Gamma /czakra trzeciego oka
Kin 185, 3 Chicchan na Fali Akbal



● Feminizm w biznesie
● Bycie kobietą ● Atawistyczna męska przypadłość



W trzecim dniu Fali PSA rozpoczął się w Warszawie Światowy Szczyt Kobiet, nazywany „Kobiecym Davos”, pierwszy raz w kraju postkomunistycznym. Honorowy patronat nad spotkaniem objęła Pierwsza Dama. Główne tematy będą koncentrować się wokół spraw biznesowych i ekonomicznych w kontekście globalnych trendów i udziału kobiet.

A co z problematyką kobiecości? – Może warto odświeżyć wiedzę na ten temat. Dlatego odwołam się do mojej książki Przeszłość i przyszłość w teraźniejszości, aby kobiety, realizując cele zawodowe, nie zapominały o swojej prawdziwej misji w społeczeństwie.

"W nowych czasach na kobiety i ich siłę żeńską spadnie ważne zadanie. – Chociaż urodziłyśmy się jako kobiety, zapomniałyśmy, co to znaczy być kobietą, boskimi kobietami – nowonarodzonymi boginiami. Często uważamy, że powinnyśmy być jak mężczyźni. I tak zapominamy o naszej prawdziwej naturze. Bogini jest powiązana z Wielkim Duchem w sposób naturalny. Kobiety muszą nad tym pracować, aby na nowo odbudować zdolność połączenia z boskością” – Nah Kin. (Cytat z filmu Biała Droga, 2005).

Kobiecość a feminizm

Dziś, na skutek wymieszania się różnorodnych pojęć feminizm nie jest już kojarzony z kobiecością, lecz raczej z emancypacją i płcią. Nas jednak interesuje feminizm jako dar bycia biologiczną kobietą – kompletną istotą z ciałem–uczuciami–duchem oraz przebudzenie w kobiecie jej pierwotnej kobiecej natury. Kobietą się JEST, a nie się staje. Dlatego pojęcie płci kulturowej i ideologia gender to przejaw duchowego zbłądzenia zarówno kobiet jak i mężczyzn. Płeć męska lub żeńska to BIOLOGIA, a nie rola społeczna.

Matriarchat i patriarchat

W problematykę kobiecości wprowadzi nas dr Eugenia Casarin, Nah Kin – psycholog i kapłanka Majów.

W dziejach ludzkości był kiedyś okres – zwany MATRIARCHATEM, w którym społeczność przeniosła na kobiety władzę polityczną, społeczną i religijną. Całą wspólnotę łączyła głęboka więź przepełniona wzajemną miłością. Wszystkie dobra były sprawiedliwie dzielone, z myślą o dzieciach. Silna jedność wprawiała w ruch wszystko, zapewniała harmonijną równowagę. Mężczyzna nie odgrywał znaczącej roli w społeczności i to zgubiło kobiety.

Potwierdziła się znana zasada: jeśli jakaś grupa ma w rękach absolutną władzę, jest zrozumiale, że strona przeciwna nie czuje się równouprawniona. To prowadzi do gniewu, frustracji, poczucia niesprawiedliwości. W końcu mężczyźni zaatakowali świątynię Bogini-Matki, dewastując wszystko, co napotkali na drodze, aż do zniszczenia wszystkich struktur matriarchatu. Tak narodził się PATRIARCHAT. Od tego czasu liczyło się jedynie męskie zdanie.

Na miejsce kultu Bogini, energii żeńskiej i rytmu Natury, weszły świętości, których prawa, normy i nauki dyktowali mężczyźni. W nowych „świętych” księgach kobieta uchodziła za istotę pokusy i zła. Ten obraz służył mężczyznom za parawan, by móc je ranić, dręczyć, poniżać. Miały one poczuć, że są istotami bez duszy, nie mają żadnych duchowych wartości. Wskutek ciągłego poniżania kobieta odczuwała jedynie strach przed męską siłą, zamknęła się w sobie, wycofała w najciemniejszy zakątek swojej egzystencji. Na miejsce odwiecznej prawdy wprowadzono dogmaty i wyobrażenia, które przez stulecia skrywały prawdziwą naturę „bycia kobietą”, przynosząc jej nieodwracalne szkody.

W różnych częściach świata powstały nowe religie, które zabraniały kobietom bezpośredniej posługi, zezwalając jedynie na przypatrywanie się rytuałom, które celebrowali mężczyźni. Mistyka kobiety, będąca częścią jej duchowej wrażliwości, była zupełnie bez znaczenia. Z tego wzięło się powszechne mniemanie, że kobieta nie może piastować wysokiego urzędu kapłańskiego czy też prowadzić świętych ceremonii.

Stulecia ucisku pozostawiły w kobietach rozdarty obraz ich kobiecych zdolności. Z biegiem czasu brzemię to stało się niemal dewizą, skazując kobiety na „duchową komę”, z której tylko nieliczne potrafiły się otrząsnąć. To stąd u kobiety tyle wytrwałości, wytrzymałości w pracy i życiu, niebywała odporność psychiczna. Kobiety posiadają refleksyjną inteligencję, która wyraża się w zdolności równoczesnej koncentracji na różnorodnych rzeczach. Potrafią przyjmować ogromną ilość informacji, łączyć je i poszerzać horyzonty myślenia... Także ich płacz jest mocą. Wraz ze łzami rozpływają się wrogie uczucia, porządkuje się świat uczuć. Kobiety płaczą z poczucia szczęścia, radości, wzruszenia albo bólu i bezsilności. Łzy są wentylem dla zdrowego wyrażania doznań i uczuć.

Istota macierzyństwa

W kwestie istoty macierzyństwa Nah Kin wnosi wiele światła, dlatego warto, aby zarówno kobiety jak i mężczyźnie, przemyśleli jej słowa i spróbowali je pojąć od wewnątrz.

„Rozmnażanie jest uwarunkowanym naturalnie zadaniem życiowym kobiet. Dzięki kobiecej istocie jest ono głęboko powiązane z uczuciem miłości i błogosławieństwa. Czyni z kobiet matki – i nie tylko dla dzieci, ale także dla projektów i idei. My, kobiety, nie żyjemy tylko po to, by pielęgnować dzieci, ale też wzbogacić nasze otoczenie i społeczeństwo. Nie ogranicza się to jedynie do kilku osób, chodzi o coś więcej – jesteśmy w stanie kierować dużymi grupami. Ważną jakość bycia matką możemy wykorzystywać bez ograniczeń do bogatszego życia, wykraczającego daleko poza zamknięty krąg rodziny. Kobieta posiada zdolność rozprzestrzeniania ducha i tym samym do rozszerzania horyzontów społecznego myślenia... Przypomnienie sobie o naszej kobiecej naturze musi się rozpocząć od doświadczenia tego, co nas faktycznie wyróżnia”.

Relacje damsko-męskie

Związek partnerski lub małżeński jest dla kobiety czymś głębszym, bogatszym niż dla mężczyzn, bo wychodzi daleko poza cielesno-seksualne przyciąganie. Niskie mniemanie o kobietach, które nadal wyraża pewna część męskiej populacji, nie wyłączając hierarchów kościelnych, wynika z podświadomego lęku przed utratą władzy i dominującej pozycji. Dla płci męskiej poza dyskusją jest jedynie kobieca zdolność do rozmnażania.

W katolickiej Polsce dyskryminacja najbardziej dotyka kobiet. Przykładem jest odebranie kobietom prawa do świadomego macierzyństwa przez męskich hegemonów w sutannach – czyli „atawistyczna męska przypadłość” z czasów patriarchatu.

Kobiety, które uwolniły się z pęt stereotypów, osiągają wspaniałe wyniki, odnoszą sukcesy. Po stuleciach poniżeń zdołały w znacznej części odbudować swoją pozycję w społeczeństwie, nauce, gospodarce, polityce. Światowy ruch kobiet na rzecz równouprawnienia z mężczyznami koncentruje się na zrównaniu warunków życia i pracy, statusu prawnego, wynagrodzeń, jednakowym traktowaniu z mężczyznami. Jednak brak w nim pierwiastka kobicości.

Zdaniem Nah Kin ruch kobiet stracił z oczu część pierwotnej „kobiecej” natury: – „Faktem jest, że różnimy się budową ciała, zadaniami i cechami psychicznymi. Mężczyzna i kobieta zachowują się zupełnie inaczej w obliczu różnorodnych zdarzeń losowych. Jednak tylko wtedy, gdy się nam uda dotrzeć do prawdy swojej rzeczywistej istoty, zrodzi się prawdziwie równouprawnione społeczeństwo, w którym oba bieguny będą jednakowo szanowane i jednocześnie każdy z nich będzie szedł własną drogą. Wtedy kobieta i mężczyzna rozwiną swoje najlepsze jakości".


Wstąpiliśmy w nowe czasy, w których musimy zniwelować każdą nierównowagę społeczną. Na to przez 13 dni będzie zwracać nam uwagę energia Fali PSA, a potem każdy dzień z kinem Czerwonego WĘŻA. Dni z Chicchan będą testować poziom wzajemnej tolerancji, czyli szacunek kobiet dla godności mężczyzn orazi szacunek mężczyzn dla godności kobiet. Natomiast wyniki testów odzwierciedli nam nasze ciało biologiczne poprzez dobre lub złe samopoczucie czy dolegliwości o podłożu psychosomatycznym.

In lak'ech

Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 9.06.2016, czwartek
dzień Kali /czakra krzyża
Kin 172, 3 Eb, Fala Psa



STOP bezduszności
● Strajk pielęgniarek i protesty celników
● Perspektywa stanu wyjątkowego



Spuścizna fali CABAN pokazała, że są w naszym kraju ośrodki, które zrobią wszystko, by zahamować proces odbudowywania więzi międzyludzkich, zdławić ludzką wrażliwość, zagłuszyć impuls współodpowiedzialności. Przykładem skrajnej nieodpowiedzialności jest strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Zgadza się, że pielęgniarki zarabiają stanowczo za mało. Jednak niedopuszczalne jest miejsce obecnego strajku! Wykorzystywanie ciężko chorych dzieci jako karty przetargowej do wywalczenia korzyści finansowych powinno spotkać się z powszechnym potępieniem. Moje dziecko zmarło na raka, więc wiem, co teraz czują matki chorych dzieci. Siostry mogą strajkować wszędzie – z wyjątkiem szpitali pediatrycznych i klinik leczących nowotwory i inne poważne schorzenia. Nigdy nie powinny odejść od łóżek pacjentów. Pielęgniarka to nie zawód, lecz misja, planetarna służba dla ludzi.

A służby celne? Teraz, kiedy trzeba zabezpieczać granice w sposób szczególny - związki zawodowe celników podejmują strajk, reszta urzędników asekuracyjnie bierze urlopy albo nagłe zwolnienia lekarskie. Jest zrozumiałe, że ludzie boją się masowych zwolnień po nowym roku. Posunięcia rządu mogą budzić sprzeciw tych środowisk, ale oprócz prywatnych, uzasadnionych racji jest naród – BEZPIECZEŃSTWO wszystkich Polaków. Co by było, gdyby zastrajkowali strażacy albo ratownicy medyczni... Czy chcemy mieć kolejny stan wyjątkowy...

Podobnie rzecz się ma z innymi protestami. Kto inspiruje tych ludzi… Z uwagi na ramadan drastycznie wzrasta zagrożenie atakami terrorystycznymi także w naszym kraju, dlatego destabilizowanie sytuacji w państwie, organizowanie manifestacji w obronie pseudowolności i dla lansowania polityków nawołujących do obalenia rządu, świadczy o nieodpowiedzialności organizatorów, obłudzie liderów, syndromie żądzy władzy. Publiczne nawoływanie do obalenia rządu, który jak na razie ma poparcie większości obywateli, to nie demokracja, lecz naruszanie ładu społecznego. Co proponuje ludziom opozycja poza przewrotem? – Powrót do przeszłości i zamrożenie reform społecznych, bo w kasie państwowej brakuje pieniędzy na wszystko, co ludzkie. A może, wzorem Francji, myśli o jednym novum, czyli 12-godzinnym dniu pracy dla ludzi...

Ta sama problematyka dotyczy mediów. Niedopuszczalne jest, aby dziennikarka popularnej stacji komercyjnej podjudzała lidera KODu do zorganizowania protestu w czasie szczytu NATO w Warszawie. Kim naprawdę jest lider KODu? Lansuje się na przywódcę ruchu obywatelskiego, a jego doradcami są politycy i przedsiębiorcy. Po co pojechał do Brukseli przed wiecem? Może po poufne wytyczne "czcigodnych ojców Europy", skoro nie mógł skorzystać z telefonu, lecz musiał spotkać się osobiście z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem?

Nie dziwi więc, że w sondażach Polacy opowiadają się za obecnym rządem i z pewnością nie z zachwytu dla jego działań, ale z obawy, że póki co każdy następny rząd mógłby być o wiele gorszy - uczynić Polaków wyrobnikami, a Polskę wielkim obozem dla imigrantów.


[Poniedziałek, 6.06.2016 /13 Muluc]



DYLEMAT 1050-lecia chrześcijaństwa
● „Krzyż Śmierci” albo „Krzyż Życia”



Patrząc na to, co się obecnie dzieje w naszym kraju w relacjach państwo-Kościół, można by powiedzieć, że rocznica 1050-lecia chrześcijaństwa w Polsce to 1050 lat dźwigania krzyża Kościoła i ściągania danin bez opamiętania. Dziś nie ma już jawnego wyzysku, narzucania wiary siłą, terroru Inkwizycji, czczenia złotych cielców, są za to kontrowersyjne dotacje, dyktat zasad moralności, manipulacje, biznes. Podobnie postępuje krwawy kalifat z "niewiernymi". W przypadku bojowników islamskich jest jeden „żywy odstraszacz” – to uzbrojone oddziały kobiece, na widok których żołnierze islamscy w popłochu się wycofują... (Moc energii ŻEŃSKIEJ!) – Dla muzułmanina śmierć z rąk kobiety oznacza wieczne potępienie, taka dusza nigdy nie trafi do raju.

Ale nie nastawiajmy się wrogo do Kościoła. Ma on bowiem jedną, niezaprzeczalną zasługę, mianowicie: straszenie ludzi wiecznym potępieniem w piekielnym ogniu było skutecznym hamulcem przez Złem. Uratowało wiele ludzkich istnień przez stoczeniem się w przepaść. Szkoda, że już dawno temu przestało to funkcjonować. Na naszych oczach w przepaść spadają sami hierarchowie. Ten trend próbuje odkręcić papież Franciszek, nie ma jednak zbyt wielu sprzymierzeńców wokół siebie. Jeden osamotniony człowiek nie zdoła nagle odmienić czegoś, co od tysięcy lat pleni się na świecie, ale może zainspirować on wielu. Wielkie zmiany zaczynają się zawsze od jednostki.

W tym miejscu dodam, że na terenach dzisiejszej Ameryki Środkowej, od tysięcy lat istnieje również znak krzyża, ale przeciwstawny do chrześcijańskiego symbolu. To Krzyż Życia, symbol więzi człowieka ze Stwórcą. Kiedy misjonarze chrześcijańscy przybyli do Ameryki, byli tym bardzo zaskoczeni. Krzyż widnieje również na pokrywie sarkofagu Pacala Votana z Palengue. Nie jest to chrześcijański krzyż śmierci, ale krzyż życia – Kosmicznego Drzewa Życia, odwiecznego związku Ziemi i Nieba.

Wracając do kraju, aż żal było patrzeć, jak senatorowie pastwili się nad Mieszkiem I i debatowali, czy był on hulaką i rozpustnikiem, czy też nabożnym nawróconym, i czy należy mu oddać hołd, czy tylko cześć. Czym to się różni?…

Smutne jest również to, że widmo „krzyża śmierci” ożywa przed pałacem prezydenckim w każdą miesięcznicę katastrofy smoleńskiej i kiedyś, gdy zbierze się masa krytyczna, może sprowokować nieszczęście. Nie będzie stał za tym Bóg, ale zauroczeni ludzie, nieświadomi cierpiętnicy, czciciele fałszywego „krzyża”. Może już czas, by pomóc tym „zbłąkanym duszom bez adresu”. Pomagając im, pomożemy wszystkim. W każdą dziesiętnicę zacznijmy stawiać w tym symbolicznym miejscu mentalny Krzyż Życia jako znak otwarcia im drogi pojednania z samym sobą, innymi ludźmi, wszechświatem, Najwyższym Boskim Źródłem – Bogiem.

Nie mylmy jednak instytucji Kościoła ze zwykłymi księżmi, którzy są blisko ludzi i prowadzą prawdziwą działalność duszpasterską.

In lak’ech


Opracowanie: Hanna Kotwicka
Poniedziałek, 8.02.2016 /Seli, korzeń, 12 Chuen P




TYLKO dla dorosłych - film dokumentalny
● Dwie realne wizje przyszłości
● Dwie prawdy kulturowego wzbogacania Europy



Jesteśmy na półmetku siódmego księżyca. – Z góry widać więcej… Obejrzyjcie uważnie film – jest to dokument bez komentarzy, ukazujący wyłącznie fakty dot. problematyki uchodźstwa, widzianej oczami uchodźców i rdzennych Europejczyków, jak również prominentnych osób, rzeczników policji i szefów rządów. Potem będziemy się zastanawiać, co możemy zrobić razem, aby zacząć uzdrawiać tę przestrzeń. Proszę was o jedno - zachowajcie spokój, powstrzymajcie się od emocjonalnych epitetów, pamiętając, że jesteśmy w roku Planetarnego Maga-Jaguara, który odsłania przed nami wszystko, także to, co chciałoby się ukryć. Link do filmu:


Fakty są faktami, ale nie myślmy, że problem ma tylko Zachód, a w szczególności Niemcy i Skandynawia. Za chwilę pojawi się on także u nas.

Przesyłajcie link do tego filmu dalej, uświadamiajcie swoich bliskich i znajomych.


Czy można to powstrzymać?

Czekam na wasze propozycje. Moja jest następująca: Zacznijmy już teraz operować energię Światła i Miłości płynącej z czystego serca dla dobra wszystkich ludzi. Nikt nie wynalazł jeszcze broni przeciwko bezinteresownej MIŁOŚCI, dlatego nikt nie zdoła się jej oprzeć. Ale tym razem cofnimy się do punktu wyjścia, przyjętego umownie np. od daty 24.04.2011 (1 Zwierciadło), kiedy wybuchł konflikt wewnętrzny w Syrii, albo od 23.09.2015 (4 Wędrowiec P), kiedy premier Kopacz zobowiązała się do przyjęcia ponad 7 tys. imigrantów syryjskich do Polski, albo jeszcze wcześniej?

Przed nami gigantyczna praca. Energię tak jak leki trzeba podawać regularnie, każdego dnia, nierzadko przez wiele wiele tygodni.


[Poniedziałek, 18.01.2016 / 4 Oc]




Trójkąt – Kwadrat – Okrąg
● Problemem jest system
● Odłączenie „kroplówki” – przełom ewolucyjny



»Kiedyś obawiano się rządów zdziczałego tłumu.
Dziś zagrożeniem są rządy zdziczałych jednostek«


W książce Przeskok ewolucyjny autorzy przyrównali ewolucję formy rządów do trzech figur geometrycznych. (Cytaty w cudzysłowie pochodzą z ww. książki.)

● TRÓJKĄT to pierwsza forma rządów, mająca odgórny charakter, czyli władza wodzów, królów, cesarzy. Wódz narzuca poddanym swoje prawa. "Trójkąt symbolizuje piramidę zależności… jest elementarną, by nie powiedzieć: infantylną formą przywództwa". Nieświadoma ludność trwa w zależności, przypominającej zależność dzieci od rodziców, i oczekuje od przywódcy zaspokojenia wszystkich potrzeb.

● KWADRAT to druga forma rządów – demokracja, czyli rzeczpospolita. "Wiąże się z pewnym zestawem reguł i uzgodnień ustanowionych przez ogół, zapisanych np. w konstytucji… Ta forma rządów opiera się na woli obywateli, a więc reprezentuje niezależność". Jednak demokracja to nie żywy organizm. Mimo iż "jej działanie było unormowane przez konstytucję i prawo, pozostawała martwą maszyną, pozbawioną naturalnego autorytetu moralnego. I tak jak każda maszyna, mogła być wykorzystana do takich celów, do jakich zechcieli jej użyć ci, którzy nią sterowali". Z biegiem lat suweren – NARÓD znalazł się daleko od faktycznego stanowiska sterowania. I dziś, my, suwereni, tkwimy gdzieś na tylnym siedzeniu, o ile nie w bagażniku... Rzecz stworzona przez naród jest obecnie kierowana egoistycznymi interesami tych, którzy uważają się za politycznie najlepiej przystosowanych do walki o byt… Kiedyś obawiano się rządów zdziczałego tłumu. Dziś, wobec braku autentycznego głosu opinii publicznej, nowym zagrożeniem są rządy zdziczałych jednostek".

● OKRĄG to trzecia forma rządów – współzależność, która może nam umożliwić urzeczywistnienie jawnego przeznaczenia ludzkości. "Każdy punkt okręgu jest jednakowo oddalony od jego środka i równie ważny dla zachowania kolistego kształtu… Okrąg oznacza społeczeństwo złożone z równych sobie jednostek, które dostrzegają, że interes własny i interes wzajemny są jednym i tym samym… W okręgu wszyscy są równi – nie ma góry ani dołu, pierwszego ani ostatniego, lepszego ani gorszego".

Z tych trzech figur wyłoniły się dwie kombinacje, ale w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci uległy one poważnej deformacji, grożącej NIE uprzedmiotowieniem człowieka (to już jest), ale odczłowieczeniem, czyli nastaniem cywilizacji zombi. Teraz Wszechświat rzucił nam koło ratunkowe – kryzys konstytucyjny.


Co znaczy KRYZYS KONSTYTUCYJNY?

Kryzys konstytucyjny w naszym kraju jednoznacznie wskazuje, że znaleźliśmy się w punkcie przełomowym i czas na zmiany, bo „kroplówka” została odłączona. Problemem nie jest zła wola jednostki ani grupy, lecz system. (To zdanie jak mantrę powtarza P.Kukiz /może przestudiował Przeskok ewolucyjny?)

W książce czytamy: "Problemem jest system. Stwierdzenie to nie zwalnia nikogo z osobistej odpowiedzialności, ale powinno nam uświadomić, iż brak naszego obywatelskiego, spójnego głosu utrwala system społeczny, w którym nie ma miejsca na serce i duszę".


PRZEŁOM EWOLUCYJNY

Zobrazowałam to na rysunku poniżej:



Kiedyś napisałam, że Polska to „eteryczna nerka Matki Ziemi”. Była też „nerką” Europy, kiedy „Solidarność” „odfiltrowała” komunizm i wschodni blok runął. Teraz czas na "dializę" we własnym kraju. – Obecnie zaistniały optymalne warunki, aby wejść na drogę ku Etycznej Ziemi etycznych ludzi, choć nie obejdzie się bez zgrzytów. Ogromna odpowiedzialność spoczywa na prezydencie. Ryzykuje on wiele, ale jest urodzeniową 13 LAMAT, Żółtą Kosmiczną GWIAZDĄ na Fali WOJOWNIKA (ur. 16.05.1972). Jak każda „13” jest zdolny postawić świat na głowie, poprzestawiać... Czy przyniesie to postęp i odnowę, czy ruinę, zależy od jego wolnej woli i intencji.

O czym jeszcze mówi potencjał „13”:
„13 stwarza optymalne możliwości rozwoju, zsyła pomocne impulsy, rzuca nowe wyzwania, wprowadza radykalne zmiany. W tonie „13” tętnią energie, których istotą jest siła transformacji, moc przeobrażeń i przemian. Bez nich NIC nowego nie mogłoby powstać. Tylko na bazie STARYCH doświadczeń można stworzyć coś NOWEGO, by ujść przed obowiązującymi przymusami. Pozycja 13 w fali wiąże się z fazą przejściową – z opuszczeniem czegoś Starego i wstępowaniem w Nowe. Przesłanie do urodzonych w tonie 13: – Pozwól nadarzającym się sytuacjom stać się twoim dynamicznym sprzymierzeńcem”. (H.K. - fragment z nowego podręcznika, w trakcie powstawania.)

Jest oczywiste, że prezydent bez silnego zaplecza politycznego niewiele zdoła zdziałać. Musi więc odczekać aż umocni swoją pozycję. Dopiero wtedy jego obecna zależność będzie mogła przekształcić się we współzależność, którą na rysunku symbolizuje okrąg. Nie wiadomo, jak długo potrwa faza przejściowa. Na drodze stoi zarówno opozycja (PO i PO-bis, czyli Nowoczesna.Pl), jak i formalny sojusznik (fanatyczna góra PiS). Faktycznym sprzymierzeńcem prezydenta może okazać się neutralny dziś obserwator w sejmie, czyli ruch Kukiz’15. Dlatego cierpliwości. Nie złorzeczmy...


KWADRAT wpisany OKRĄG – to następna ewolucyjna forma rządów, oparta na obywatelskich radach mądrości. "Wizja ta przewiduje, że nadal będziemy wybierać władze działające w paradygmacie kwadratu, ustanawiające prawa i wprowadzające je w życie. Ów kwadrat, wyrażający naszą gwarantowaną przez konstytucję niepodległość, będzie osadzony wewnątrz współzależności, który tworzymy my, naród" (Przeskok..., s. 505). Na świecie mamy już taki przykład: Zalecenia rad obywatelskich były brane pod uwagę przy tworzeniu ustawodawstwa i nowej polityki m.in. przez rząd Kanady i parlament duński (zob. s. 507).

W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że powołana przez prezydenta Narodowa Rada Rozwoju może stać się tego zalążkiem, podobnie jak zastąpienie Trójstronnej Komisji ds. Gosp.-Społ. – Radą Dialogu Społecznego (22.10.2015, kin 202, 7 Wiatr na fali narodzin A.Dudy). Zobaczymy.


Kończąc już przypominam: Fala GWIAZDY – jako ostatnia fala w Tzolkin – odpowiada za konstruktywną, szczegółową, bardzo krytyczną ocenę stanu fizycznych fundamentów życia zarówno jednostki, jak i całej społeczności. "Gwiezdny audytor Lamat" bierze pod lupę każdy najdrobniejszy szczegół – bazę osobistych przekonań, stan zdrowia, świadomość grupową itd.

In lak’ech


[5.12.2015 /12 Cimi]



CZAS WYZWAŃ
● Burza o PRAWDĘ



W tej chwili znajdujemy się w drugim księżycu, rzucającym nam wiele wyzwań. Sprawy, które były spychane na margines, teraz dają o sobie znać w sposób eksplozyjny. Przestrzeń polaryzacji "skorpiona" domknie się w Fali Ziemi. Energia Caban pomaga ludziom utrzymać kurs, nie stracić orientacji pod wpływem natłoku informacji, obietnic, wydarzeń. Największym zagrożeniem są: przedwczesne wnioski, niewiedza, zawiść, zaślepienie, fanatyzm.

Dla nas, Polaków, ma to szczególne znaczenie, ponieważ Fala ZIEMI jest „kolebką” obecnej władzy, liderów, głównych formacji. Nie dziwi więc, że akurat teraz powróciły "wielobarwne" programy i wizje naprawy państwa, a wraz z nimi różne sposoby mamienia społeczeństwa przez liderów. Nie zmieniło się tylko jedno – forma otumaniania ludzi przez media. Tutaj znamienny okazał się dzień 6 IK, Rytmicznego WIATRU z uwagi na konwencje programowe dwóch największych formacji. To, co miało olśnić wyborców, spaliło się na starcie. Chodzi o zapowiedzianą przez E.Kopacz likwidację składek ZUS i NFZ oraz jednolity podatek PIT na poziomie 10 proc. Kłamstwo nie przetrwało nawet doby. Składki na ZUS to kwota ok. 230 mld zł (państwo dopłaca ok. 70 mld zł). Ich „likwidacja” okazała się „pokrętnym” zabiegiem księgowym. Po reformie przedsiębiorcy odprowadzaliby je nadal, ale w formie podatku; na pasku wynagrodzenia pracownik tego już by nie widział. Nie byłby też w stanie sprawdzić, czy składki zostały odprowadzone przez państwo i na jakim koncie zdeponowane. Po tym, co rząd zrobił z OFE, wyborcy tego nie kupią. Z kolei "jednolity" podatek takim by wcale nie był, bo po przekroczeniu progu (nie podany) kształtowałby się na poziomie od 10 do 39,5 proc.
Zdaniem ekonomisty prof. S.Gomułki część przedsiębiorców mogłaby na tym zyskać, a część stracić. Reforma kosztowałby budżet ok. 10 mld zł pod warunkiem, że pracodawcy masowo zatrudnialiby nowych pracowników na pełne etaty, co, jak wynika z prostej matematyki, jest bardzo wątpliwe. Szara strefa nadal by kwitła, a wpływy do budżetu by nie wzrastały. Podobnego zdania są inni ekonomiści.

Trzecim novum miało być osłabienie związków zawodowych, które po reformie musiałyby utrzymywać się ze składek członków. W praktyce oznaczałoby to ich likwidację. Czegoś takiego nie ma w żadnym kraju na świecie. Związki zawodowe utrzymują pracodawcy, sporadycznie finansowane są z budżetu. To, co należy zreformować, to przepisy dot. członkostwa. Jeden pracownik powinien być członkiem tylko jednego związku zawodowego. W tej chwili może należeć do dwóch różnych.

Ale do październikowych wyborów jeszcze wiele może się zmienić.



Fala ZIEMI ma wyjątkowo dynamiczny przebieg i lubi zaskoczyć. Największym zaskoczeniem było przyznanie Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody „Człowiek roku 2014” na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Najbardziej zaskoczony był sam nagrodzony, bo wśród członków kapituły znaleźli się jego zażarci przeciwnicy, a jednak… W roku 10 MAGA nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe to inaczej niezbadane przez ludzki rozum. Smutne jest tylko to, że wielu prominentów, m.in. W.Cimoszewicz A.Kwaśniewski, R.Petru, zapowiedziało bojkot następnego Forum Ekonomicznego na znak protestu. Jedyną osobą, która pogratulowała nominowanemu sukcesu, była pani marszałek sejmu. Dodam, że werdykt ogłoszono w dniu 3 Cauac (kin 159). Niebieski Elektryczny WICHER to m.in. kin narodzin Lecha Wałęsy i Michała Kamińskiego /obecnie sekretarz stanu w kancelarii premier E.Kopacz. „Elektryczność CAUAC” mogła więc wielu porazić.


Test dla ciebie – burza o prawdę

● Powiedz: „Czego uczy nas ETZNAB, Białe Zwierciadło? – Kłamać czy mówić prawdę?”

Podczas wizyty w Londynie prezydent A.Duda powiedział do Polonii:

– Nie mam dzisiaj odwagi powiedzieć: wracajcie do kraju... Czy jest więcej miejsc pracy w ich miejscowościach, czy łatwiej prowadzić działalność gospodarczą, czy obciążenia są mniejsze?... Widzimy postępujące rozwarstwienie społeczne, zanika wytwarzająca się po 1989 r. klasa średnia, ludzie ubożeją. To jest proces, który musi być zatrzymany, a nawet odwrócony. Dzisiaj nie powiem: pakuj się, wracaj do Polski, bo wtedy ktoś mi zarzuci: ten człowiek mnie oszukał… Będę czynił wszystko, by polskie zmiany nastąpiły, by Polska prowadziła dobrą politykę gospodarczą, by była krajem, do którego nie tylko chce się wracać, ale można wracać. Ja tych zmian nie widzę. Polski rozwój jest głównie w statystykach...

● Pytanie do ciebie: Będąc Prezydentem RP, co powiedziałabyś/ powiedziałbyś Polonii na Wyspach – „wracajcie, bo w Polsce jest wspaniale”, czy coś innego?

Premier E.Kopacz i „salonowi” dziennikarze, dla których budowanie fałszywego wizerunku Polski jest ważniejsze niż mówienie prawdy, nie szczędzili słów krytyki pod adresem prezydenta. Niestety, E.Kopacz traktuje ludzi jak ciemnogród. Jest ona ostatnią osobą, która mogłaby pouczać głowę państwa w kwestiach prawdy. Z trybuny sejmowej już raz przepraszała Polaków za kłamstwa. Polscy emigranci na Wyspach to nie „ciemnogród”, zareagowali natychmiast. Oni docenili prawdomówność A.Dudy.

- W końcu mamy głowę państwa, której możemy zaufać. Jego słowa są szczere. To jest oznaka szacunku dla swojego narodu. Jeśli pani premier wsłuchałaby się w całość przemówienia, a nie skupiała na prowadzeniu zajadłej gry partyjnej, usłyszałaby, że prezydent mówił o przyszłości, o tym jak zachęcić inwestorów, jak poprawić sytuację w Polsce, Z.Przybył, Londyn.

- Prezydent powiedział dokładnie to, co myśli prawie każdy Polak mieszkający poza Polską: nie ma do czego wracać. Czyli de facto pani Kopacz powinna się oburzyć na Polaków, którzy tak uważają. Media głównego nurtu stworzyły sobie same „narrację” i wiedzą lepiej, co „prezydent miał na myśli”, choć nie byli przy nim, kiedy te słowa padły, A.Wachowiak, dziennikarz emigracyjny z radia „Nowy Polski Show”, który uczestniczył w spotkaniu z prezydentem.

- W Polsce stale dominuje przekonanie, że obywatel ma służyć administracji, a nie odwrotnie jak w Anglii. Tam Polacy w pełni wykorzystują możliwość swobodnego działania. Szybko osiągają sukces i samodzielność w nowym środowisku. W naszym kraju sukces jest zwykle, a ostatnio coraz częściej, wypadkową konotacji rodzinnych, układów, a także przynależności partyjnej, M.Lodowski, grafik.

- Prezydent ma rację. Taka jest prawda. Jesteśmy tam na stałe czy bywamy (jak ja) sezonowo – wcale nie z własnego widzimisię. To chore podatki, brak pracy, nadpobudliwe urzędasy i złodzieje u władzy – to oni nas tam wygnali! I wciąż większość z nas nie ma do czego wracać! Nie zmieni się to z dnia na dzień. Kopacz może się denerwować, że jej się ten cały pic propagandowy rozkleja, K.Jabłoński.


● Fala ZIEMI reprezentuje więzi, rodzinę, macierz, wspólnotę, także tę unijną. Odpowiedz: Czy w rodzinie powinno się otwarcie mówić prawdę, czy też ją zatajać, jeśli jest niwygodna?
● Czy uważasz, że to, co mówi się w Polsce, świat rzeczywiście nie słyszy?


[16.09.2015 /10 CIMI]



» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35
   następne 8 »