Listy
Aktualności

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
Trójkąt – Kwadrat – Okrąg
● Problemem jest system
● Odłączenie „kroplówki” – przełom ewolucyjny



»Kiedyś obawiano się rządów zdziczałego tłumu.
Dziś zagrożeniem są rządy zdziczałych jednostek«


W książce Przeskok ewolucyjny autorzy przyrównali ewolucję formy rządów do trzech figur geometrycznych. (Cytaty w cudzysłowie pochodzą z ww. książki.)

● TRÓJKĄT to pierwsza forma rządów, mająca odgórny charakter, czyli władza wodzów, królów, cesarzy. Wódz narzuca poddanym swoje prawa. "Trójkąt symbolizuje piramidę zależności… jest elementarną, by nie powiedzieć: infantylną formą przywództwa". Nieświadoma ludność trwa w zależności, przypominającej zależność dzieci od rodziców, i oczekuje od przywódcy zaspokojenia wszystkich potrzeb.

● KWADRAT to druga forma rządów – demokracja, czyli rzeczpospolita. "Wiąże się z pewnym zestawem reguł i uzgodnień ustanowionych przez ogół, zapisanych np. w konstytucji… Ta forma rządów opiera się na woli obywateli, a więc reprezentuje niezależność". Jednak demokracja to nie żywy organizm. Mimo iż "jej działanie było unormowane przez konstytucję i prawo, pozostawała martwą maszyną, pozbawioną naturalnego autorytetu moralnego. I tak jak każda maszyna, mogła być wykorzystana do takich celów, do jakich zechcieli jej użyć ci, którzy nią sterowali". Z biegiem lat suweren – NARÓD znalazł się daleko od faktycznego stanowiska sterowania. I dziś, my, suwereni, tkwimy gdzieś na tylnym siedzeniu, o ile nie w bagażniku... Rzecz stworzona przez naród jest obecnie kierowana egoistycznymi interesami tych, którzy uważają się za politycznie najlepiej przystosowanych do walki o byt… Kiedyś obawiano się rządów zdziczałego tłumu. Dziś, wobec braku autentycznego głosu opinii publicznej, nowym zagrożeniem są rządy zdziczałych jednostek".

● OKRĄG to trzecia forma rządów – współzależność, która może nam umożliwić urzeczywistnienie jawnego przeznaczenia ludzkości. "Każdy punkt okręgu jest jednakowo oddalony od jego środka i równie ważny dla zachowania kolistego kształtu… Okrąg oznacza społeczeństwo złożone z równych sobie jednostek, które dostrzegają, że interes własny i interes wzajemny są jednym i tym samym… W okręgu wszyscy są równi – nie ma góry ani dołu, pierwszego ani ostatniego, lepszego ani gorszego".

Z tych trzech figur wyłoniły się dwie kombinacje, ale w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci uległy one poważnej deformacji, grożącej NIE uprzedmiotowieniem człowieka (to już jest), ale odczłowieczeniem, czyli nastaniem cywilizacji zombi. Teraz Wszechświat rzucił nam koło ratunkowe – kryzys konstytucyjny.


Co znaczy KRYZYS KONSTYTUCYJNY?

Kryzys konstytucyjny w naszym kraju jednoznacznie wskazuje, że znaleźliśmy się w punkcie przełomowym i czas na zmiany, bo „kroplówka” została odłączona. Problemem nie jest zła wola jednostki ani grupy, lecz system. (To zdanie jak mantrę powtarza P.Kukiz /może przestudiował Przeskok ewolucyjny?)

W książce czytamy: "Problemem jest system. Stwierdzenie to nie zwalnia nikogo z osobistej odpowiedzialności, ale powinno nam uświadomić, iż brak naszego obywatelskiego, spójnego głosu utrwala system społeczny, w którym nie ma miejsca na serce i duszę".


PRZEŁOM EWOLUCYJNY

Zobrazowałam to na rysunku poniżej:



Kiedyś napisałam, że Polska to „eteryczna nerka Matki Ziemi”. Była też „nerką” Europy, kiedy „Solidarność” „odfiltrowała” komunizm i wschodni blok runął. Teraz czas na "dializę" we własnym kraju. – Obecnie zaistniały optymalne warunki, aby wejść na drogę ku Etycznej Ziemi etycznych ludzi, choć nie obejdzie się bez zgrzytów. Ogromna odpowiedzialność spoczywa na prezydencie. Ryzykuje on wiele, ale jest urodzeniową 13 LAMAT, Żółtą Kosmiczną GWIAZDĄ na Fali WOJOWNIKA (ur. 16.05.1972). Jak każda „13” jest zdolny postawić świat na głowie, poprzestawiać... Czy przyniesie to postęp i odnowę, czy ruinę, zależy od jego wolnej woli i intencji.

O czym jeszcze mówi potencjał „13”:
„13 stwarza optymalne możliwości rozwoju, zsyła pomocne impulsy, rzuca nowe wyzwania, wprowadza radykalne zmiany. W tonie „13” tętnią energie, których istotą jest siła transformacji, moc przeobrażeń i przemian. Bez nich NIC nowego nie mogłoby powstać. Tylko na bazie STARYCH doświadczeń można stworzyć coś NOWEGO, by ujść przed obowiązującymi przymusami. Pozycja 13 w fali wiąże się z fazą przejściową – z opuszczeniem czegoś Starego i wstępowaniem w Nowe. Przesłanie do urodzonych w tonie 13: – Pozwól nadarzającym się sytuacjom stać się twoim dynamicznym sprzymierzeńcem”. (H.K. - fragment z nowego podręcznika, w trakcie powstawania.)

Jest oczywiste, że prezydent bez silnego zaplecza politycznego niewiele zdoła zdziałać. Musi więc odczekać aż umocni swoją pozycję. Dopiero wtedy jego obecna zależność będzie mogła przekształcić się we współzależność, którą na rysunku symbolizuje okrąg. Nie wiadomo, jak długo potrwa faza przejściowa. Na drodze stoi zarówno opozycja (PO i PO-bis, czyli Nowoczesna.Pl), jak i formalny sojusznik (fanatyczna góra PiS). Faktycznym sprzymierzeńcem prezydenta może okazać się neutralny dziś obserwator w sejmie, czyli ruch Kukiz’15. Dlatego cierpliwości. Nie złorzeczmy...


KWADRAT wpisany OKRĄG – to następna ewolucyjna forma rządów, oparta na obywatelskich radach mądrości. "Wizja ta przewiduje, że nadal będziemy wybierać władze działające w paradygmacie kwadratu, ustanawiające prawa i wprowadzające je w życie. Ów kwadrat, wyrażający naszą gwarantowaną przez konstytucję niepodległość, będzie osadzony wewnątrz współzależności, który tworzymy my, naród" (Przeskok..., s. 505). Na świecie mamy już taki przykład: Zalecenia rad obywatelskich były brane pod uwagę przy tworzeniu ustawodawstwa i nowej polityki m.in. przez rząd Kanady i parlament duński (zob. s. 507).

W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że powołana przez prezydenta Narodowa Rada Rozwoju może stać się tego zalążkiem, podobnie jak zastąpienie Trójstronnej Komisji ds. Gosp.-Społ. – Radą Dialogu Społecznego (22.10.2015, kin 202, 7 Wiatr na fali narodzin A.Dudy). Zobaczymy.


Kończąc już przypominam: Fala GWIAZDY – jako ostatnia fala w Tzolkin – odpowiada za konstruktywną, szczegółową, bardzo krytyczną ocenę stanu fizycznych fundamentów życia zarówno jednostki, jak i całej społeczności. "Gwiezdny audytor Lamat" bierze pod lupę każdy najdrobniejszy szczegół – bazę osobistych przekonań, stan zdrowia, świadomość grupową itd.

In lak’ech


[5.12.2015 /12 Cimi]



CZAS WYZWAŃ
● Burza o PRAWDĘ



W tej chwili znajdujemy się w drugim księżycu, rzucającym nam wiele wyzwań. Sprawy, które były spychane na margines, teraz dają o sobie znać w sposób eksplozyjny. Przestrzeń polaryzacji "skorpiona" domknie się w Fali Ziemi. Energia Caban pomaga ludziom utrzymać kurs, nie stracić orientacji pod wpływem natłoku informacji, obietnic, wydarzeń. Największym zagrożeniem są: przedwczesne wnioski, niewiedza, zawiść, zaślepienie, fanatyzm.

Dla nas, Polaków, ma to szczególne znaczenie, ponieważ Fala ZIEMI jest „kolebką” obecnej władzy, liderów, głównych formacji. Nie dziwi więc, że akurat teraz powróciły "wielobarwne" programy i wizje naprawy państwa, a wraz z nimi różne sposoby mamienia społeczeństwa przez liderów. Nie zmieniło się tylko jedno – forma otumaniania ludzi przez media. Tutaj znamienny okazał się dzień 6 IK, Rytmicznego WIATRU z uwagi na konwencje programowe dwóch największych formacji. To, co miało olśnić wyborców, spaliło się na starcie. Chodzi o zapowiedzianą przez E.Kopacz likwidację składek ZUS i NFZ oraz jednolity podatek PIT na poziomie 10 proc. Kłamstwo nie przetrwało nawet doby. Składki na ZUS to kwota ok. 230 mld zł (państwo dopłaca ok. 70 mld zł). Ich „likwidacja” okazała się „pokrętnym” zabiegiem księgowym. Po reformie przedsiębiorcy odprowadzaliby je nadal, ale w formie podatku; na pasku wynagrodzenia pracownik tego już by nie widział. Nie byłby też w stanie sprawdzić, czy składki zostały odprowadzone przez państwo i na jakim koncie zdeponowane. Po tym, co rząd zrobił z OFE, wyborcy tego nie kupią. Z kolei "jednolity" podatek takim by wcale nie był, bo po przekroczeniu progu (nie podany) kształtowałby się na poziomie od 10 do 39,5 proc.
Zdaniem ekonomisty prof. S.Gomułki część przedsiębiorców mogłaby na tym zyskać, a część stracić. Reforma kosztowałby budżet ok. 10 mld zł pod warunkiem, że pracodawcy masowo zatrudnialiby nowych pracowników na pełne etaty, co, jak wynika z prostej matematyki, jest bardzo wątpliwe. Szara strefa nadal by kwitła, a wpływy do budżetu by nie wzrastały. Podobnego zdania są inni ekonomiści.

Trzecim novum miało być osłabienie związków zawodowych, które po reformie musiałyby utrzymywać się ze składek członków. W praktyce oznaczałoby to ich likwidację. Czegoś takiego nie ma w żadnym kraju na świecie. Związki zawodowe utrzymują pracodawcy, sporadycznie finansowane są z budżetu. To, co należy zreformować, to przepisy dot. członkostwa. Jeden pracownik powinien być członkiem tylko jednego związku zawodowego. W tej chwili może należeć do dwóch różnych.

Ale do październikowych wyborów jeszcze wiele może się zmienić.



Fala ZIEMI ma wyjątkowo dynamiczny przebieg i lubi zaskoczyć. Największym zaskoczeniem było przyznanie Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody „Człowiek roku 2014” na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Najbardziej zaskoczony był sam nagrodzony, bo wśród członków kapituły znaleźli się jego zażarci przeciwnicy, a jednak… W roku 10 MAGA nie ma rzeczy niemożliwych. Niemożliwe to inaczej niezbadane przez ludzki rozum. Smutne jest tylko to, że wielu prominentów, m.in. W.Cimoszewicz A.Kwaśniewski, R.Petru, zapowiedziało bojkot następnego Forum Ekonomicznego na znak protestu. Jedyną osobą, która pogratulowała nominowanemu sukcesu, była pani marszałek sejmu. Dodam, że werdykt ogłoszono w dniu 3 Cauac (kin 159). Niebieski Elektryczny WICHER to m.in. kin narodzin Lecha Wałęsy i Michała Kamińskiego /obecnie sekretarz stanu w kancelarii premier E.Kopacz. „Elektryczność CAUAC” mogła więc wielu porazić.


Test dla ciebie – burza o prawdę

● Powiedz: „Czego uczy nas ETZNAB, Białe Zwierciadło? – Kłamać czy mówić prawdę?”

Podczas wizyty w Londynie prezydent A.Duda powiedział do Polonii:

– Nie mam dzisiaj odwagi powiedzieć: wracajcie do kraju... Czy jest więcej miejsc pracy w ich miejscowościach, czy łatwiej prowadzić działalność gospodarczą, czy obciążenia są mniejsze?... Widzimy postępujące rozwarstwienie społeczne, zanika wytwarzająca się po 1989 r. klasa średnia, ludzie ubożeją. To jest proces, który musi być zatrzymany, a nawet odwrócony. Dzisiaj nie powiem: pakuj się, wracaj do Polski, bo wtedy ktoś mi zarzuci: ten człowiek mnie oszukał… Będę czynił wszystko, by polskie zmiany nastąpiły, by Polska prowadziła dobrą politykę gospodarczą, by była krajem, do którego nie tylko chce się wracać, ale można wracać. Ja tych zmian nie widzę. Polski rozwój jest głównie w statystykach...

● Pytanie do ciebie: Będąc Prezydentem RP, co powiedziałabyś/ powiedziałbyś Polonii na Wyspach – „wracajcie, bo w Polsce jest wspaniale”, czy coś innego?

Premier E.Kopacz i „salonowi” dziennikarze, dla których budowanie fałszywego wizerunku Polski jest ważniejsze niż mówienie prawdy, nie szczędzili słów krytyki pod adresem prezydenta. Niestety, E.Kopacz traktuje ludzi jak ciemnogród. Jest ona ostatnią osobą, która mogłaby pouczać głowę państwa w kwestiach prawdy. Z trybuny sejmowej już raz przepraszała Polaków za kłamstwa. Polscy emigranci na Wyspach to nie „ciemnogród”, zareagowali natychmiast. Oni docenili prawdomówność A.Dudy.

- W końcu mamy głowę państwa, której możemy zaufać. Jego słowa są szczere. To jest oznaka szacunku dla swojego narodu. Jeśli pani premier wsłuchałaby się w całość przemówienia, a nie skupiała na prowadzeniu zajadłej gry partyjnej, usłyszałaby, że prezydent mówił o przyszłości, o tym jak zachęcić inwestorów, jak poprawić sytuację w Polsce, Z.Przybył, Londyn.

- Prezydent powiedział dokładnie to, co myśli prawie każdy Polak mieszkający poza Polską: nie ma do czego wracać. Czyli de facto pani Kopacz powinna się oburzyć na Polaków, którzy tak uważają. Media głównego nurtu stworzyły sobie same „narrację” i wiedzą lepiej, co „prezydent miał na myśli”, choć nie byli przy nim, kiedy te słowa padły, A.Wachowiak, dziennikarz emigracyjny z radia „Nowy Polski Show”, który uczestniczył w spotkaniu z prezydentem.

- W Polsce stale dominuje przekonanie, że obywatel ma służyć administracji, a nie odwrotnie jak w Anglii. Tam Polacy w pełni wykorzystują możliwość swobodnego działania. Szybko osiągają sukces i samodzielność w nowym środowisku. W naszym kraju sukces jest zwykle, a ostatnio coraz częściej, wypadkową konotacji rodzinnych, układów, a także przynależności partyjnej, M.Lodowski, grafik.

- Prezydent ma rację. Taka jest prawda. Jesteśmy tam na stałe czy bywamy (jak ja) sezonowo – wcale nie z własnego widzimisię. To chore podatki, brak pracy, nadpobudliwe urzędasy i złodzieje u władzy – to oni nas tam wygnali! I wciąż większość z nas nie ma do czego wracać! Nie zmieni się to z dnia na dzień. Kopacz może się denerwować, że jej się ten cały pic propagandowy rozkleja, K.Jabłoński.


● Fala ZIEMI reprezentuje więzi, rodzinę, macierz, wspólnotę, także tę unijną. Odpowiedz: Czy w rodzinie powinno się otwarcie mówić prawdę, czy też ją zatajać, jeśli jest niwygodna?
● Czy uważasz, że to, co mówi się w Polsce, świat rzeczywiście nie słyszy?


[16.09.2015 /10 CIMI]




Zarzuty pod adresem Fundacji Estera


Fundacja Estera, której „polityka imigracyjna” od początku budziła wątpliwości, sprowadziła do Polski 150 syryjskich uchodźców i już są problemy. Syryjczycy czują się oszukani, bo myśleli, że w Polsce czekają na nich rajskie warunki i będą mogli w spokoju przeczekać zagrożenie. Antoine Char, syryjski imigrant, w liście przekazanym m.in. do mediów i kurii skarżył się na warunki, jakie chrześcijanie z Syrii zastali w Polsce:

– „Mieliśmy otrzymać pomoc finansową, nie otrzymujemy. Fundacja Estera miała wszystko zapewnić i we wszystkim pomóc, ale nas oszukała. Nie mamy co jeść. Przyjechałem z odrobiną oszczędności, ale już wszystko wydałem. Fundacja ulokowała nas w Pruszkowie w małym 30-metrowym mieszkaniu. Jest nas szóstka; śpimy na podłodze”. Dodał, że od przybycia dostał na całą rodzinę tysiąc złotych, że fundacja się nimi nie interesuje i przestała odpowiadać na telefony. – "Wolimy umrzeć w Syrii niż tutaj z głodu", oświadczył.

Fundacja, tłumacząc się z zarzutów, wyjaśniła, że to, co dostali imigranci, to najlepsze warunki przyznawane w takich sytuacjach. Miesięcznie pięcioosobowa rodzina otrzymuje 3 tys. złotych. Pieniądze na ich utrzymanie pochodzą od kościołów, parafii, społeczności lokalnych, ludzi dobrej woli i od angielskiej fundacji Baranbas Found. Zdaniem prezesa: „Syryjczycy są niewdzięczni i niegospodarni, nic im się nie podoba. Nie doceniają, że nie musieli przeprawiać się przez morze ani przebywać w ośrodkach dla cudzoziemców, lecz przylecieli wyczarterowanym samolotem. Ważne, że są bezpieczni”.

Kto mówi prawdę – nie wiadomo? Dziwi natomiast fakt, że nikt nie monitoruje działań fundacji pod kątem wywiązywania się z postanowień. Gdzie są polskie służby, kompetentne urzędy? Gdzie jest skarbówka? Ktoś powinien sprawdzić, czy lub gdzie odpływa sporne 2 tys. złotych.

Zaskoczeniem jest również to, że Estera zamierza sprowadzić do Polski kolejne 1500 chrześcijan z Syrii. Jak to możliwe? Przecież pani premier zapewniała opinię publiczną, że zgoda była jednorazowa. Czy sytuacja wymknęła się spod kontroli państwa?


[1.09.2015 /1 Caban]




PROBLEMATYKA UCHODŹCÓW
● Przyjmować czy nie przyjmować?
● Co znaczy Nieuniknione



Problematyka uchodźców z Bliskiego Wschodu to temat najbardziej nurtujący Europę. UE na starcie popełniła błąd, myląc swój status. Jest ona związkiem gospodarczo-politycznym 28 państw członkowskich, a nie organizacją humanitarną z obozem dla uchodźców. Zamiast konsekwentnie szukać rozwiązania na forum ONZ, zbyt otwarcie wyszła uciekinierom naprzeciw. Pochopna gotowość Unii do przyjmowania imigrantów zachęca coraz większe rzesze Afrykańczyków do wsiadania na łodzie i przeprawianie się przez Morze Śródziemne do Europy. Teraz Bruksela chce przerzucić odpowiedzialność na wszystkie kraje członkowskie, podrzucając im „konia trojańskiego”. Wstępnie chodzi o 60 tys. osób. Nic dziwnego, że trafia na opór. Największymi przeciwnikami wobec narzucania obligatoryjnych kwot uchodźców są m.in. Węgry, Rumunia, Czechy, Litwa, Estonia, Finlandia, Wielka Brytania. Kryteria dystrybucji uchodźców wg wskaźnika PKB, powierzchni kraju i liczby ludności ostro skrytykowała też Francja i Hiszpania. Nasz rząd zgodził się przyjąć 2200 osób z Syrii i Erytrei, choć Unia sugerowała 2900 osób.

W odpowiednim momencie na naszej scenie narodowej pojawił się wreszcie ktoś, komu nie jest obojętna polska racja stanu i bezpieczeństwo obywateli. To prezydent A.Duda. Stając ponad interesami partyjnymi, w kwestiach uchodźstwa odważył się dobitnie powiedzieć unijnemu dyktatowi stop, za co spotkał się z ogromną krytyką ze strony rządu i mediów.

Podczas wizyty w Berlinie prezydent oznajmił, że ws. uchodźców z Bliskiego Wschodu jest jak najbardziej za udzielaniem pomocy humanitarnej, ale oczekuje tej samej solidarności unijnej w kwestiach problematyki uchodźstwa z Ukrainy, ponieważ Polska jest także pod presją imigracyjną ze Wschodu Europy. KE lekceważy temat i forsuje wyłącznie interes państw zachodnich. W tym roku Polska spodziewa się ponad milion przyjazdów z Ukrainy, a jeśli wojna obejmie cały kraj, ta kwota drastycznie się zwiększy. Podkreślił też, że UE powinna koncentrować się na przyczynie i powstrzymaniu fali imigracji, a nie na jej skutkach. Prezydent dał wyraźny sygnał, że Polska nie jest wasalem, a równoprawnym partnerem Niemiec. Nie dziwi więc, że te słowa nie spodobały się pani kanclerz, która nie spodziewała się słów dezaprobaty z ust polskiego polityka.

Przed każdą wizytą zagraniczną (także tą w Berlinie), o czym opinia publiczna nie była informowana, kancelaria prezydenta otrzymuje oficjalne stanowisko rządu nt. polityki zagranicznej państwa (źródło: Program M.Olejnik, 30.08.). To, co przekazał prezydent w Berlinie, a wcześniej w Tallinie, było zgodne ze stanowiskiem rządu, przynajmniej tym na papierze.

Niebawem na wniosek „żelaznej kanclerz” ma zostać zwołany nadzwyczajny szczyt unijny ws. relokacji uchodźców. I najprawdopodobniej poprzez specdyrektywę zostanie wymuszony na krajach członkowskich obowiązek przyjmowania uchodźców i „solidarne” stosowanie zasad unijnej polityki azylowej, łącznie z obowiązkiem identyfikacji przez pobieranie odcisków palca i pilnowaniem, by nie uciekali do innych państw UE.


Bycie ludzkim

W jednym z programów telewizyjnych T.Iwiński (SLD) wspomniał o średniowiecznej sekcie asassynów na Bliskim Wschodzie, która de facto była organizacją polityczną do likwidowania osób niewygodnych. W swojej twierdzy miała piękny ogród, w którym młodym mężczyznom podawano narkotyk, a następnie przysyłano im do łoża piękne dziewice, aby przeżywali rozkosze fizyczne. Gdy narkotyk przestał działać, mówiono im, że byli w raju, u Boga. Rozkosze miały dać im pojęcie o szczęściu, jakie czeka ich po śmierci, jeśli godnie wypełnią powierzone im zadanie. Młodzieńcy nie lękali się odtąd śmierci, tęsknili za rajem. Gdy zaistniała potrzeba, mówiono im: „idź i zabij na dworze króla..., a pójdziesz do raju”. Sekta przetrwała do dziś pod zmienioną nazwą.

Pranie ludzkich mózgów to metoda stara jak świat. Zachodnim tego przykładem jest „kandydat mandżurski” (z. Nikt nam nie odda przyszłości, G.Fosar & F.Bludorf). Prawda jest taka: służby specjalne nie są w stanie sprawdzić, kto tak naprawdę trafia do Europy.

Warto też zwrócić uwagę na zupełnie pomijany fakt, że wśród uchodźców przeważają młodzi mężczyźni w wieku poborowym. Ratując własne życie, wielu z nich zostawia rodziny, kobiety, dzieci, starców na pastwę losu. Skoro UE będzie tak chętnie ich przyjmować, to ruch oporu na Bliskim Wschodzie nie uformuje się NIGDY. Nieuniknione przed nami.


Dlaczego Nieuniknione?

W ciągu ostatnich 260 latach historii liczba ludności zaczęła wzrastać, a od poł. XIX w. nabrała niebywałego pędu, zwiększając się dwunastokrotnie. Po raz pierwszy w dziejach ewolucji, konkretnie pod koniec Czasu Karmicznego, pojawiła się niepowtarzalna szansa naprawy szkód ze wszystkich inkarnacji w obecnym jednym życiu.

Niezliczona liczba dusz, tzw. „Śpiący”, skorzystała z nadarzającej się okazji. Pośród nich znalazły się i takie, których dojrzałość wewnętrzna była zbyt niska, ale pomimo to chciały wziąć udział w tym procesie. Osierocone, upadłe dusze przyniosły ze sobą swoje choroby i destrukcje, którymi szybko zaraziły całą Ziemię. Ewolucja zaczęła nabierać swego rodzaju samodynamiki, której nie było w ewolucyjnym planie uzdrowienia – „zaraza” wywołała ogromne spustoszenie i lęk także wśród przebudzonej części ludzkości. Proces korekty nagle się załamał. Wtedy z pomocą pospieszyły oświecone istoty, które dobrowolne inkarnowały się na Ziemi. Wiązało się to z dużym ryzykiem, ponieważ na pewien czas musiał zostać uśpiony Wyższy Duch. Zaczął się on budzić dopiero w odpowiednio dojrzałym momencie. (Z. Kompendium, J.Kössner) – Czyli teraz.

Jeżeli mówimy, że Czas Karmiczny dobiegł końca, to jest chyba logiczne, że ostatnie lata musiały być nacechowane spiętrzeniem wszelkiego rodzaju okrucieństw, irracjonalnych zachowań i orgii politycznych. Tyczy się to zarówno indywidualnych zrządzeń losu, jak i dramatów zbiorowych. Dlatego zamiast lękać się o przyszłość, powinniśmy, wzorem starożytnych Majów, dobrze przygotować się na to, co ma nadejść. Nieuniknione nie musi oznaczać złe. To, co z ludzkiego punktu widzenia postrzegane jest jako złe, może okazać się tym jedynym zbawiennym, nawet za cenę ludzkiego życia i cierpienia.

Ziemia jest do granic przeludniona, a Czas Karmiczny się domknął, dlatego znaczna ilość istnień zostanie odwołana. W nadchodzących latach liczba ludności na świecie zacznie się sukcesywnie zmniejszać.

Od tej właśnie strony spójrzmy na obecną problematykę Bliskiego Wschodu. Choć karmy do zadośćuczynienia już nie ma i nie obowiązuje zasada „ząb za ząb”, to smog karmiczny wciąż egzystuje świadomości ludzi i ludzie sami muszą go zneutralizować. Status kobiet do dziś nie został tam zrównany ze statusem mężczyzn. Silniejsi ratują się ucieczką, słabsi pozostają. Sam sobie odpowiedz, czy to miłość do bliźniego, czy tchórzostwo. Z uwagi na zbiorową odpowiedzialność problem bliskowschodni musi rozwiązać się lokalnie. (Mówił o tym J.Kössner podczas seminarium w 2006 r., pisałam o tym w książce 2012. Początek końca czy radość początku?) „Pożar” musi zostać ugaszony przez tamtejsze społeczności i narody, albo „ogień” strawi wszystko do cna. Wtedy od „kul ognia” zginą zarówno prawi i nieprawi.

UE biorąc na siebie to brzemię, ściągnie na nas nieszczęście. Czy chcemy mieć także u nas ataki terrorystyczne? 29 sierpnia przewodniczący ONZ zaapelował do Europy o humanitaryzm i pomoc uchodźcom. Dlaczego nie zaapelował do szefów rządów na wszystkich kontynentach o otwarcie granic dla imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki?


Miłość do bliźniego

Uniwersalne Prawo Czasu mówi: „dopóki nie pokochasz siebie, nie pokochasz bliźniego”. Nie ma w tym egocentryzmu, lecz świadomość celu, odpowiedzialność, dojrzałość. Świadoma miłość do bliźniego to także zdolność powiedzenia NIE! (analogia ze świadomością AHAU, Żółtego Słońca).

Można i trzeba pomóc komuś w potrzebie, podzielić się z nim chlebem, ale na miarę możliwości. I na pewno nie dlatego, że ktoś nas do tego zmusza. Wtedy nie jest to pomoc, lecz współudział w wywieraniu presji i umacnianiu dyktatury. I wcześniej czy później, trzeba spodziewać się konsekwencji.

Wszyscy – politycy, księża, katolicy, którzy tak uporczywie domagają się przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i odwołują się do nauk Jana Pawła II i miłości do bliźniego, niech odpowiedzą publicznie, czy daliby schronienie choć jednemu uchodźcy pod własnym dachem albo czy udostępniliby swoje okazałe dacze rodzinom imigrantów. To byłby prawdziwy akt miłosierdzia. – „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi!”, nauczał przecież papież.

Najprościej jest rzucić datek na tacę i mieć pozornie czyste sumienie. O wiele trudniej jest poświęcić chwilę czasu, regularnie przesyłać energię w regiony niszczone bratobójczą wojną i neutralizować smog mentalny w pamięci planetarnej Ziemi. To jest przejaw prawdziwej miłości do bliźniego, akt świadomego współczucia dla cierpiących narodów.


Kwestia bezpieczeństwa

90 proc. Polaków jest przeciwna przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu. Czy rząd ma prawo ignorować głos obywateli? Argumenty ludzi są słuszne. Uważają, że nie stać nas na to: mamy bezrobocie, brakuje mieszkań komunalnych, szwankuje system lecznictwa, wymiar sprawiedliwości. Nie ufają też służbom specjalnym, pogrążonym są w wewnętrznym kryzysie. Ludzie już teraz nie czują się bezpiecznie we własnym kraju.


Dlatego szanujmy naszego leworęcznego prezydenta, bo ma zadatki na prawdziwego męża stanu. Jak każdy człowiek ma on swoje słabości i zalety. My też je mamy – i to od urodzenia (dary mądrości światła i dary mądrości cienia). Urodził się on w dniu 13 LAMAT, Żółtej Kosmicznej Gwiazdy na Fali Żółtego Wojownika (16.05.1972, kin 208). To nie przypadek. Można powiedzieć, że zesłały go nam „Gwiazdy”. Oby tylko nie zmanierowała go wielka polityka.

In lak'ech


[31.08.2015 / 7 Oc P na Fali Kan]



BIAŁA SZAŁWIA - święta roślina Indian
Oczyszczanie aury



Przyporządkowanie białej szałwii:
energia żeńska, planeta Wenus, żywioł Ziemia, moc działania: ochrona, zdrowie, długowieczność, mądrość, klarowność widzenia.

Biała szałwia uwalnia od złych mocy i uczuć, niekorzystnych wpływów z zewnątrz, chroni aurę, wprowadza przyjemną atmosferę, poprawia nastrój, niesie modlitwy do Boga i pomocników duchowych, działa błyskawicznie. Doświadczyliśmy tego nie raz także na naszych spotkaniach. Kiedy atmosfera na sali robiła się „gęsta”, wystarczyło podpalić zaledwie 1–3 listki, aby powróciła koncentracja i lekkość. Zauważali to wszyscy, bez wyjątku.

Jak powiadają starzy Indianie, wraz ze wznoszącym się dymem unoszą się nasze prośby i modlitwy do świata ducha i Stwórcy. Kiedy wzrasta wibracja miejsca, negatywne energie, uczucia, emocje zaczynają się kurczyć, rozpływać. Szamani przestrzegają, że białą szałwię wolno używać wyłącznie w dobrych zamiarach.

Z uwagi na bardzo silny aromatyczny zapach jest ona uznawana przez rdzennych mieszkańców Ameryki za jedną z nielicznych roślin, która wnosi czystą, pozytywną energię. Tam, gdzie unosi się dym białej szałwii, złe duchy zaczynają chorować. Dlatego używana jest do ochrony przez złymi mocami i utrzymania bardzo klarownej, pozytywnej świadomości. Biała szałwia symbolizuje płodną energię żeńską, przypisana jest medycynie kobiet, obdarza siłą, zsyła mądrość, jasność widzenia, czystość zamiarów, klarowność celów.


Białą szałwię można stosować do uzdrawiania ducha, ciała i świata myśli, równoważenia energii, okadzania domu, garażu, miejsca pracy, przepędzania insektów, oczyszczania nowego mieszkania zanim się do niego wprowadzimy, pomieszczenia, w którym przebywał ktoś chory, przedmiotów, np. amuletów, biżuterii, odzieży, sterylizacji i ładowania kamieni szlachetnych, także tych używanych w terapii. Po okadzeniu są one w pełni naładowane energią, gotowe do ponownego użycia. Działanie białej szałwii jest porównywalne do sterylizacji instrumentów medycznych. Ma ona właściwości bakteriobójcze, dlatego kiedy pojawiają się pierwsze symptomy przeziębienia można wziąć trzy listki i spalając je po kolei, z każdego wziąć jeden wdech dymu nosem. Łącznie trzy wdechy! Można to powtórzyć w ciągu dnia. Co ważne, biała szałwia nie drażni alergików.


SPALANIE BIAŁEJ SZAŁWII

Do spalania szałwii potrzebna jest kadzielniczka lub muszla oraz zapałki (nie używać zapalniczek). Kadzielniczki są wytworem człowieka, muszle morskie – dziełem Natury. Różnica jest znacząca.

Muszla symbolizuje żywioł Wody, dlatego ma szczególną, oczyszczającą energią. Podczas spalania szałwii w muszli dokonuje się połączenie pięciu żywiołów – Ziemi (szałwia), Powietrza (dym), Ognia (żar), Wody (muszla) i Eteru (modlitwa, inwokacja Ducha).

Osobiście preferuję muszle, choć nie jest to wymóg. Od lat do rytuału oczyszczania używam tylko jednej, szczególnej dla mnie muszli. Trafiła do mnie w specyficznych okolicznościach. Pojechałam do sklepu po białą szałwię. Ku mojemu zdziwieniu przy kasie sprzedawczyni przypominającą wyglądem wróżkę lub szamankę powiedziała mi, że ma dla mnie coś jeszcze. Pokazała mi piękną muszlę ozdobioną alfabetem runicznym. Spojrzałam na nią nieufnie, potem na muszlę – cena była dosyć wysoka jak na owe czasy. Ona jednak nie ustępowała: „To ostatnia muszla. Niech pani ją kupi, jest niezwykła, sama się pani przekona i na pewno nie będzie żałować”.

W grudniu ubiegłego roku znów pojawiła się muszla – tym razem w subtelnej przestrzeni. Leżała na dnie morza, na jasnym piasku, promieniowała nieziemską energią. Zaczęłam szukać w Internecie głębszego znaczenia i dodatkowych informacji. Niedługo po tym piękne, okazałe muszle znalazły się w naszym sklepie.

SYMBOLIKA MUSZLI

Muszle od zarania dziejów były wykorzystywane w różnych religiach, kultach magicznych, jako instrument, a nawet jako remedium na niektóre dolegliwości. Uważano je za przedmioty obdarzone nieziemską mocą. Stanowiły one obiekt wymiany i handlu i w ten sposób docierały do regionów, których mieszkańcy nigdy nie widzieli morza. Tam obdarzano je wyjątkową czcią.
Dla ludów pierwotnych muszle były atrybutem bóstw morskich, zapewniały nieśmiertelność, wiązano je także z Księżycem i energią żeńską. W mitologii greckiej Afrodyta, bogini piękności, miłości i płodności, jest niejednokrotnie przedstawiana jako wyłaniająca się z morza, stojąca na muszli. W chrześcijaństwie muszla stała się symbolem Maryjnym, ponieważ Maria nosiła w łonie Jezusa jako cenną perłę. We śnie widok pełnej muszli zawsze ma wydźwięk pozytywny, symbolizuje płodność myśli, świadomość celu, pragnień i dążeń, pokonanie trudności z trudem, wyjawienie tajemnic.




DYM BIAŁEJ SZAŁWII

Sposób palenia się białej szałwii i rozchodzenia się dymu jest znakiem-informacją o stopniu zanieczyszczenia. W pomieszczeniach czystych energetycznie szałwia spala się równomiernie, dając dużo dymu. Natomiast w pomieszczeniach mocno zanieczyszczonych, o dużej kumulacji negatywnych energii, szałwia przygasa, ustawicznie trzeba ją rozdmuchiwać. Gdy pomieszczenie nawiedzone jest dodatkowo przez silne byty astralne, szałwia często gaśnie i trzeba ją na nowo podpalać. Należy uzbroić się w cierpliwość. Jeśli taka huśtawka trwa zbyt długo, warto przywołać na pomoc archanioła albo moc Jam Jest.


OCZYSZCZANIE AURY BIAŁĄ SZAŁWIĄ

Aurę należy oczyszczać systematycznie, co kilka lub kilkanaście dni. Natomiast codziennie warto ją „czesać”, przesuwając dłonie w odległości 5–8 cm od ciała, od góry w dół. Na koniec, w tej samej odległości od ciała, można mentalnie „podnieść” energię na plecach, zaczynając od kości ogonowej ku głowie.

Krok po kroku:

 Do rytuału oczyszczania trzeba się przygotować: warto wziąć kąpiel z dodatkiem soli morskiej, następnie spłukać ciało pod prysznicem. Jeżeli ktoś nie lubi kąpać się w soli, może symbolicznie posypać się solą.

 Należy zdjąć metalowe dodatki jak pierścionki, obrączki, naszyjniki, zegarki, okulary, paski z metalową klamrą itp. Wyroby z metalu produkowane są przez człowieka, mogą zatem skupiać i wchłaniać negatywne energie z zewnątrz. Takie przedmioty warto oczyszczać co kilka dni, „kąpiąc” je w dymie.

 Podpalić białą szałwię, rozluźnić ciało, zrobić cztery głębokie wdechy i wydechy, pozdrowić ducha rośliny, wypowiedzieć prośbę, intencję, modlitwę do boskiego Źródła – najlepiej własnymi słowami.
Po tym przystępujemy do oczyszczania. Rozprowadzamy dym rękoma lub z pomocą pióra – na oczy, uszy, usta, serce, następnie całe ciało aż do stóp. Jeśli chcemy zdjąć z barków ciężar lub złagodzić problemy, trzeba skierować dym na plecy, najlepiej z pomocą pióra.

Symbolika:

● Oczyszczamy OCZY,
aby dostrzegały wokół nas prawdę, piękno naszej Matki – Ziemi, dary zesłane nam przez Stwórcę, miłość jednoczącą nas z rodziną, przyjaciółmi, środowiskiem.
● Oczyszczamy USTA,
aby wypowiadały prawdę, dziękowały za wszelkie dobro, wielbiły głośno Stwórcę.
● Oczyszczamy USZY,
aby usłyszały spirytualną prawdę – prawdę, którą przekazuje nam Stwórca i cztery Kierunki, abyśmy wykorzystali ją do uzdrawiania; dzięki spirytualnej prawdzie stajemy się otwarci, możemy usłyszeć ludzi wołających o pomoc; jedno nasze dobre słowo pomaga uzdrowić dziesięć złych.
● Oczyszczamy SERCE,
aby czuło prawdę, dzięki której wzrastamy w harmonii, zachowujemy równowagę, stajemy się wolni, łagodni, czyści, wrażliwi na innych.
● Oczyszczamy STOPY,
aby prowadziły nas ścieżką prawdy i przybliżały do ludzi i do Stwórcy, i aby pomagały nam ujść przed wrogami.

In lak'ech



KOLOR FALI a CYKL OSOBISTY


● Witam serdecznie, od wielu lat śledzę pani stronę i kalendarz Majów, za co chciałam podziękować z całego serca. Dopiero teraz jednak nasunęło mi się pytanie, jak rozumieć, że jeden kolor (fali urodzenia) powtarza się i zabarwia wszystkie kolejne lata, czyli całe życie. [BŁĄD, przyp. H.K.] Urodziłam się 15.06.1981 i moim kinem jest Niebieska Kosmiczna Noc. Co roku jednak w dniu moich urodzin, inny kin i kolor naznacza następne 12 miesięcy. Tak jak kolor kinu powtarza się co 4 lata, a numer tonu co 13 lat, tak kolor fali co rok pozostaje niezmienny (od urodzenia). [BŁĄD, przyp. H.K.] Prosiłabym bardzo o wyjaśnienie mi zależności… Pozdrawiam. Joanna.


Podobne dylematy może mieć więcej osób, dlatego wyjaśniam:

NARODZINY są momentem, w którym każdy człowiek wiąże się z dominującą w tym dniu jakością energii – kinem narodzin (ton, pieczęć, fala, partnerzy krzyża powiązań) – i przez całe życie pozostaje jej nosicielem. To jest jego punkt startu, przy czym fala narodzin nakreśla mu główną (nadrzędną) tematyką życia. Aby podołać inkarnacyjnym wyzwaniom człowiek dostaje zadania na 52 lata życia w obszarze swojej rodziny solarnej. Dzięki temu może rozwijać się wielotorowo, a jego życie nie będzie monotonne.

Jakość narodzin była dominująca jedynie w pierwszym roku życia, potem zeszła na plan drugi, ale nadal jest obecna – tyle tylko że gdzieś głęboko w tle działań danej osoby. Uaktywni się ona dopiero w 53. roku życia w dniu urodzin, kiedy osoba skończy 52 lata. W 53. roku wszystko zaczyna się od nowa, tzn. człowiek dostaje szansę naprawy lub uszlachetnienia tego, co wypracował w ciągu 52 lat. Stąd prawdziwi ludzie sukcesu to dopiero ci po pięćdziesiątce. Wcześniejsze sukcesy są ważne, ale nie kluczowe.

W przypadku osoby urodzonej 15.06.1981 r. w kinie 143, czyli w znaku 13 Nocy na Fali Małpy, będzie to data 15.06.2033 r. Tu dostanie ona szansę nadrobienia tego, co przeoczyła w pierwszym 52-letnim cyklu. Ten dzień zainicjuje jej faktyczny start w dojrzałość. W zależności od tego, z jakim potencjałem wystartuje, albo otworzy się przed nią przestrzeń sukcesów, albo trudności jako znak upomnienia, aby natychmiast zabrała się do pracy. W drugim 52-letnim obiegu bezpośredni ster w życiu przejmuje Wyższe Ja (dusza), roszczenia ego schodzą na plan drugi.

To oznacza, że w wieku dojrzałym nie można zasłaniać się sukcesami z pierwszego 52-letniego cyklu, chcąc zagłuszyć lub usprawiedliwić swoje szkodliwe działania w teraźniejszości. Niestety, tak dzieje się w przestrzeni medialnej w przypadku niektórych osób publicznych. Nie można przymykać oczu na ich negatywne oddziaływanie na innych poprzez obraźliwe słowa czy podsycanie nienawiści tylko dlatego, że w młodości dany osobnik np. próbował wysadzić w powietrze pomnik Dzierżyńskiego. Podobnie jest w przypadku niechlubnych czynów z przeszłości. Nie można nieustannie do nich wracać i wciąż dyskredytować daną osobę, lecz trzeba patrzeć, jaka jest ona teraz. Ludzie się zmieniają w międzyczasie, czasami na lepsze, innym razem na gorsze. Liczy się to, co reprezentują sobą w teraźniejszości.

Uniwersum pomyślało o wszystkim. Dlatego abyśmy nie spoczęli na laurach, co 13 lat, kiedy domyka cykl, zaczyna zawodzić rutyna i wcześniejsze strategie na przetrwanie, pojawia się podświadomy lęk, zaczynamy tracić pewność siebie, poczucie stabilności, bezpieczeństwa itp. W ten sposób los zmusza nas do zrobienia następnego kroku w rozwoju.

Indywidualne 13-letnie cykle życia

W pracy nad samorozwojem szczególnie ważna jest obserwacja 13-letnich cykli życia. Każdy rok jest częścią składową 13-letniej „układanki”. Tylko tak można w pełni zrozumieć sens potencjalnych wzlotów i upadków w danym roku. Potrzebujemy minimum 13 lat, aby dokonać trwałych zmian w życiu, sposobie patrzenia na ludzi i polu świadomości.
Każdy 13-letni cykl rozpoczyna się w dniu urodzin, kiedy obok pieczęci stoi ton 1, magnetyczny. Kin tego roku określa główny cel oraz kluczowe zadania i wyzwania na najbliższe 13 lat. Przez te 13 lat, w dniu urodzin pojawiają się fale w tym samym kolorze. Kolejność pojawiania się kolorów fal w 13-letnich cyklach jest niezmienna: fala czerwona, fala biała, fala niebieska, fala żółta, fala czerwona, fala biała, niebieska itd. Tak może narodzić się pełna harmonia w naszym życiu. Budujemy ją w ciągu 52 lat, przez 13 lat dany kolor, a utrwalamy w drugim 52-letnim obiegu. Harmonia rodzi się wtedy, kiedy cztery kolory pozostają we współbrzmieniu, współpracują ze sobą synchronicznie. U osoby urodzonej 15.06.1981 roku wygląda to następująco:





Kolor CZERWONY – konfrontuje z następstwami wcześniejszych działań, zapowiada nowy początek; tu warto wybrać nowy kierunek myślenia, inny niż dotychczas sposób podejścia do określonej problematyki, ludzi, życia.

Kolor BIAŁY – segreguje sprawy, określa stopień trudności, rzuca konkretne wyzwania celem ustabilizowania sytuacji.

Kolor NIEBIESKI – wprowadza przejściowy chaos, obliguje do zmian i modyfikacji, testuje odwagę do podjęcia przemyślanego ryzyka. Tu nie liczy się sukces czy porażka, lecz innowacyjność i ODWAGA. Dlatego każdy, kto podejmuje działanie, jest zwycięzcą już na starcie 13-letniego niebieskiego cyklu.

Kolor ŻÓŁTY – urzeczywistnia faktyczny zamiar i intencje, stopniowo domyka toczące się procesy, budzi wrodzone talenty i predyspozycje, pokazuje wyniki.


Osobisty związek z bieżącą falą

W każdej fali dwa lub trzy kiny należą do naszej osobistej rodziny solarnej. W obecnej Fali Wiatru dla osoby ur. 15.06.1981 będą to dni z kinami: 2 Noc (25.02.2015), 7 Gwiazda (2.03.) i 12 Wędrowiec (7.03). W tych dniach ma ona bezpośredni wgląd w swoją przeszłość i przyszłość, dotyczącą lat 2009–2010 (wiek 28 lat), 2014–2015 (obecnie 33 lata) i 2019–2020 (wiek 38 lat), licząc od 15 czerwca. Zobacz rysunek.

Wszystko, co wydarzy się w tych dniach jest dla niej ważną informacją. Tu pozna swoje skarby, które powinna pielęgnować, i swoje słabości, na którymi powinna się pochylić już teraz, aby nie przytłoczyły jej w przyszłości. Tutaj bardzo pomocne są notatki robione obok kinów w Kalendarzu 13 Księżyców, dotyczące samopoczucia, stanu zdrowia, snów, konkretnych zdarzeń w polu osobistym.
Dlatego powtarzam:
niezależnie od kinu narodzin, każdy dzień jest dla nas diagnozą osobistą, ujawniającą na bieżąco poziom naszej dojrzałości i stan indywidualnego dorobku po stronie "winien" i "ma". W zrozumieniu informacji dnia lub roku bardzo pomocna jest broszura Język Światła. Opracowane przeze mnie przesłania energii tonów i pieczęci są proste, praktyczne, zaczerpnięte z codziennego życia i przez to zrozumiałe także dla osób, które nie pracują regularnie z kalendarzem Majów albo stawiają dopiero pierwsze kroki w tej przestrzeni.

Interakcje z energią przewodnika roku

W zrozumieniu głębszego sensu życia oraz przyczyyny i celowości problemów szczególnie efektywna okazuje się świadoma współpraca z energią przewodnika. Pieczęci przewodnika roku zawsze towarzyszy ton 1, magnetyczny (początek fali), co oznacza, że zawsze kiedy w Kalendarzu 13 Księżyców pojawi się jego fala, będzie on codziennie – przez 13 dni, przekazywać podopiecznemu informacje, adresowane bezpośrednio do niego. Wówczas należy zwracać szczególną uwagę na swoje nastroje, kontakty, relacje z ludźmi, sytuację w domu, miejscu pracy, otoczeniu itp. Przewodnik czuwa, aby podopieczny nie zboczył z kursu, przestrzega go przed pułpkami, wszelkimi sposobami naprowadza na właściwą drogę.

W przypadku osoby ur. 15.06.1981 obecna fala – Fala Białego Wiatru – przesyła jej cenne wskazówki z przyszłości (informacje dharmy), dotyczące potencjalnych wyzwań w roku 15.06.2020-14.06.2021 (kin roku 13 Zwierciadło, przewodnik 1 Wiatr). Jest to ostatni rok w jej 13-letnim białym cyklu. Zobacz rysunek wyżej, a następnie porównaj kin z datą w aktualnym Kalendarzu 13 Księżyców lub ściennym.


Powyższe tematy omawiane są na kursach i warsztatach /najbliższy termin w połowie marca.

In lak’ech


[27.02.2015 / 4 Chicchan]




PLANETARNE PUZZLE
● Problematyka Ukrainy
● Tajemnica potęgi Władimira Putina
● Trzeci Antychryst



Rok 2013–2014, ósmy rok w 13-letnim cyklu przebudzenia, to przełomowy okres w procesie ziemskiej ewolucji. Żółte Galaktyczne Ziarno – energia nośna roku, stawiając ludzi na progu nowej epoki, rozpoczęła wielki remanent w polu świadomości zbiorowej. Celem tego procesu jest scalanie minionych etapów, zharmonizowanie działań, wygaszenie ognisk niezgody, poznanie potencjałów. Symbolicznym odzwierciedleniem stanu dzisiejszego świata jest Ukraina.

Aby właściwie pojąć przesłanie artykułu, warto odświeżyć pamięć w zakresie 4 poziomów świadomości na Kole Awatara (z. M.Wimmer, Majowie. Tkacze Czasu, s. 68–70, lub H. Kotwicka, Przeszłość i Przyszłość w Teraźniejszości, s. 10)


Symbolika wydarzeń

Wydarzenia na Ukrainie mają podwójne znaczenie – lokalne i ogólnoświatowe. Należy na nie spojrzeć z perspektywy karmicznej i dharmicznej.

● Pierwszy aspekt
– dotyczy karmy narodu ukraińskiego, czyli wewnętrznych wyładowań karmicznych i skutków historycznych działań (np. UPA, banderowcy, skrajny nacjonalizm), jak również kwestii odpowiedzialności za dokonywane wybory w czasach współczesnych. W sprawy karmiczne Ukraińców żaden rząd nie powinien się angażować jednostkowo, wsparcie należało ograniczyć do pomocy humanitarnej. Stało się inaczej, Polska kolejny raz wyszła przed szereg Europy i świata, wmieszała się w cudze pola karmiczne i dziś mamy tego konsekwencje. Prezydent Putin szuka odwetu, a rząd ukraiński, nie mając żadnych podstaw – pod dyktando Rosji – w „akcie wdzięczności” nałożył embargo na polską wieprzowinę. UE milczy. Potrafimy walczyć o interesy innych, tylko nie o własne. Być może obraz dzisiejszej Europy Wschodniej wyglądałby nieco inaczej, gdybyśmy wykazali podobną determinację wobec śledztwa smoleńskiego. To mogło utwierdzać prezydenta Putina w przekonaniu o jego władzy i bezkarności. Motywy bierności naszego rządu do dziś nie są znane, stąd każdy domysł jest uprawniony. To jest właśnie to zło, które najbardziej dzieli polskie społeczeństwo i daje przewagę prezydentowi Putinowi nad nami.


● Drugi aspekt – dharmiczny
– niesie przestrogi i informacje o przyszłości. Jakże puste okazują się umowy, gwarancje, konwencje międzynarodowe wobec aktów agresji i łamania praw człowieka, kiedy w grę wchodzą interesy mocarstw i dwustronne układy finansowe z Rosją. I tak: Stany Zjednoczone, uważane za gwaranta bezpieczeństwa na świecie, nie zamierzają angażować się w sprawy Europy Wschodniej, Niemcy nabierają wody w usta w obawie o dostawy gazu ziemnego z Rosji (Gazociąg Północny), były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder świętuje swoje siedemdziesiąte urodziny w towarzystwie prezydenta Putina w Petersburgu, a Francja dalej wyposaża rosyjską marynarkę wojenną w nowoczesne okręty desantowe.

Ukraina (na szczęście!) zrzekła się prawa do posiadania broni atomowej w zamian za gwarancję bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Rosji. Teraz została wprawdzie sama na placu boju, jednak broń atomowa nie rozwiązałaby problemu. Gdyby były tam złoża ropy naftowej, świat miałby o co walczyć i znalazłby zapewne środki, by powstrzymać zapędy Putina. Nie chodzi o to, by wywołać kolejną wojnę światową, są inne, z pewnością skuteczniejsze sposoby, np. sankcje gospodarcze, zablokowanie kont bankowych Rosji, zakaz wydawania wiz wjazdowych obywatelom rosyjskim itp.

Problematyka Ukrainy kolejny raz potwierdziła wewnętrzne rozdarcie UE i NATO na grupy wzajemnych interesów. Dziś trudno mówić o suwerenności jakiegokolwiek państwa i z tym faktem trzeba się pogodzić. Dlatego z większą odpowiedzialnością należałoby podejmować i rozwijać współpracę międzynarodową, nie zapominając o swoich korzeniach i doświadczeniach z historii. Polacy walczyli o wolność narodów na wszystkich frontach świata, ale świat nigdy tego nie docenił. Przykładem może być Pakt Ribbentrop-Mołotow, konferencja jałtańska, albo (bardziej współcześnie) wyciek tajnych informacji o więzieniach CIA i próba odwrócenia uwagi Alkaidy od Stanów Zjednoczonych kosztem Polski czy poniżanie godności polskich żołnierzy na misjach przez prasę amerykańską itd. Dopóki nie zaczniemy szanować siebie sami, nikt nas nie uszanuje.

Wydarzenia na Ukrainie wyraźnie pokazują, że prezydent Putin zdolny jest do wszystkiego. Nie dziwi więc, że zaczyna być postrzegany jako trzeci Antychryst. – Ale ostrożnie! Sensacja to jeszcze nie wiedza, zbyt łatwo można zaszkodzić i komuś i sobie, ale odwrócić to jest bardzo trudno.


Trzeci Antychryst

Obszernych informacji na temat Antychrysta w trzech wcieleniach dostarczają wizje Nostradamusa. Każdy z nich miał być odpowiedzialny za kolejny etap stopniowego wyniszczania ludzkości. Pierwszy Antychryst miał urodzić się niedaleko Włoch, uchodzić za „rzeźnika”, jego imię Nostradamus zakodował w nazwach trzech miasteczek w południowo-zachodniej Francji: PAU, NAY, LORON – anagram NAPAULON ROY, czyli Napoleon Król. Pierwszy Antychryst to Napoleon Bonaparte – urodził się na Korsyce (niedaleko Włoch) i doprowadził Francję do zniszczenia.

Drugi Antychryst według Nostradamusa nazywał się Hiƒter (z gotyckim „s”), jego symbolem był złamany krzyż (swastyka), miał on polować na ludzi Irale (anagram słowa Izrael) i wrzucać ich do wielkich pieców. W czasach Nostradamusa rzeka Dunaj nazywała się Ister, zaś Dunaj to mityczna osoba, która urodziła się w naddunajskiej krainie Noricum, dzisiejszej Austrii. Adolf Hitler urodził się w Linz, nad Dunajem. Tak więc Hiƒter to Hitler.

Trzeci Antychryst według Nostradamusa to król zniszczenia, miał przyjść z daleka, zejść na Ziemię z chmur w 1999 roku. Po ataku z 11 września 2001 na WTC w Nowym Jorku wiązano go z Osamą bin Ladenem lub prezydentem Georgem Bushem. Opis sytuacji pasował do ówczesnych wydarzeń, nie zgadzał się tylko rok. Po tym miał pojawić się czwarty, ostatni już Antychryst. Być może była to tylko inteligentna pułapka mentalna, mająca odwrócić uwagę od faktycznego Antychrysta.


Do tej konkluzji skłania wizja amerykańskiego wizjonera, pochodząca z lat 70. ubiegłego stulecia, która mówiła, że: trzeci Antychryst żyje już pośród nas, urodził się w 1952 roku, nie jest Żydem. Jest to ostania inkarnacja najbardziej mrocznej mocy na Ziemi. Tyle przepowiednia. (Była o tym wzmianka na naszej stronie.)


Skoro każdy z trzech Antychrystów miał być odpowiedzialny za kolejny etap stopniowego wyniszczania ludzkości, to spójrzmy na ich inkarnacje pod kątem poziomów świadomości na Kole Awatara:
● kin narodzin Napoleona – to 5 Kan, Wiodące Ziarno na fali Słońca – poziom świadomości JA (cień: żądze, egocentryzm),
● kin narodzin Adolfa Hitlera – 8 Manik, Galaktyczna Ręka na Fali Słońca – poziom świadomości MY (cień: niskie morale, presje, przemoc, zagłada).
● kin narodzin trzeciego Antychrysta powinien zatem dotyczyć wypaczania następnego poziomu, czyli poziomu świadomości zbiorowej (cień: propaganda, układy, manipulacje, intrygi, zniewolenie).


Tajemnica władzy Władimira Putina

Tak się złożyło, że Władimir Putin urodził się 7 października 1952 roku (kin 72 P, 7 Eb P, Rezonansowy Człowiek na Fali Łącznika), a rok 1999 był przełomowy w jego błyskotliwej karierze politycznej. Tajemnice sukcesu Władimira Putina wyjaśnia książka Nikt nam nie odda przyszłości:

Kiedy Borys Jelcyn w noworoczną noc 2001 roku niespodziewanie ogłosił, że ustępuje ze stanowiska prezydenta Rosji, nadeszła godzina Władimira Putina. Ten wtedy prawie nieznany i uważany za bezbarwnego polityk, ledwie cztery miesiące wcześniej nominowany na urząd premiera, trzy miesiące później został wybrany, i to zdecydowaną większością głosów, na nowego prezydenta. Dopiero później wyszło na jaw, jak nieoceniony okazał się tu Igor Smirnow. Za pomocą programu komputerowego (ten sprzęt kosztował 15 mln dolarów!) wmontował w telewizyjny spot reklamowy Putina podprogowe fragmenty obrazów, wzywające nieświadomość widzów do głosowania na Władimira Putina. Całą tę operację sfinansował wtedy jeszcze sprzymierzony z Putinem miliarder i magnat medialny Borys Bieriezowski. (…) Igor Smirnow wielokrotnie wyznawał publicznie, że za pomocą bodźców podprogowych może skłonić każdego człowieka do uwielbiania dowolnego polityka, nawet jeśli byłby to osławiony prawicowy populista Władimir Żyrinowski (s. 14–15).

Putin zaistniał nagle – spadł na Ziemię z chmur:
● 8 sierpnia 1999 – został premierem Rosji
● 31 grudnia 1999 – po nagłej rezygnacji B.Jelcyna pełnił obowiązki prezydenta Rosji
● 26 marca 2000 – został wybrany na prezydenta Rosji
● 14 marca 2004 – został ponownie prezydentem
● 8 maja 2008 – objął urząd premiera
● 4 marca 2012 – został ponownie wybrany na prezydenta Federacji Rosyjskiej,
a zaprzysiężony 7 maja 2012 roku.

Na Kole Awatara archetyp EB – Żółty Człowiek, pieczęć narodzin W.Putina – reprezentuje świadomość zbiorową (inaczej planetarną). Na tym poziomie liczą się interakcje między indywidualnym myśleniem i myśleniem zbiorowym. To oznacza, że indywidualna świadomość Putina i sposób, w jaki rządzi, mają bezpośredni wpływ na kształtowanie pola świadomości zbiorowej, trendy w polityce, gospodarce, finansach, mediach, kulturze itp. I odwrotnie: jakość systemów i porządku świata wywiera wpływ na jego myślenie i działanie. Jest to obieg wzajemny, sprzężony. To tu mieści się przestrzeń neutralizacji niskich instynktów, jak również przestrzeń propagandy, manipulacji, socjotechniki, impulsów podprogowych, tzw. globalna wioska.

Władimir Putin może być postrzegany jako trzeci Antychryst, spadkobierca potencjałów swoich poprzedników. Podobnie jak Adolf Hitler żyje on w innej, własnej rzeczywistości. Ale UWAGA!

Nie zabrnijmy w ślepy zaułek. Antychryst to świadomość! Takich Antychrystów u władzy lub pociągających za sznurki z tylnej ławki może być więcej na świecie. Sam Antychryst nie byłby groźny, gdyby nie stali za nim ludzie. Inkarnacja Władimira Putina to karmiczna konieczność. Władimir Putin jest najprawdopodobniej katalizatorem przyspieszającym proces oczyszczania zbiorowego pola świadomości. Dlatego nie złorzeczmy mu i nie wołajmy o pomstę do nieba, bo to niebo zesłało go na Ziemię na koniec czasu czasów. Planu inkarnacji człowieka nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Na planie fizycznym zwykli ludzie nie mają bezpośredniego wpływu na wielką politykę i decyzje mocarzy, jednak w sferze spirytualnej – przestrzeni Ducha Św. – dysponują potężną mocą, której nie oprze się żadna mroczna siła. Nikt i nic nie zdoła zawładnąć Boską Mocą drzemiącą w każdym człowieku.

Dlatego jeśli chcesz faktycznie pomóc Polsce, Ukrainie, Europie i światu – zacznij przesyłać energię Światła i Miłości Ziemi, naszej Pramatce. Ona będzie wiedziała, gdzie skierować energię i które miejsca oświecić, by mógł powrócić pokój.

Natomiast ci, którzy oczyszczają Dziewięć Kręgów Pamięci w Bolontiku, to prawdziwi lekarze Ziemi. Tej Ziemi!


Bolontiku - oczyszczanie 9 Kręgów Pamięci,
zob. "2012. Początek końca czy radość...", s. 164-169

In lak’ech


[4.05.2014 /4 CIMI]



[23.02.2014] MAGIA – co to jest i czy w ogóle istnieje?
● Sposób uwalniania się od pecha...
● Świetlista Świadomość ● Moc Światła



„Magia” to nie średniowieczne czary, lecz telepatyczny przekaz informacji dokonujący się w polu elektromagnetycznym na określonej częstotliwości fal mózgowych. Dzieje się to zgodnie z prawami biofizyki i kosmologii. To, co kiedyś zaliczano do sfery parapsychologii, dziś bada m.in. medycyna pozagenowa, inaczej epigenetyka, która zajmuje się wpływem informacji na zdrowie, percepcję i zachowanie człowieka. W rzeczywistości nie ma "czarnej i białej magii". „Magia” jest jedynie techniką, a sposób jej wykorzystania zależy od woli człowieka. W tym sensie każdy człowiek – jako istota stwórcza potrafiąca samodzielnie myśleć – jest „magiem”. Myślą może budować lub niszczyć.

W Tzolkin są dwa archetypy pieczęci związane z „magią”, ale nie w sensie okultystycznych działań, lecz energii stwórczej. Są to CHUEN, Niebieska Małpa i IX, Biały Mag.
Niebieska Małpa Chuen dysponuje siłą czarnej i białej magii, czarna magia to siła strachu, energia lęku i zastraszenia, biała magia to siła światła, miłości, ufności, mocy Jam Jest.
Biały Mag Ix dysponuje siłą serca, energią mądrości serca i czystości zamiarów zharmonizowaną z wiedzą rozumu, „kapłańską esencją”, z której wypływa potęga i moc dokonań Ix. Dla Maga Ix nie spraw do nie załatwienia, on po prostu „wyczarowuje” rzeczywistość, jeśli kieruje się magią serca.


Kwestie ataków energetycznych

Dla lepszego zrozumienia problematyki naszych czasów pozostaniemy przy kolorach biały i czarny.

Wiele osób rejestruje ataki tzw. „czarnej magii” i nie potrafi sobie z tym poradzić. Za tymi działaniami zawsze stoją konkretni ludzie. Nawet jeśli zostaną rozpoznani, to z powodu braku namacalnych dowodów ich zdemaskowanie jest praktycznie niemożliwe. Dlatego czują się bezkarni, a temat ataków energetycznych wciąż pozostaje tabu.

Skuteczności praktyk „czarnej magii” sprzyja powszechna niewiedza i wynikający z niej podświadomy, średniowieczny lęk przed „czarami”. W tym aspekcie przyjrzymy się problematyce.

Zgodnie z prawami kosmologii przyciągamy do siebie to, w co wierzymy i czego się najbardziej boimy. Przykład: Na Grenlandii przeprowadzono eksperyment z „laleczką wudu”. Pod drzwi pewnej Eskimoski podrzucono „lalkę” nakłutą igłami, z negatywną intencją. Według rozpowszechnionego na Zachodzie mitu „lalka” sprowadza ból i chorobę temu, komu zostanie podłożona. Eskimoska spostrzegła „lalkę” i zabrała ją do domu. Przez dwa tygodnie obserwowano kobietę z ukrycia. W pogotowiu czekał też szaman, aby w razie potrzeby przyjść z natychmiastową pomocą. Nic się nie wydarzyło. Jak się okazało, Eskimoska nigdy nie słyszała o „wudu”, potraktowała „laleczkę” jak igielnik. Dziś „lalki wudu” można kupić w sklepach jako pamiątki dla turystów.

Do najstarszych, najbardziej znanych przejawów praktyk magicznych, od wieków kodowanych w podświadomości, należą klątwy, uroki, złorzeczenie, przekleństwa, „modlitwy śmierci” (wykorzystywanie duchów). KLĄTWA miała działać poprzez otoczenie, sprowadzać całe serie zdarzeń wpływających na życie człowieka; UROK – oddziaływać na sferę emocjonalną, zmieniać postrzeganie ludzi, świata, życia; PRZEKLEŃSTWA miały być wycelowane na przestrzeń miłosną, zdrowotną, psychiczną, finansową, zawodową i sprowadzać śmierć lub chorobę, załamanie nerwowe, fobie, niemoc, bankructwo itp. Działania klątw, uroków, przekleństw mogły utrzymywać niszczącą moc przez kilka a nawet kilkadziesiąt lat, dopóki wzorzec zapisu nie zostałby zmieniony.

Wraz ze wzrostem częstotliwości fal Schumanna, postępującym równoległe do procesu otwierania Siedmiu Pieczęci (kiny 194–200), czego efektem była eksplozja różnorodnych nurtów ezoterycznych w latach 90. ubiegłego stulecia, zaczęło rozszerzać się pole ludzkiego postrzegania, wzrastać uświadomienie. Dziś coraz mniej ludzi deklaruje wiarę w „czarną magię”, ale to tylko pozory. Problem istnieje nadal, zmieniło się tylko nazewnictwo na bardziej nowoczesne, zaś mechanizm pozostał ten sam – moc MYŚLI.

Obecnie nie mówi się o klątwach, urokach czy przekleństwach, ale o wampiryzmie, ataku energetycznym, złych życzeniach, a nawet implantach energetycznych. Choć mamy XXI wiek, wcale nie jest to bajką.

IMPLANTY ENERGETYCZNE to odpowiednik biblijnego „znaku Bestii”. Jest to najbardziej podstępny, skrajny przejaw „czarnej magii”, domena „fałszywych proroków” – współczesnych pseudomistrzów, psudonauczycieli, pseudotrenerów duchowych. Z uwagi na nieczynny już generator energii Starego Czasu i duże zużycie energetyczne posiłkują się oni energią niczego nieświadomych uczniów, np. w czasie grupowej medytacji czy grupowej sesji uzdrawiającej w rzekomo szlachetnej intencji. Ofiarą „naznaczenia” można się stać np. podczas transmisji „kul oświecenia”, o czym była mowa wiele lat temu, inicjacji u pseudomistrza czy, choć rzadko, sesji terapeutycznej u kogoś współpracującego z „duchami”. Egzekutorzy Starego Czasu dokonują subtelnej selekcji, upatrują jednostki na swój sposób szczególne, uwrażliwione medialnie, mogące posłużyć jako potencjalny „przekaźnik”. Ofiara może nagle zmienić poglądy, zacząć unikać osób emanujących światłem, zerwać stare przyjaźnie, stać się nietolerancyjna, niekiedy agresywna zwłaszcza w sytuacjach, gdy ktoś zwróci jej na to uwagę – poza tym zachowuje się zupełnie normalnie zarówno w domu, jak i w pracy.
Profesjonalne ataki nie dzieją się w skali masowej, ale sporadycznie – głównie w obliczu groźby zdemaskowania, utraty sfery wpływów i potencjalnych klientów, zagrożenia ze strony wyimaginowanej „konkurencji” albo na skutek urażonej dumy „mistrza-nauczyciela-egzekutora". Na mapie Polski są dwa takie zacienione punkty, skrywające się pod szyldem duchowej edukacji i reiki. Na szczęście zdecydowana większość mistrzów, nauczycieli, uzdrowicieli postępuje uczciwie, zgodnie z kodeksem etycznym i uniwersalnymi prawami.

Tak czy inaczej warto się dokształcać, być na czasie, wiedza eliminuje strach, tonuje wyobraźnię, wzmacnia odporność, jest jednym z elementów ochrony umysłu. Wbrew pozorom nauka dogłębnie przetestowała parapsychologię na poziomie fal mózgowych i reakcji mózgu na pozytywne i negatywne myśli. W Rosji badania prowadzono od drugiej połowy XIX wieku, w latach 20. nabrały one wielkiego tempa, w Stanach Zjednoczonych od lat 50. Obecnie poziom wiedzy o mózgu ludzkim jest naprawdę imponujący. Wiele światła w nasze umysły wniosła książka Nikt nam nie odda przyszłości, w opinii czytelników jedna z ciekawszych pozycji wydawniczych.

Dlatego do wszystkiego, co brzmi nieprawdopodobnie, należy podchodzić z wyważonym dystansem, bo nie wszystko musi być złe. To, co dziś może wydawać się projekcją mentalną lub wytworem wyobraźni, jutro może okazać się faktem. Gdy na ekrany wszedł film „Gwiezdne Wojny”, hologram księżniczki Lei uznano za fantastyczny efekt filmowy. Dziś mówiące hologramy mamy na lotniskach, są dla nas czymś normalnym.

W trosce o własne bezpieczeństwo w każdej nowej sytuacji należy zachować ostrożność, wsłuchiwać się w głos intuicji, wciąż inwestować w wiedzę. Mówi się, że „umysł nie ma firewalla” (zapora ochronna). – Ma, jest nim formuła „cztery–w–jednym”, czyli „samoświadomość + wiedza + krytyczne spojrzenie (postrzeganie zmysłem jaźni/duszy) + rozwaga”.


Potencjalne objawy ataków energetycznych i profesjonalnych praktyk „czarnej magi” są początkowo podobne. Zaczyna się od złego samopoczucia, niepokoju, podświadomego lęku, opadania z sił, rozdrażnienia, bezsenności, braku koncentracji, problemów z nauką, potem symptomy się różnicują – pojawiają się konflikty rodzinne, problemy partnerskie, zawodowe, pogarsza się sytuacja finansowa, nagle zaczyna psuć się sprzęt elektroniczny, mają miejsce trudno wytłumaczalne wypadki itp. Ofiara pogrąża się w depresji, potęgują się bóle głowy, pleców, stawów, podbrzusza, pojawiają się psychozy, ucisk w klatce piersiowej, nudności, biegunki, uderzenia gorąca, mokre noce, czyli nagłe zlewanie się potem, utrata wagi itp. Wszystko to bez jakiejkolwiek przyczyny z punktu widzenia medycyny klasycznej.

Drugim, niemniej ważnym problemem ofiar jest fakt, że z reguły nie mają w pobliżu nikogo, komu mogłyby się zwierzyć. A jeśli komuś zaufają, zazwyczaj słyszą: „poniosła cię fantazja, naczytałeś się...” itp. Wtedy zamykają się w sobie.

W przypadku profesjonalnych działań, za którymi z reguły stoi kilka osób lub określone środowisko, trudno samemu sobie pomóc, choć jest to oczywiście możliwe. Jednak potrzebna jest wiedza, głęboka samoświadomość, wiara we własną moc, ufność w potęgę Światła (boskiego Źródła). Po uporaniu się z problemem warto zwrócić się do doświadczonego bioterapeuty, któremu w pełni ufamy, aby sprawdził nasze biopole i ewentualnie je wzmocnił.

Najlepiej byłoby od razu udać się do biegłego w tej sztuce „specjalisty”, wykazującego się wysoką etyką zawodową, niekwestionowaną odpowiedzialnością i przede wszystkim pokorą. Rutyna i zbytnia pewność siebie mogą okazać się zgubne. Każdy przypadek profesjonalnego ataku energetycznego jest indywidualny, wymaga jednostkowego podejścia, pochłania więcej czasu, co z reguły przekłada się na stronę finansową, stąd nie każdy dotknięty atakiem może sobie na to pozwolić. Dlatego warto się chronić zawczasu.


Aby uchronić się przed atakami energetycznymi należy zadbać o higienę duchową, regularnie harmonizować aurę, możliwie często porządkować pamięć komórkową. Najprostszym, sprawdzonym sposobem jest oczyszczanie dziewięciu warstw pamięci według metody Bolontiku, która została opisana w książce 2012. Początek końca czy radość początku? (Pozycja wyczerpana, dostępna tylko w wersji elektronicznej). Oczyszczanie zajmuje około 7–10 minut dziennie, na bieżąco niweluje emocje, przynosi natychmiastową ulgę, a regularnie powtarzane – dociera do jądra problemu i zmieniając jego wzorzec, ostatecznie uwalnia od złych życzeń, klątw, uroków – czyni cuda.

Stosowanie prostych rytuałów jest jak najbardziej wskazane z uwagi na aspekt psychologiczny. Kiedy zmysły rejestrują, że coś zaczęło się dziać, budzi się nadzieja, opadają emocje, wzrasta wiara, powraca poczucie bezpieczeństwa, fundament życiowy staje się bardziej stabilny.


ŚWIETLISTA ŚWIADOMOŚĆ

Jako długoletnia sympatyczka Wydawnictwa Pulsar, wobec ostatnich ciekawych zbiegów okoliczności chciałabym podzielić się zdjęciem, jakie wykonałam w dniu 02.01.2014 roku podczas medytacji z ogniem. Było to tuż po oczyszczeniu mojego domu agnihotrą i białą szałwią. Ogień przedstawia tajemniczą kobietę, która wyciąga ręce do świetlistego obiektu unoszącego się ponad jej głową. Ten gest jest bardzo wymowny, pełen pojednania i miłości. Do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem tego zdarzenia, które nie tylko widziałam, ale doskonale czułam. Ten moment, w którym świetlisty obiekt odłącza się od światła, był mistyczną chwilą. Chwilą, w której czuje się świadomość światła, jego moc i ogromną siłę kreacji... In lak'ech, Renata





Higiena duchowa - POTĘGA i MOC ŚWIATŁA

Każdego dnia, zapalając białą świecę, warto odświeżać węzły energetyczne słowami „Boskie Światło oświeca mój umysł i mnie uzdrawia” albo w określonej intencji „Boskie Światło oświeca umysł .... i go/ją uzdrawia”, a co 13 dni, w dniach z tonem czwartym, zapalać świecę w kolorze energii dnia w intencji rozwiązywania Sześciu Węzłów, czyli uwalniania Matki Ziemi od mentalnego smogu wywołanego przez negatywne myśli oraz od emocjonalnego zatrucia, spowodowanego ludzką nienawiścią, złością, pieniactwem, zbiorowym stresem. To wszystko pozostawiło swoje ślady w roślinach, zwierzętach, skałach i całej biosferze.

Te, tak proste zabiegi wynoszą nas ponad częstotliwości negatywnych myśli, czyniąć nieosiągalnym dla złych życzeń. Każda myśl ma swoją częstotliwość.


Dwa sposoby na przywrócenie równowagi.

UWALNIANIE od PECHA

1 ● Aby przeciąć widmową nić i uwolnić się od tego, co nazywasz pechem, pokrusz w dłoniach pięć listków białej szałwii, wizualizując przy tym intencję lub wypowiadając prośbę, życzenie, modlitwę itp.
2 ● Przygotuj białą świecę, rozprowadź po powierzchni neutralny olejek roślinny, następnie obtocz świecę w drobniutko pokruszonej szałwii.
3 ● Tak przygotowaną świecę zapalaj każdego dnia na 15 minut w tej jednej konkretnej intencji, wizualizując pozytywny efekt albo powtarzając swoją prośbę, życzenie, modlitwę.
4 ● Po 15 minutach należy przygasić świecę gasidełkiem lub przykryć naczyniem, aby zamknąć dopływ powietrza, poczekać aż płomień zgaśnie sam. NIe zdmuchiwać!
5 ● W dniu, w którym świeca wypali się do końca, prześladujący cię pech straci swoją moc. W stosunkowo niedługim czasie (a być może od razu) spłynie na ciebie olśnienie, na co chciał ci zwrócić uwagę „przyjaciel-pech”.
PECH to przekaz informacji poprzez określone zdarzenia, pochodzący z poziomu Niższego Ciała Mentalnego. W krzyżu powiązań reprezentuje je partner analogiczny (pech jako bufor bezpieczeństwa, pomarańczowe światło na drodze) i partner antypodalny (pech – jako znak stop, czerwone światło na drodze) – Wyciągnij z tego naukę i o ile możliwe, podziel się wiedzą z innymi.


UWALNIANIE od ZŁYCH ŻYCZEŃ, ZAWIŚCI
lub inaczej klątw, uroków itp.


● Wykonujemy wszystkie czynności jak przy uwalnianiu od pecha i każdego dnia, dopóki świeca nie wypali się do końca, oczyszczamy dziewięć warstw pamięci według Bolontiku.


In lak’ech


[23.01.2014 /7 Chicchan P]


» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32
   następne 8 »