Listy
Aktualności

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
Czas na ład i porządek
● Holokaust na etyce i uczuciach Polaków
● Misja ewolucyjna Żydów



Fala Gwiazdy domknie 52-dniowy zielony zamek synchronizacji działań, jak również 260-dniowy galaktyczny spin Tzolkin. Stąd jej szczególna ranga dla losów ludzi, narodów i świata. Przez 13 dni „gwiezdny kontroler Lamat” będzie sumować wyniki poprzednich trzech fal i albo je zatwierdzi, albo odeśle do poprawki – i z tym nie da dyskutować! Uniwersalne Kodeksy są dogłębnie sprawiedliwe i do bólu konsekwentne.

Z tej perspektywy spójrzmy na konflikt izraelsko-polski. W pierwszym dniu Fali Gwiazdy sejm uchwalił ustawę o IPN, na mocy której mówienie o polskich obozach zagłady lub pomawianie Polski o współudział w holokauście Żydów będzie karane grzywną lub pozbawieniem wolności. □ To ZNAK, że tak miało być.

„Uderz w stół, a nożyce się odezwą”. – Izrael podniósł wrzawę na cały świat, zażądał wycofania ustawy, zapominając, że jesteśmy suwerennym państwem. Posypały się kłamliwe pomówienia, obwinianie narodu polskiego o mordowanie Żydów w czasie wojny. 73 lata po wojnie, na oczach świata, Izrael dopuścił się holokaustu na godności i uczuciach Polaków, byłych więźniów obozu Auschwitz-Birkenau. W ten sposób Izrael zdemaskował swoje zamiary – nie chodzi mu o prawdę o Holokauście, lecz o „biznes Holokaust” i odszkodowania. W czasie wojny Polacy ocalili ponad 100 tysięcy Żydów przed zagładą, w pomoc zaangażowanych było kilka milionów polskich rodzin, wiele z nich przypłaciło to życiem. Prawa wojny były brutalne. Zdarzały się krwawe incydenty ze strony Polaków, ale nie można obwiniać całego narodu za słabość jednostek. To tak jakby oskarżyć cały naród żydowski o zamordowanie Jezusa Chrystusa. Podczas okupacji Żydzi także dopuszczali się bestialstwa na Żydach, byli kapo w obozach, donosili na Polaków i Żydów. Przykładem jest żydowska „czarna policja” policja" w gettach, bardziej brutalna niż gestapo. Jeśli zaczniemy wdawać się w taką narrację, to dojdziemy do granic absurdu.

Dlatego spróbujmy wznieść się ponad podziały i spójrzmy na problematykę z nadrzędnej perspektywy. Ludzkość znajduje się na finiszu 13-letniego cyklu oczyszczenia niechlubnych kart historii. Wiele wskazuje na to, że teraz nastał czas na przebudzenie się narodu żydowskiego. Każdy naród ma swoją historię i dziedzictwo, każdy ma też do przepracowania swoje narodowe słabości. W przypadku Żydów jest to pamiętliwość i chciwość. Co ciekawe, państwo Izrael powstało w dniu 13 Łącznika na Fali Maga – dokładnie te dwie spolaryzowane jakości zakodowane są w tym kinie i fali. □ To ZNAK, że Żydzi są faktycznie narodem wybranym, ale w zupełnie innym kontekście niż myślą. – WYBRANYM, by przebaczyć sobie i innym i puścić przeszłość.

Wcześniej niż później Izrael będzie musiał zmierzyć się z swoimi ewolucyjnymi zobowiązaniami. W prognozach na 2017/2018 r. napisałam: »W końcowych latach cyklu zaczniemy obserwować… dramat kultury żydowskiej, która choć posługuje się kalendarzem księżycowym, przeszła na babiloński program Pieniądz-Władza-Zniewolenie, dlatego sama będzie musiała uzdrowić swój dziejowy dramat, włącznie z konfliktem palestyńskim.«

W tym miejscu przywołam refleksje Kössnera na rok 2018, w których zwrócił uwagę na jedno istotne wydarzenie sprzed około 5000 lat, jakie miało miejsce w kulturze babilońskiej. Za sprawą tamtejszych kapłanów objawiła się tam bardzo ciemna jakość, której nie było wcześniej na Ziemi – Żądza Władzy i Bogactwa. Z Babilonu ten Duch rozprzestrzenił się na cesarstwo rzymskie, potem Europę, Watykan i w końcu opanował cały świat. Dziś jego głównymi egzekutorami są diaspory żydowskie zarządzające światową finansjerą. Ten, kto ma pieniądze, ma władzę.

Jak do tego doszło? – Na przestrzeni dziejów los nie był dla Żydów łaskawy. W Europie byli przeganiani przez władców, uważano ich za siedlisko zła, brudu, zarazy, nieszczęść. Schronienie znaleźli dopiero w Polsce. Tu zajęli się handlem, potem lichwą, pożyczali panującym pieniądze, za co nabywali coraz większe przywileje i prawa. Skoro nie wolno im było kupować ziemi, kupowali więc kamienice. Dalszej historii nie trzeba chyba przytaczać…

Konflikt polsko-izraelski to dopiero początek transformującej czystki, jaka dokona się w Izraelu i na Bliskim Wschodzie. Co będzie dalej, podpowie niebawem Fala Białego Maga.



Data publikacji: 2.02.2018



Refleksje J.Kössnera na 2018:
Nowa forma
WAMPIRYCZNEGO UKIERUNKOWANIA



W wymiarze mentalnym rok 2018 jest bezpośrednio związany z rokiem 2013. W 2012 r. domknął się umownie 5200-letni cykl Czasu Karmicznego i od 2013 ludzkość zaczęła pisać nową księgę ziemskiej ewolucji. Można powiedzieć, że ludzie stanęli w rozkroku. Jedną nogę znaleźli się w Nowej Epoce, a drugą wciąż tkwili w Starej. Świadomość ludzka uległa swoistemu rozdwojeniu. Wytworzone wówczas pole napięć na poziomie mentalnym i astralnym da o sobie znać w tym roku. Kumulacja energii utrzyma się do 2019 r. i około 2020 r. nastąpi mniej lub bardziej dramatyczne jej rozładowanie.

W swoich rozważaniach Kössner skupił jednak uwagę na energetycznym tle roku, a w szczególności na tym, co dzieje się na planie astralnym. Wraz z końcem Czasu Karmicznego „upadli bogowie-stwórcy” (Lucyferyczne Świadomości) powrócili na Stronę Światła. Wszystkie depozyty karmiczne zostały opróżnione, a tymczasowe generatory energii w zaświatach definitywnie wyłączone. Wywołało to wielki popłoch i rozpaczliwą walkę o przetrwanie. W astralu pozostało bowiem wielu „potomków upadłych bogów” – wyjątkowo inteligentnych istot, które nie chcą poddać się procesowi oczyszczenia i mają do tego prawo. W następstwie tego zaczęły one szukać nowych dawców wśród ludzi. Dziś człowiek człowiekowi nie kradnie energii, ale kanalizuje ją do Sił Ciemności. Na tym opiera się nowy demoniczny WZORZEC wampirycznego ukierunkowania.

W tym miejscu uwaga: Pojęć: demoniczny, Strona Cienia, Siły Ciemności, Ciemne Moce, Istoty Mroku, Lucyferyczne Świadomości itp. nie należy kojarzyć z "diabłem" ani religią; są to Istoty lub Energie wywodzące się z jednego monadycznego Wszechźródła, podobnie jak Istoty Światła i wszyscy ludzie.

Niektóre kategorie Istot Cienia dysponują wyjątkową INTELIGENCJĄ, którą projektują na ludzi. Posługują się „subtelną technologią”, w większości jeszcze nam nieznaną. Ciemna Strona może tworzyć KOPIE istot ze Światła i wykorzystywać je do pozyskania energii pod pozorem Dobra. Istoty Cienia mogą też wybiegać inteligencją w przyszłość i wejrzeć, jakie pozytywne procesy zajdą w świecie ludzi w przyszłości. Tą wiedzą dzielą się z podatnymi ludzkimi kanałami i w ten sposób usypiają ich czujność. Same zaś robią wszystko, aby zatrzymać dobre zmiany lub przebiegunować je w destrukcyjne działanie, wysługując się żądnymi władzy i poklasku, zawistnymi ludźmi. Takie wywrotowe programy, inspirowane przez Stronę Cienia, występują w ideologiach politycznych, systemach demokratycznych, orientacjach religijnych, jak również w niektórych nowoczesnych nurtach ezoterycznych.

Każda jednostka ludzka jest więc inspirowana przez dwa światy – z jednej strony przez Dzieło Miłości, a z drugiej – Dzieło Lucyferyczne. Inspiracja odbywa się poprzez REZONANS. Dopóki problematyczne wzorce świadomości nie zostaną przetransformowane przez ludzi, a dotyczy to wciąż większości, ludzie ci będą rezonować z polami, poprzez które oddziałują na nich Istoty Cienia.

Szczególną ucztą dla Sił Mroku są POGRZEBY, gdzie dominuje rozpacz po stracie bliskiej osoby – i jest wielu nieświadomych dawców energii, jak również miejsca, gdzie panuje strach, cierpienie, agresja, nienawiść, pamiętliwość, przemoc psychiczna, gwałty, pedofilia, znęcanie się nad zwierzętami, a w szczególności rozlew krwi. Dlatego „prawdziwymi ulubieńcami” Ciemnej Strony są ludzie zawistni, chciwi, aroganccy, pamiętliwi, mściwi, dumni, okrutni i to oni na co dzień otrzymują od Mroku wsparcie. Takim osobom pozornie wiedzie się lepiej w życiu, ale do czasu. Zawiść i duma są „wspaniałe” nie dla ludzi, ale dla Ciemnej Strony. Tacy ludzie, najczęściej niczego nieświadomi, kanalizują życiodajną energię, której odbiorcami są Ciemne Moce. Każda istota ludzka jest potencjalnym dostawcą energii. Dlatego Ciemna Strona bardzo troszczy się o to, aby jak najmniej ludzi skierowało swoją świadomość ku Stronie Światła.

Ta mentalna konstrukcja wciąż się umacnia, jednak około 2040 r., wraz z końcem okresu przejściowego, ostatecznie runie. Dlatego nie dajmy się zastraszyć. Energia czystej MIŁOŚCI czyni Istoty Cienia bezsilnymi. Człowiek z taką świadomością ma moc neutralizowania wpływów sił demonicznych. Nikt bowiem nie wynalazł broni przeciwko Miłości. Uniwersalna Miłość to inteligentna energia; nikogo nie osądza, nie krytykuje, nie wypomina, lecz po prostu płynie; jest ona wyrazem szacunku dla człowieka za to, że JEST, a nie kim jest.

Dlatego:
»Osąd swój porównaj z cudzym i dwóm zaufaj zdaniom.
Słuszność się nie skryje, jeśli dwóch baczy na nią.
Człowiek to zwierciadło, w którym lico się odbije,
a gdy dwa lustra stawisz – widać kark i szyję«
Księga Tysiąca i Jednej Nocy.


Każdy człowiek w każdej chwili może otrzymać aktywne wsparcie Strony Światła, jeśli taka jest jego wola, niezależnie jak je sobie wyobraża. Może to być np. Anioł Stróż, konkretny święty, imiennie nazwany duch opiekuńczy itp. Ta wiedza jest szczególnie przydatna teraz, kiedy „masowy obłęd” na poziomie astralnym i ludzkim osiąga swoją kulminację. Rok 2018 pokaże to bardzo dobitnie. Dlatego znajomość tego, co dzieje się obecnie w tle, pozwoli zachować dobrą orientację w czasie i przestrzeni oraz pojąć prawdziwy sens dokonujących się zmian i bieżących wydarzeń.

In lak'ech



Data publikacji: 29.01.2018



MEN – Fala ORŁA
● Syndrom ratownika
● Powołanie i Współodczuwanie



13 – 25 stycznia 2018

Fala ORŁA wynosi świadomość celu na plan pierwszy i wybiega daleko w przyszłość. Teraz jesteśmy wzywani do wzniesienia wzroku ponad horyzonty dotychczasowego myślenia i ogarnięcia większej panoramy. Tylko tak wydostaniemy się z materialnych ograniczeń i staniemy prawdziwymi architektami przyszłości.

W tej przestrzeni kluczową wartością jest siła samostanowienia, a główną przeszkodą – syndrom ratownika, niezdolność powiedzenia „nie”, ale też bezduszność, iluzje, omamy. Odróżnienie omamów od wyższych wizjonerskich rzeczywistości jest niezmiernie trudne. Omamy wyglądają bardzo realnie, są przekonywujące i niezwykle kuszące dla ego. Tu na nic się zda analityczny rozum, bo tu liczy się czujność, doświadczenie życiowe, intuicja. Niczego nie można przyjmować bezkrytycznie. W tym spektrum wielką pułapką są pozornie świetlane obietnice, czyste intencje, piękne słowa jak bezwarunkowa miłość, jak również wzbudzanie litości, lęku, paniki. Świat astralny i świat ludzi zna wiele takich trików. Dlatego skupiajmy się na tych informacjach, które całkowicie rozumiemy.

Teraz wszyscy jesteśmy powołani do „służby” dla dobra naszej społeczności, ale nie do ratowania całego świata. Należy pomagać potrzebującym bardzo świadomie na miarę swoich możliwości, zachowując zdrową równowagę między „powołaniem” i współodczuwaniem. Dzięki temu nasz umysł pozostanie otwarty, a wtedy zaczną napływać prawdziwie genialne rozwiązania.

»ORZEŁ symbolizuje wszechogarniające spojrzenie, dostrzegające wszystkie powiązania. Jeśli zintegrujesz różne spojrzenia ludzi na świat ze swoim, staniesz się istotą o otwartych poglądach« – Nah Kin, psycholog i kapłanka Majów.

Wiedz, że w indywidualnej przestrzeni szczególną pułapką są tzw. czyste intencje, które mogą wyprowadzić cię w pole. Wtedy zbyt mocno zapuszczasz się w dramatyzm życia i zaczynasz postrzegać siebie w roli ratownika ludzkości. Z czasem twoja wola służenia innym może przekształcić się w fanatyczne przekonanie o wypełnianiu misji posłanniczej. Syndrom ten może wyrażać się na różne sposoby, np. jako apodyktyczność, bezrefleksyjna gotowość do poświęceń, niezdolność odmowy, presja wybawiania innych z opresji czy ratowania świata przed zagładą. Jeśli dostrzegasz w sobie tego rodzaju tendencje, spróbuj na pewien czas zawiesić swoją aktywność, aby w ciszy i spokoju przemyśleć szlachetne motywacje. Jeżeli zlekceważysz powyższe wskazówki, wcześniej czy później przyjdzie taki moment, że poczujesz się jak łódź bez wioseł na środku oceanu. Miej tyle samo współczucia dla ludzi i świata, co dla siebie, a przede wszystkim nie zatracaj się dla bliskich – rodziny, rodziców, dzieci.

Zacznij wykorzystywać tę wiedzę w sposób przemyślany. Pozostań przy tym wolny jak ptak. Wznoś się niczym ORZEŁ ponad zwyczajność dnia powszedniego, aby uchwycić pułap i granice swoich możliwości. Wybiegaj świadomością bardzo wysoko, ale nogami trzymaj się mocno ziemi.


Świadomość ORŁA

Przez 13 dni posłańcem światów duchowych do świata ludzi jest ORZEŁ.



PODZIĘKOWANIE za Dar Serca

W tym miejscu przesyłam wszystkim bratnim Duszom serdeczne podziękowanie za empatię i wspieranie mnie w mojej pracy nad rozprzestrzenianiem wiedzy o prawach Czasu, w tym □ Marii i Agnieszce z Olsztyna □ Renacie z Rzeszowa □ Marcinowi z Opola. ☼ Dobro zawsze powraca. ☼ Wszystkie darowizny są na bieżąco księgowane. Proszę o podanie adresu mailowego do przesłania imiennego podziękowania i faktury.

In lak’ech


Data publikacji: 12.01.2018



SIÓDMY rezonansowy miesiąc
● Czas schować rogi



10 stycznia – 6 lutego 2018

W kulturze Majów, tak jak w wielu innych, „7” była uważana za liczbę mistyczną, mającą szczególną moc. Podobnie jest w rachubie 13 miesięcy/28 dni+1. W siódmym miesiącu włączają się siły, jednoczące przeszłość z przyszłością w teraźniejszości, oraz siły entropii. Dlatego moc sprawcza „7” jest wielkim zagrożeniem dla starych struktur i przebrzmiałych autorytetów. To, co negatywne, niestabilne, obciążone przeszłością, zaczyna się chwiać, łamać pod własnym ciężarem, aż w końcu opada w dół i tonie. A to, co pozytywne, niewinne, elastyczne, zaczyna się wypiętrzać.

Siódmy rezonansowy miesiąc zdradza pewną zależność, tzn. od tego, jak wystartujemy na półmetku roku, zależeć będzie, jak dotrzemy do mety. Prawo rezonansu mówi, że: „podobne przyciąga podobne” i „podobne komunikuje z podobnym”. Obserwując rozwój wydarzeń, warto skupiać uwagę na budujących aspektach i nie kodować samych negatywnych rzeczy. Na tym etapie działań proces korekty potrzebuje dużej siły przebicia i wyjątkowego zaangażowania ludzi.

Rezonansowy odcinek roku to czas, w którym trzeba „schować rogi”, nie dążyć do konfrontacji, uzdrowić dumę i przyjąć pomoc innych. Warto łączyć się z ludźmi, którzy podzielają nasz punkt widzenia. Może się zdarzyć, że w kulminacyjnym momencie będziemy musieli całkowicie zdać się na ich poparcie. Np. relacje Polacy - Węgrzy.



Indywidualna praca z energią

Przez 28 dni obserwuj siebie i swoje otoczenie przez pryzmat spolaryzowanej osobowości „siódemki” (kin narodzin nie ma tutaj znaczenia; w 52-letnim osobistym cyklu każdy z nas cztery razy współpracuje bezpośrednio z energią tonu 7).

● Po JASNEJ stronie osobowości:
Przebudzona duchowo „7” jest towarzyska, pomysłowa, przewidywalna; dysponuje zdolnością perswazji i subtelnością wyrazu; rejestruje więcej niż inni; pnie się w górę, ale powinna się pilnować, by nie osądzać ludzi.

● Po CIEMNEJ stronie osobowości:
„7” jest przekorna, nieufna, zgorzkniała, zawzięta, pamiętliwa; uwielbia wyrokować, osądzać innych, zaprzecza faktom, wszędzie wietrzy podstęp, wyolbrzymia słowa; wciąż trwa w przeszłości; ma skłonność do popadania w panikę i depresję.

□ Które z tych cech dostrzegasz u siebie?


Data publikacji: 9.01.2018



● Przestawienie zwrotnic’2017 – w sferze duchowej
● Stabilizowanie sytuacji’2018 – w sferze fizycznej



Planeta Ziemia przez eony lat była strefą eksperymentów, gdzie obowiązywała zasada „wszystko dozwolone” i prawo wolnej woli. Różnorodni bogowie-stwórcy wdrażali tu najśmielsze wizje i programy, wyznaczali prawa, kłócili się o pierwszeństwo i przestrzeń (z. J.Kössner, „Kompendium”). Ale na starcie ziemskiej ewolucji zostało zapowiedziane, że na koniec Starego Czasu każdy stwórca będzie musiał choć raz inkarnować się na Ziemi, by na własnej skórze doświadczyć swego dzieła i albo je naprawić, albo zniszczyć, wciągając w to spadkobierców. I tak też zaczęło się dziać.

W sferze duchowej „przestawienie ZWROTNIC” nastąpiło rok temu – 1 stycznia 2017 w dniu z kinem 1 Zwierciadła. Ten dzień zainicjował 13-letni marsz zwycięstwa Prawdy nad ciemnością trójwymiarowego, gregoriańskiego myślenia. W tym dniu, niewidzialnie dla ludzkiego oka, rozpoczął się proces przeformatowywania dominujących priorytetów, które przez lata wykuwały fałszywy obraz rzeczywistości, wyłączając logikę, niezależne myślenie, uczucia, wrażliwość społeczną. Strategia przetrwania ducha Starego Czasu była prosta: skłócić ludzi, umocnić podziały, kupić lojalność, zastraszyć, wykorzystać tłumy by przetrwać, opornych i odpornych obedrzeć z godności, wyeliminować z gry. W końcu przestało to jednak funkcjonować, grunt zaczął usuwać się spod nóg, co wywołało histeryczny lęk, opór, falę irracjonalnych posunięć.

Patrząc z energetycznej perspektywy, w 2017 r. siły nadzorujące przebieg ewolucji, uruchomiając procesy głębokiej odnowy, włączyły do akcji ludzkie katalizatory, by stymulować toczące się procesy, oraz inkarnacje pierwotnych bogów stwórców – zarówno tych postępowych jak i destrukcyjnych. Kto jest „katalizatorem” a kto „stwórcą” – nigdy się nie dowiemy, możemy tylko snuć subiektywne domysły, nie mając żadnej pewności. Może to być np. D.Trump, A.Merkel, F.Timmermans, V.Orban, D.Tusk, J.Kaczyński, G.Schetyna, H.G-Waltz, P.Jaki, M.Wasserman, papież Franciszek albo ktoś zupełnie inny jak ty czy ja. Faktycznego planu inkarnacji człowieka nikt nie jest w stanie prześwietlić.


1 stycznia 2018 r., w dniu z kinem 2 Nocy, wstąpiliśmy w drugi rok 13-letniego cyklu Zwierciadła i naszej ziemskiej podróży do źródeł Uniwersalnej Prawdy. To, co zostało przyciągnięte do sfery przeznaczenia w roku 2017 – nie wszystko zdołaliśmy przecież uchwycić, teraz zacznie nabierać fizycznych kształtów, ukazywać swoje prawdziwe oblicze. Kin roku 2018, Biegunowa Noc na Fali Wiatru, zobliguje ludzi i decydentów do zmierzenia się z wieloma ekstremami, światami paradoksów, braków i niesprawiedliwości oraz posegregowania spraw pod kątem stopnia trudności i podjęcia konkretnych wyzwań. Bądźmy przygotowani, że w tym roku najbardziej palące kwestie będą wyłaniać się eksplozyjnie, aby zwrócić ludziom uwagę na istnienie problemu źródłowego, którym trzeba pilnie się zająć, zanim będzie za późno. W takich sytuacjach należy zachować spokój, bo pierwsze cztery lata każdego 13-letniego cyklu służą przede wszystkim przygotowaniu fundamentu działań na kolejne lata.

Palące problemy zamanifestowały się już na starcie 2018. U nas nowy gregoriański rok powitaliśmy radośnie, w atmosferze zabawy, spokoju, poczuciu bezpieczeństwa, czego nie można powiedzieć o naszych sąsiadach zza Odry czy obywatelach Francji i Belgii. Znów doszło tam napaści seksualnych na kobiety, drastycznych burd, podpaleń samochodów, starć imigrantów islamskich z policją. Obywatele tych krajów stali się zakładnikami „gości”, których przyjęli pod swe dachy. W Niemczech, w sylwestrową noc nie pomogły specjalne „strefy bezpieczeństwa”, które miały chronić kobiety przed napastliwością seksualną mężczyzn z innych kultur, ani białe bransoletki z napisem „respekt”, wręczane kobietom przez policję, mające „odstraszać” napastników.

Patrząc po ludzku należy głęboko współczuć tym narodom. Patrząc z perspektywy planu naprawy destrukcyjnych programów ewolucji, trzeba podkreślić konsekwencję Praw Kosmicznych. Przykładem są Niemcy, gdzie rządzący, z jednej strony próbują wymazać z pamięci niechlubne karty historii, a z drugiej – wciąż powielają praktyki z czasów III Rzeszy. Jednak w kauzalnym banku informacji nic nie ginie. W Sylwestrową noc obywatele Niemiec jako karmiczni spadkobiercy tamtego Ducha na własnej skórze odczuli namiastkę tego, co w czasie wojny robili ich ojcowie i dziadowie z podbitymi narodami. Wtedy zwykli bezbronni ludzie, głównie Polacy i Żydzi, byli zamykani w niemieckich obozach i gettach. Teraz niemiecka policja zamknęła niemieckich obywateli w „sylwestrowych gettach”. Jednak przeciw takim praktykom sprzeciwiły się kobiety z Hamburga, które w obronie swojej godności zbojkotowały „strefy bezpieczeństwa”, uznając je za współczesne getta, na które nie ma i nie będzie ich zgody.

Jak widzicie, znajomość rytmu tzolkinowskiej „13” pozwala zachować orientację w czasie i przestrzeni, zanurkować w istotę problematyki, zrozumieć głębszy sens aktualnych wydarzeń i zachodzących zmian.



Data publikacji: 3.01.2018






Już drugi raz rocznica wybuchu zwycięskiego powstania wielkopolskiego obchodzona była bez ceremoniału państwowego, orkiestry wojskowej i żołnierzy z wojskowej asysty. Ale bardzo godnie zastąpili ich harcerze i rekonstruktorzy w historycznych mundurach oraz Orkiestra Miasta Poznania.

Nieobecność wojska to efekt fanatycznej nieustępliwości i „ministerialnej” pychy jednego człowieka z wielkim ego, który udział wojskowej asysty uzależnił od odczytania apelu smoleńskiego, na co nie zgodziły się władze lokalne. – I słusznie!

Obchody rozpoczęły się od przywołania słów wypowiedzianych przed 99 laty w Poznaniu przez Ignacego Jana Paderewskiego: „Po długich latach Polska się odradza. Żadne, nawet najlepiej zorganizowane stronnictwo, Ojczyzny odbudować nam nie zdoła. Do tego dzieła potrzeba nam wszystkich sił, wszystkich serc i całego pospołu”.

Powstanie wielkopolskie to jedyny w polskich dziejach tak masowy zryw wyzwoleńczy, w którym uczestniczyły wszystkie grupy społeczne i gdzie bardzo ważną rolę odegrała solidarność społeczna. Ta solidarność potrzebna jest również dzisiaj, aby przyszłoroczna 100. rocznica odbyła się pod zbiorowym, obywatelskim patronatem.

Czas, aby oddolne działanie społeczeństwa przywróciło właściwy sens słowu „polegli” i położyło kres wikłaniu ważnych uroczystości w pokrętną politykę jednostek. Czas przerwać bzdurną licytację, kto jest patriotą, bohaterem, prawdziwym Polakiem. Czas pouczyć co niektórych na szczytach władzy o różnicy między poległymi w walce powstańcami i żołnierzami, którzy oddali życie za ojczyznę, a ofiarami tragicznej w skutkach katastrofy samolotowej, która wydarzyła się w czasach pokoju.

Zwracam uwagę, że 99. rocznica przypadła w dniu z kinem 10 Zwierciadła w portalu na Fali Księżyca. Portal odgórnie nas naprowadził na kwestie stwarzające niepotrzebne blokady, a dziesiąty dzień fali jednoznacznie pokazał, że Polacy mają dość zaklinania rzeczywistości i że świetnie sobie radzą bez „opieki” państwa.




Data publikacji: 28.12.2017



Szósty RYTMICZNY miesiąc KOREKTY
● Równoważenie tempa
● Energia zodiakalnej JASZCZURKI



W okresie od 13 grudnia 2017 do 9 stycznia 2018 poruszamy się w spektrum szóstego RYTMICZNEGO miesiąca, odpowiadającego za równoważenie toczących się procesów. Jeżeli w tym okresie wyłonią się zbyt intensywne energie lub niebezpieczne sytuacje, zagrażające realizacji celu, to siła sprawcza „6” zmniejszy je do znośnych wielkości. Obserwacja rozwoju wydarzeń pokaże nam, które zagrożenia zostały zażegnane i jakie argumenty przemówiły do ludzi.




W zodiaku indiańskim „6” patronuje świadomość JASZCZURKI, która przestrzega przed nadużywaniem władzy, dominacją, przydawaniem sobie zbyt wielkiego znaczenia i obarczaniem innych odpowiedzialnością. Może też wskazywać na przemiany w zło, męską hegemonię, podstępne odbieranie energii przez męską stronę. (Za J.Ruland, Siła Zwierząt, s. 79)

Energią nośną szóstego miesiąca jest Żółte Solarne ZIARNO, co oznacza, że teraz będziemy dopingowani do oddzielania ziaren od plew i nabrania większej wiary w siebie.

Indywidualna praca z energią

Przez 28 dni warto obserwować siebie i swoje otoczenie przez pryzmat spolaryzowanej osobowości „szóstki” (kin narodzin nie ma tutaj znaczenia).

● Po JASNEJ stronie osobowości:
Przebudzona duchowo „6” wnosi do świata harmonię; czuje się wolna, niczym nieograniczona w działaniu; sama wybiera, kiedy i z kim jej po drodze. Ma silną wolę, jest cierpliwa, nieugięta w dążeniu do celu – nawet jeśli realizacja planów miałaby potrwać lata.

● Po CIEMNEJ stronie osobowości:
„6” jest powszechnie nielubiana; postrzegana jako zakała środowiska; pozostaje głucha na krytykę, działa ludziom na nerwy, ślepo naśladuje obce autorytety albo narzuca innym swój punkt widzenia.

In lak’ech


Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 13.12.2017




Nagła ZMIANA kursu
● Frontalne ZDERZENIE energii męskiej i żeńskiej



Przypominam, że wydarzenie interpretuję w aspekcie Etyki Nowego Czasu, która nie ma nic wspólnego z uprawianiem propagandy czy polityki. Poruszam te kwestie, o których się nie mówi w przestrzeni publicznej, a które służą rozszerzeniu pola świadomości. Zachęcam więc, abyście w tym duchu podejmowali dyskusje w kręgu swoich znajomych, nie wywierając na nikogo presji i szanując inne punkty widzenia.

Zgodnie z porządkiem Tzolkin obecna Fala Wojownika domyka 52-dniowy cykl uświadamiania (tzw. zamek Czasu). Jej rolą jest dokonanie bilansu działań ludzi w poprzedzających ją 39 dniach, czyli w Fali Ziemi (kooperacja kontra karierowiczostwo), Fali Psa (lojalność kontra dwulicowość) i Fali Nocy (orientacja w przestrzeni kontra pokrętne plany). Dlatego wszystko, co teraz się dzieje i będzie działo, jest niezbędne z perspektywy planu sanacji. Nie wyciągajmy pochopnych wniosków, lecz zaufajmy inteligencji Wojownika Światła.

W trzecim dniu Fali Wojownika, w znaku 3 Zwierciadła (instrument Prawdy i demaskowania fałszu), w naszym kraju nastąpiła nagła zmiana szefa rządu. W każdym państwie prezydent odzwierciedla dominujący poziom świadomości narodu, a premier kierunek rozwoju społeczeństwa.

W spektrum świadomości Wojownika każdy czyn, każda bieżąca taktyka i strategia przyszłości są analizowane pod kątem przestrzegania zasad Uniwersalnego Kodeksu Etycznego. Wolna wola człowieka jest nadal respektowana, tylko że skutki szkodliwej samowoli objawią się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej (najpóźniej na przełomie kwietnia-maja).

Patrząc z poziomu Nowej Etycznej Społeczności Ziemi, zmuszenie premier Szydło do dymisji odbyło się w atmosferze skandalu i z naruszeniem Praw Czasu. Nawet jeśli zmiana była konieczna, wybrano najmniej odpowiedni moment. Najpierw sejm odrzucił wotum nieufności opozycji wobec pani premier, a kilka godzin później jej własna formacja usunęła ją z urzędu. Została publicznie upokorzona przez męskich hegemonów w osobie prezesa i jego wspólników. Zdeptano jej kobiecą godność, uczucia, wartości, którym pozostała wierna do końca. Zdradę tych, którym ufała, przyjęła z wielką klasą. Zdecydowała się pozostać w rządzie jako wicepremier bez teki i dalej służyć Polsce i Polakom. Nie ujął się za nią także prezydent, co więcej nowego premiera nazwał swoim premierem.

Pozytywnym zaskoczeniem jest to, że premier Szydło, nie znając przesłania heksagramu zmienności (nr 46, „Postęp”), który przytoczyłam w poprzednim artykule, postąpiła zgodnie z jego wskazówką. – »Teraz jest czas, w którym trzeba być aktywnym, a jednocześnie zdolnym przystosować się do gwałtownie zmieniających się okoliczności. Nie bój się zbliżyć do ludzi, którzy stoją na eksponowanej pozycji. Ich obecność może okazać się bezcenna dla przyszłości«.

Następną tzolkinowską ciekawostką jest postawa prezesa J.K. i powtórka błędu z przeszłości. W 2006 r. Kazimierz Marcinkiewicz i w 2017 Beata Szydło przestali pełnić funkcję premiera właśnie w Fali Wojownika. Oboje cieszyli się dużym poparciem społeczeństwa, o wiele większym niż prezes.

Teraz nowym premierem został Mateusz Morawiecki. Emanuje z niego optymizm; jest inteligentny, doceniany w świecie ekonomii, podjął skuteczną walkę z mafią watowską, włada kilkoma językami, uchodzi też za „ministra-wizjonera”, który uwielbia prezentacje w PowerPoincie, tabelki, statystyki, cyfry. Jego słabym ogniwem jest to, że nie przepada za polityką prorodzinną, a każdego obywatela traktuje jak potencjalnego przestępcę podatkowego. Głównym zadaniem nowego premiera jest ocieplić relacje polsko-unijne. Wiemy, że warunkiem naprawy tych stosunków jest przyjęcie imigrantów islamskich do Polski. Życzmy premierowi powodzenia w potyczkach z oligarchią brukselską.

Niezależnie od tego, czego zdoła on dokonać, będzie mu bardzo trudno uwolnić się od odium niesmaku wokół siebie. Do rządu dostał się dzięki koneksjom ojca, od początku miał aspiracje na premiera, jego relacje z szefową rządu nie były dobre. Kinem jego narodzin jest 5 Noc na Fali Wichru. Jest więc człowiekiem czynu, dysponuje ogromnym potencjałem twórczym i jednocześnie ogromnym potencjałem zniszczenia.

Ale zmiana kierunku rządzenia może być równie dobrze zapowiedzią początku końca PiSu. Nie może być tak, że jeden człowiek rządzi państwem z tylnej ławki i za nic nie odpowiada. PiS może podzielić los PO.

Zachowajmy więc spokój i spójrzmy na obecne zmiany jak na konfrontację męskiej hegemoni z kobiecą lojalnością. To, co dotąd skrywało się w cieniu, teraz pokazało swoje prawdziwe oblicze. Energia żeńska wyszła z tej wrzawy poturbowana, ale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.




In lak’ech

Data publikacji: 9.12.2017, sobota



» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 
21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35
   następne 8 »