Listy
Ponad podziałami...

SOLIDARNIE i RAZEM


100-Lecie Niepodległości uczczono w ponad tysiącu miejsc na świecie. W Polsce świętowano ten dzień we wszystkich regionach kraju. W Marszu Niepodległości w Warszawie wzięło udział 250 tysięcy osób, które zjechały z całego kraju, drugie tyle obserwowało Marsz wzdłuż trasy pochodu… Kolejarze łódzcy dołączali do składów dodatkowe wagony, aby Łodzianie na czas dotarli do Warszawy. Nie zabrakło też Polonii i gości zagranicznych. Tego dnia nie istniały żadne podziały, opcje, wyznania, przekonania – byliśmy JEDNĄ biało-czerwoną Wspólnotą.

Z tej wspólnoty wyłamała się totalna opozycja i totalni dziennikarze, choć nie zabrakło kilku prowokatorów próbujących wszczynać burdy. Poza kilkoma incydentami marsz przebiegł spokojnie. Uczestnicy nie dali się sprowokować. Na pochodzie pojawiły się race dymne, które były zabronione. Jednak na tę szczególną rocznicę można było zrobić wyjątek. Race były w kolorze białym i czerwonym, co o zmroku dodawało klimatu pochodowi. Ale „totalni” widzieli co innego i nie zawahali się nazwać Marsz Niepodległości paradą bolszewizmu, faszyzmu, nacjonalizmu i taki przekaz puścili w świat.

□ Czas, aby rząd, zamiast wciąż tłumaczyć się przed totalną opozycją i światem, zaczął bronić honoru normalnych Polaków, w tym 250 tysięcy uczestników Marszu Niepodległości – kombatantów, rodzin z dziećmi, zwykłych ludzi... □ Tysiące ludzi idących obok siebie z biało-czerwonymi flagami, małe dzieci z chorągiewkami w dłoni – to robi wrażenie!




Data publikacji: 14.11.2018