Listy
Kontrowersje...

Czas na opamiętanie
„Dać człowiekowi palec, to weźmie całą rękę”



I jeszcze będzie mało. Tak można skwitować dziwną postawę protestujących w sejmie matek dzieci niepełnosprawnych po 11 dniach protestu. □ Treść artykułu jest kontrowersyjna – przeczytaj go w kontekście funkcji Fali Wichru.

Co widzimy? – Minister rodziny spełniła główne postulaty, przywiozła konkretne rozwiązania, ale protestujące panie nagle zmieniły żądania i oznajmiły, że chcą żywej gotówki. Przy 280 tys. uprawnionych byłoby to 1,5 mld zł miesięcznie. W kasie nie ma takiej gotówki, dlatego minister zaproponowała im więcej ale w naturze (np. bezpłatne pieluchomajtki, ortezy, sprzęt rehabilitacyjny, nieograniczone zabiegi rehabilitacyjne). Domaganie się natychmiastowej dymisji mister, której nie można odmówić zaangażowania, odpowiedzialności, dobrej woli, empatii, kobiecej wrażliwości, świadczy o arogancji i braku woli porozumienia ze strony protestujących.

To sprawia, że część społeczeństwa przestaje rozumieć postawę protestujących, w tym środowiska osób niepełnosprawnych. Te mamy powinny się opamiętać, pomyśleć o potrzebach innych i zacząć cieszyć się tym, co już osiągnęły.

Poza tym spełnienie roszczeń jednej tylko grupy mogłoby zachęcić kolejne do protestów. Gaszenie pojedynczych „pożarów” nie rozwiąże problemów kumulujących się od dziesięcioleci, potrzebne są rozwiązania systemowe i takie wchodzą w życie od stycznia 2019. Protestujące w sejmie matki odniosły niekwestionowany sukces i czas wrócić do domów. O wiele tragiczniejszy jest los rodzin, opiekujących się rodzicami lub dorosłymi dziećmi, którzy stali się całkowicie niepełnosprawni na skutek ciężkiej choroby lub wypadku. Oni nie dostają żadnej pomocy od państwa.

Warto zachęcić protestujące mamy do skorzystania z pięknych doświadczeń innych rodziców – jak ci ze Stargardu Szczecińskiego, którzy w 1992 r. założyli stowarzyszenie i sami zadbali o przyszłość i aktywność niepełnosprawnych dzieci. Stowarzyszenie dba o usamodzielnienie niepełnosprawnych, prowadzi zajęcia terapeutyczne i rehabilitacyjne, przysposabia do pracy, organizuje wycieczki, niesie realną pomoc. Rodzice mogą tam zostawić na kilka godzin dzieci, by odpocząć, zrobić zakupy, pójść do kina. Godny naśladowania jest też program mieszkanie wspomagane. W bloku wydzielono jedną klatkę, podopieczni-lokatorzy mają wspólną stołówkę, dostępny bus, są pod stałą opieką rehabilitantów. Opiekunowie mieszkają na ostatnim piętrze, są do dyspozycji przez 24 godziny.

Powoli zaczynają się też odsłaniać kulisy obecnego protestu. Wiele wskazuje na to, że został on zainspirowany z tylnej ławki, a niepełnosprawni wciągnięci w pokrętną grę, służącą lansowaniu się sejmowej opozycji i nie tylko, z okazji skorzystał też prezydent. □ W takiej sytuacji, straż marszałkowska, nie bacząc na medialny hałas, powinna przetransportować protestujących do hotelu sejmowego. □ Powinna powstać ustawa bezwzględnie zakazująca protestów w parlamencie.

Niezależnie od szczerego współczucia i sympatii dla protestujących rodziców, na problematykę trzeba spojrzeć kompleksowo. Emocje są bardzo złym doradcą, a granie na emocjach może zwrócić się przeciwko „grającym”.





Data publikacji: 28.04.2018