Listy
Miarka się przebrała...

CZARNY PROTEST
● Akcja „czarne koperty 2016”
● Islandia – „Długi piątek 1975”



Zgodnie z rachubą 13 Księżyców/28 dni drugi biegunowy księżyc ujawnił skalę i ciężar tegorocznych wyzwań, a trzeci, obecny, dynamizując procesy, nie pozwala przegapić zagrożeń. Gra toczy się bowiem o wysoką stawkę – GODNOŚĆ i WOLNOŚĆ polskich kobiet. Sprzężenie miesięcy nastąpiło w spektrum Fali Białego Jaguara-Ix, co ma niebagatelne znaczenie. Poziom Ix (czyt. iisz) odpowiada za „powrót Bogini”, czyli przebudzenie energii żeńskiej w świadomości wolnych kobiet i mężczyzn.

Tak też się stało. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Katalizatorem okazał się projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej z inicjatywy Fundacji Pro-Life, który ku zaskoczeniu ogółu zyskał poparcie także posłów opozycji. Tak widmo „Babilonu” wtargnęło do sejmu. Natomiast impulsem do zrywu stał się wpis aktorki K.Jandy na facebooku, dot. strajku kobiet w Islandii w 1975 r. Myśl od razu podchwyciły postępowe środowiska kobiece w kraju.

Stąd w poniedziałek, 3 października, w ponad 50 miastach odbędą się masowe protesty kobiet i mężczyzn ubranych na czarno przeciw dyskryminacji i ograniczaniu praw polskich kobiet. Całkowity zakaz aborcji, także w przypadku ciąży na skutek kazirodztwa i gwałtów zbiorowych, pod groźbą kary 5 lat więzienia to nie tylko odebranie kobietom prawa do świadomego macierzyństwa przez „fanatycznych ajatollahów w sutannach”, ale akt największego barbarzyństwa – zdegradowania każdej kobiety do roli inkubatora i płodnej kotki. Budujące jest to, że tym razem sami mężczyźni zachęcają kobiety do wyjścia na ulicę. Wielu pracodawców bez słowa udzieliło paniom urlopu na życzenie. (3.10. Pulsar będzie nieczynny.)


(Rozsyłacie to dalej, drukujcie, rozwieszajcie gdzie się da.)

Pamiętajmy, że im większa ignorancja, tym łatwiej manipulować ludźmi. Na tym bazują egzekutorzy staro-babilońskiego ducha – świeccy i duchowni, wykorzystujący „bogobojne niewiasty”, opętane ich fundamentalistyczną ideologią, jako żywe tarcze i swoje mówiące tuby. Tu potwierdziło się znane powiedzenie: „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. – I posłał… tylko że nie babę, lecz „posłuszne niewolnice z seraju pod okiem medialnych eunuchów”.
Sytuację pogarsza fakt, że uległa im nawet pani premier, która – jak wiemy, w przestrzeni subtelnej wyznacza kierunek mentalnego rozwoju narodu. Publicznie nazywając siebie i nowego superministra „pomazańcami J.Kaczyńskiego”, dała jednoznaczny sygnał, że służy dwóm bogom, zaś krajem rządzi sekta. Na taki kurs nie może być zgody. Dziś chce się zakazać aborcji, zarządzać ciałem kobiet, jutro zakaże się noszenia mini i bikini, pojutrze seks z miłości okrzyknie grzechem, "nierządnice" będzie się piętnować z ambony - mężczyzn rozgrzeszać z urzędu, stosunki intymne ograniczy się do reglamentowanej polityki prokreacyjnej "za opłatą na kartki". Instytucjonalna pazerność nie zna granic. Bez echa przeszedł incydent w krakowskiej Kurii, która mimo podpisanej umowy nie chce zwrócić szkołom kosztów zakwaterowania pielgrzymów podczas ŚDM, oczekując od ministra uregulowania długu z puli przeznaczonej na oświatę, czyli zabierając uczniom. Ludzie potrzebują religii, ale religii jako szczerej wiary i prawdziwej nauki. Dlatego zanim Kościół weźmie się za "naprawę" obyczajów społecznych, najpierw niech uzdrowi swoje.


„Długi piątek” w Islandii

Islandia kojarzy się powszechnie z wulkanem Hekla i gejzerami. Ale istnieje tam jeszcze jeden niewidzialny dla oka „supergejzer” – „generator energii żeńskiej”, który przebudził się 41 lat temu, w piątek, 24 października 1975 r., w kinie 13 MEN /Niebieskiego Kosmicznego Orła na Fali Ręki. Tego dnia 90% islandzkich kobiet wzięło udział w ogólnokrajowym „strajku” pod hasłem: „Mężczyźni, nauczcie się w końcu doceniać pracę kobiet!”. Panie wzięły wolny dzień w pracy, gospodynie domowe przestały gotować, sprzątać, zajmować się dziećmi.



Kobiety zbierały się na placach albo w kawiarniach, aby dyskutować o nierównościach społecznych. Były wśród nich starsze panie, licealistki, wystrojone damy i robotnice. Niektóre szkoły, sklepy, zakłady, fabryki trzeba było zamknąć, bo nie było komu w nich pracować. Dla wielu instytucji największym problemem okazały się biegające w biurach dzieci, których zdesperowani ojcowie nie mieli z kim zostawić. Z półek supermarketów poznikały kiełbaski – jedyne danie, z którego przyrządzeniem radziła sobie większość islandzkich mężczyzn. Trwało to tylko jeden dzień, ale zapoczątkowało prawdziwą rewolucję społeczną.

5 lat po „strajku”, Islandia stała się pierwszym krajem na świecie, w którym prezydentem została kobieta. Dziś reprezentacja kobiet i mężczyzn w tamtejszym parlamencie jest niemal równa. Islandia uchodzi za jedno z najbardziej przyjaznych kobietom państw świata. Zatrudnienie kobiet wynosi 76%, a różnice płacowe stale topnieją. W zarządzie firm zatrudniających powyżej 50 pracowników 40% zarządu muszą stanowić kobiety. [Źródło: Art. pt. „40 lat temu islandzkie kobiety przez jeden dzień strajkowały” /wiadomosci.gazeta.pl, 2015 r.].


Akcja „Czarne koperty”

Fraktal islandzki uaktywni się ponownie w zbiorowym polu świadomości w okresie 2–14 października br. – w Fali RĘKI. Przez 13 dni z tego źródła każdy z nas może czerpać inspirację i siły do przeciwdziałania destrukcji i stagnacji.

Wielu pośród nas boi się wyrażać własne poglądy z obawy przed represjami w pracy czy ze strony lokalnych władz, ale istnieje bezpieczny sposób na wspieranie ducha postępu, a dziś także wolności kobiet. Każdy może wyrazić swoje „NIE”, wysyłając do Sejmu list z napisem „CZARNY PROTEST”, własnoręcznie malując na kopercie czarną obwódką, pasek itp., oraz pisząc na kartce albo na odwrocie koperty tylko swoje imię i nazwę miasta. Trzeba jednak zainwestować 2 zł w znaczek pocztowy. Cóż, wolność kosztuje...

Kancelaria Sejmu, 00-902 Warszawa, ul. Wiejska 4 / 6 / 8


Opracowanie: Hanna Kotwicka
Data publikacji: 1.10.2016, sobota
dzień Alpha /czakra gardła
Kin 26, 13 Cimi/Łącznik