Listy
Człowiek i Natura...

● „Trzy sekundy do północy"
● Ludzie dla ludzi



Z perspektywy NAUKI

Dr Steven Hatfill, lekarz, wirusolog i współautor książki „Three Seconds Until Midnight”, w pracy tej ostrzegał przed globalną pandemią, na którą świat nie będzie przygotowany.

□ Skąd biorą się coraz groźniejsze wirusy i dlaczego atakują ludzi?

Dr Hatfill wyjaśnia, że wirusy od zawsze były obecne na Ziemi. Ukryte w puszczach i niedostępnych dla ludzi zakątkach, atakowały zwierzęta, zabijając nawet do 50 procent zakażonych gatunków. Gdy populacja ludzka zaczęła się rozrastać, wchodzić na tereny zwierząt, budować tam domy, wirusy zaczęły przechodzić na ludzi. Zdaniem dr. Hatfilla w ciągu najbliższych 20 lat pojawi się 10 do 40 nowych wirusów.

Dlatego musimy potraktować obecną pandemię jako poważne ostrzeżenie, zanim zaskoczy nas coś mega niebezpiecznego. Na pandemię składają się lokalne epidemie. Dlatego każdy kraj musi zamknąć wirusa „wewnątrz swojej społeczności”, co wiąże się z dużymi niewygodami i ograniczaniem osobistej wolności, ale nie ma innej możliwości. Bez tego żadna służba zdrowia nie poradzi sobie z pandemią.

Dr Hatfill od lat apelował do rządów, aby służby medyczne zaczęły gromadzić rezerwy odzieży ochronnej, masek, sprzętu, łóżek. Każdy kraj powinien trzymać w gotowości plan kryzysowy, mieć ścisłe procedury i przepisy na wypadek pandemii. Niestety, jego głos przemknął bez echa. W wielu europejskich krajach, w tym w Polsce, na wydziałach medycznych zaprzestano kształcić lekarzy zakaźników, uważając Stary Kontynent za bezpieczny i wolny od tego rodzaju zagrożeń. Stąd większość lekarzy zakaźników to ludzie starej daty.


Z perspektywy ŚWIADOMOŚCI /za E.J.Michael, „Quinn of the Sun”, 1995

»Do tej pory nasze ludzkie uczucia najskuteczniej budziły kataklizmy lub inne nieszczęścia, nagłaśniane przez media. Potem wszystko wracało do starej codzienności, ustawicznych gonitw, przepychanek, rywalizacji. Jednak Matka Natura nie będzie nas ostrzegała w nieskończoność.

Proroctwa starych kultur zapowiadały, że »na koniec czasu czasów jeśli zbyt mało ludzi przebudzi się duchowo, zostanie włączony plan zastępczy i ster przejmą siły Natury, które w bolesny sposób pokrzyżują ludziom plany, zburzą ekonomiczny i polityczny porządek świata, rzucą elity władzy na kolana. Wtedy ucierpią zarówno pozytywne, czynne jednostki, jak i bierne. Dlatego zamiast tylko po cichu, w głębi serca, w tajemnicy przed innymi popierać zachodzące przemiany, byłoby lepiej dla wszystkich, aktywnie włączyć się do pracy już teraz. Musimy wznieść się ponad nasze rozgoryczenie i nauczyć się kochać bez stawiania warunków. Nie powinniśmy osądzać ludzi „złych” – w opinii większości zasługujących na naganę. Powinniśmy przebaczyć nawet tym, których uważamy za wrogów. Jak długo będziemy się wahać, nie zrobimy kroku postępu. Gniew jest trucizną dla Duszy – niszczy delikatne płatki jej kwiatu.«

»Świat potrzebuje ludzi, którzy chcą rozwiązywać problemy i budować nowy etyczny porządek społeczny. Inicjatywa musi wyjść oddolnie – od jednostek, grup, mieszkańców gmin, miast, regionów i krajów. Bez reform zapanuje chaos, który z czasem doprowadzi do całkowitego załamania… Jak długo nasze „ja” będzie żyło wyłącznie dla siebie, dla swoich dzieci i najbliższej rodziny, nie doświadczy w życiu poczucia bezpieczeństwa, prawdziwego szczęścia, satysfakcji, spełnienia. Dlatego potrzeba nam osób wrażliwych, uduchowionych, które nie żyją wyłącznie dla siebie, lecz także dla dobra całości… Postęp spirytualny włącza poczucie odpowiedzialności za dobro ogółu i jednostki. Tego nie osiągniemy z pomocą przepisów i prawa. To powinno wyjść z poziomu postrzegania wolnego ludzkiego ducha.«

»Nadejdą jednak czasy, kiedy człowiek osiągnie taki poziom dojrzałości, że będzie zmuszony zdać się na własną zdolność rozstrzygania. Ludzie wypracują niezależną od innych postawę, samodzielne myślenie i przejąć pełną odpowiedzialność za dokonywane wybory. Każdy człowiek będzie sam dla siebie nauczycielem. Zakończą się czasy ślepego posłuszeństwa wobec cudzych autorytetów zarówno w kwestiach materialnych, jak duchowych… Nawet jeśli dziś wydaje się to niemożliwe, w nowych czasach ukształtuje się nowa kultura i wszystkie wspólnoty będą okazywać sobie szacunek, współpracować dla dobra innych. Jeśli obecne pokolenie podejdzie z pokorą do zbliżających się wydarzeń, to za kilka dekad staniemy się nową cywilizacją… Wymaga to moralnej odpowiedzialności i wrażliwości na uczucia innych.«


Data publikacji: 20.03.2020