Listy
Piąty ZIELONY zamek…

Część 3:
LAMAT ● W spokoju siła



Fala Żółtej GWIAZDY domknie 52-dniową przestrzeń zielonego zamku współpracy, kooperacji i synchronizacji społecznej. W odniesieniu do obecnej sytuacji na świecie, w ciągu 13 dni fali bilansowane będą wyniki indywidualnych i grupowych działań ludzi, jak również społeczeństw i rządów w trzech poprzedzających ją falach:

● Fali Księżyca – tu wybuchła epidemia koronawirusa w Chinach
● Fali Wiatru – wirus zaatakował Włochy
● Fali Orła – wirus dotarł do Polski.


„Gwiezdni kontrolerzy LAMAT” – jako energie nadzorujące bieg procesów naprawczych, nie tolerują samolubstwa, wykrętów, lawirowania ani spychania odpowiedzialności na innych. Należy zaznaczyć, ze szefem piątego zamku jest 4 Eb – Żółty Samoistny Człowiek (czwarta żółta pieczęć w Fali Księżyca – zob. grafikę), który koordynuje działania i obliguje do przejęcia odpowiedzialności za własne wybory, w przeciwnym razie skutki samowoli mogą okazać się tragiczne dla wszystkich. Wydarzenia w Fali GWIAZDY pokażą nam, co jako jednostka i społeczeństwo robimy poprawnie i nad czym powinniśmy pilnie popracować.

Godna pochwały jest postawa naszego społeczeństwa, jak również ministra zdrowia. Jego profesjonalizm, ofiarność i skromność zostały już zauważone na całym świecie. Zamknięcie granic Polski sprawiło, że koronawirus został „zamknięty” wewnątrz kraju, a Polacy wracający z zagranicy poddawani są obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie domowej. Reszta zależy od odpowiedzialności tych osób.

Z uwagi na ogromną ilość fake newsów w Internecie, wiedzę wokół tematyki koronawirusa warto czerpać z wiarygodnych źródeł. Telewizja publiczna i stacje komercyjne uruchomiły codzienne panele z lekarzami i wirusologami, którzy odpowiadają na przesyłane im pytania od ludzi.


W spokoju siła

Mądrość Majów mówi, że zamiast lękać się tego, co nadchodzi, lepiej zawczasu przygotować się na to, co musi nadejść. Przestrzegajmy więc zasad higieny, nie ulegajmy panice ani podszeptom trenerów zastraszenia, lecz słuchajmy specjalistów. Wszystkie podane niżej informacje pochodzą z paneli telewizyjnych na Polsacie, TVP i TVN. UWAGA: Poniższe informacje są modyfikowane

● Wirusolodzy i lekarze zakaźnicy uspokajają, że krótkie zetknięcie się z osobą zainfekowaną nie oznacza natychmiastowego zakażenia. Jest to wręcz niemożliwe. Organizm ludzki potrzebuje około 15 minut bliskiego kontaktu z osobą zarażoną (np. uściski dłoni, czułe przywitanie, rozmową twarzą w twarz), aby zarazić się koronawirusem, ale oprócz samego wirusa musi zadziałać jeszcze kilka innych czynników. W zamkniętym pomieszczeniu można zarazić się w ciągu kilku minut. Koronawirus przenosi się drogą kropelkową, a nie przez krew, dlatego zadrapanie czy skaleczenie palca nie stwarza bezpośredniego zagrożenia. Oczywiście, ranę jak zwykle należy zdezynfekować.

● Nastroje tonują również weterynarze: psy są odporne na koronawirusa i nie przenoszą go na łapach, ponieważ wirus jest nieodporny na czynniki środowiskowe. Zanim pies dojdzie do domu, koronawirus zginie. Co więcej, psy uodporniają właścicieli na wirusy.

● Domaganie się testów na koronawirusa dla wszystkich obywateli a przynajmniej na życzenie jest nie tylko niemożliwe, ale też mija się z celem. Żadne państwo nie ma takich możliwości. Specjaliści wyjaśniają, że obecność wirusa można wykryć dopiero po 5–7 dniach od chwili bliskiego kontaktu z osobą zarażoną. U większości osób wirus staje się wykrywalny dopiero w momencie pojawienia się pierwszych objawów.

● Obecnie (tzn. na dzień 20.03.2020) w Polsce działa już 40 specjalistycznych laboratoriów przez 24 godziny, które są w stanie wykonać maksymalnie 4 tysiące testów dziennie. Przebadanie 38 milionów obywateli zajęłoby wiele wiele lat, nie uwzględniając konieczności trzykrotnego powtórzenia badań.




Data publikacji: marzec 2020